Zyski S&P 500 są tak dobre, że inwestorzy zaczynają się martwić
Najnowszy powód do obaw o rynek akcji jest nietypowy: wzrost zysków okazał się zbyt silny.
Sezon publikacji wyników za drugi kwartał zbliża się do końca. Wszystko wskazuje na to, że był to jeden z najlepszych trzymiesięcznych okresów dla wyników spółek w ostatnich latach. Wzrost zysków przekracza 30%.
Tak szybkie tempo prawdopodobnie nie utrzyma się jednak długo. Konsensus, czyli średnia prognoz analityków, zakłada, że w pierwszym kwartale 2027 r. wzrost spadnie poniżej 20%, a w całym 2027 r. wyhamuje do poziomu kilkunastu procent — wynika z szacunków strategów Bank of America Corp. Z historycznego punktu widzenia takie tempo nadal byłoby zdrowe. Rynek często reaguje jednak słabiej, gdy wzrost zysków spowalnia z bardzo wysokiego poziomu.
Taki scenariusz może w przyszłym roku sprowadzić rynek akcji do jednej z najsłabszych faz. Gdy wzrost zysku na akcję (EPS) pozostaje powyżej długoterminowego trendu, ale jednocześnie zwalnia, mediana 12-miesięcznej stopy zwrotu z indeksu S&P 500 wynosiła w przeszłości 6,7%, a dodatni wynik odnotowywano w 72,3% przypadków. Dla porównania, gdy wzrost EPS był powyżej trendu i przyspieszał, mediana stopy zwrotu wynosiła 14%, a dodatni wynik pojawiał się w 83,3% przypadków.
Dane historyczne są jednak bardzo ograniczone, jeśli chodzi o skalę wyjątkowo dobrych wyników obserwowaną w tym roku. Strategowie Bank of America, którym przewodzi Savita Subramanian, oczekują, że wzrost pozostanie powyżej 20% także w trzecim i czwartym kwartale. Oznaczałoby to cztery kolejne kwartały ze wzrostem przekraczającym ten poziom.
Takie serie zdarzały się rzadko — od 1936 r. odnotowano je tylko 10 razy. Ostatnie przykłady pojawiały się po okresach recesji zysków na akcję, czyli silnego i długotrwałego spadku wyników spółek. Należały do nich okres pandemii COVID-19 oraz globalnego kryzysu finansowego.
Wysokie tempo wzrostu nie jest jedynym wyróżnikiem obecnego sezonu wyników. Zyski spółek z indeksu S&P 500 zmierzają również do jednej z największych w historii pozytywnych niespodzianek względem prognoz analityków — podała firma Citadel Securities.
Scott Rubner, szef strategii dotyczącej akcji i instrumentów pochodnych na akcje w tej firmie, zwrócił uwagę, że spółki przechodzą również najszybszą ścieżkę rewizji prognoz zysków od co najmniej 26 lat.
„Co ważne, nie jest to wyłącznie historia związana ze sztuczną inteligencją. Debata na temat sytuacji gospodarczej pozostaje skomplikowana, ale komunikat płynący z amerykańskich spółek jest znacznie prostszy: zyski są lepsze od oczekiwań i to zdecydowanie” — napisał Rubner w opublikowanej we wtorek notatce.
Do zamknięcia poniedziałkowej sesji 85,2% spółek przekroczyło oczekiwania Wall Street dotyczące zysku na akcję. To najwyższy odsetek od 2021 r. Zaledwie 10,8% spółek nie spełniło prognoz — najmniej od trzech dekad, wynika z danych Bloomberg Intelligence.
W środę indeks S&P 500 wzrósł o 0,3%. Inwestorzy pozytywnie zareagowali na lepsze od oczekiwań raporty kwartalne między innymi CoreWeave Inc. i Super Micro Computer Inc.
Pojawia się jednak pytanie, czy wyniki mogą być jeszcze lepsze.
Ben Inker, współszef zespołu odpowiedzialnego za alokację aktywów w GMO, określił zyski w drugim kwartale jako „niezwykłe”. Zauważył jednak różnicę między sektorem sztucznej inteligencji a resztą rynku. W przypadku wielu pozostałych spółek dobre wyniki można przypisać cyklicznemu ożywieniu, czyli poprawie koniunktury po wcześniejszym osłabieniu.
„Jeśli ożywienie będzie trwało, bardzo prawdopodobne jest, że doprowadzi do wzrostu inflacji i stóp procentowych. Jeśli natomiast osłabnie, spółki prawdopodobnie rozczarują w porównaniu z podniesionymi prognozami” — powiedział Inker.
Analiza Bespoke Investment Group pokazuje, że spółki podnoszą oczekiwania dotyczące wzrostu w jednym z najszybszych temp w ciągu ostatnich 25 lat. Firma zachowuje jednak ostrożność i ostrzega przed możliwymi skrajnościami.
Podnoszenie prognoz przez analityków i same spółki zwiększa prawdopodobieństwo pojawienia się „obszarów nadmiernego optymizmu” — uważa Noah Weisberger, główny strateg ds. amerykańskich akcji w BCA Research. Jednocześnie ocenił, że oczekiwany wzrost zysków o kilkanaście procent w 2027 r. wydaje się możliwy do osiągnięcia.
Przy podwyższonych stopach procentowych i dużej liczbie nowych akcji, które mogą trafić na rynek wraz z debiutami kolejnych firm związanych ze sztuczną inteligencją, szczyt wzrostu zysków wiąże się jednak z ryzykiem.
„Rynek obligacji pozostaje naszym głównym źródłem obaw dotyczących akcji, biorąc pod uwagę wysokie mnożniki wyceny oraz falę debiutów giełdowych, którą przy obecnych wycenach trzeba jeszcze wchłonąć” — powiedział Weisberger. „W pewnym momencie inwestorzy słusznie mogą przestać płacić najwyższe mnożniki za szczytowe zyski”.
Inwestorzy mogą już uznawać, że poprzeczka dla spółek w kolejnych kwartałach została ustawiona zbyt wysoko. Jill Carey Hall, strateg Bank of America, zauważyła, że reakcje rynku na wyniki lepsze od prognoz i wzrost zysków były nieco słabsze niż w poprzednich kwartałach. Jej zdaniem sugeruje to, że „wiele dobrych wiadomości zostało już uwzględnionych w cenach akcji”.
Western Digital Corp., Datadog Inc., Sandisk Corp. i DaVita Inc. przekroczyły zarówno prognozy dotyczące przychodów, jak i zysków, ale ich akcje spadły. Dane Bloomberg Intelligence pokazują, że spółki, które przebiły prognozy przychodów, zysków lub obu tych pozycji jednocześnie, notowały średnio zerową jednodniową nadwyżkową stopę zwrotu, czyli nie osiągały wyniku lepszego od szerokiego rynku. Rozminięcie się z oczekiwaniami prowadziło natomiast do głębszych wyprzedaży.
„Inwestorzy już wcześniej pozycjonowali się pod dobre wiadomości i mocne wyniki. Kiedy akcje rzeczywiście przebiły prognozy, nagroda za to nie była już tak duża, jak zwykle” — powiedziała Carey Hall.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.