Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Zysk Tesli na samochód spadł o kolejne 8% w drugim kwartale — obawiam się, że to może się utrzymać

Redakcja InwestHub · 25 lipca 2026 02:05

Na początku miesiąca lepsze dane o dostawach w drugim kwartale odnowiły nadzieję, że Tesla wraca na właściwe tory. Wyniki finansowe za drugi kwartał, opublikowane po zamknięciu środowych notowań, przyćmiły te dobre sygnały.

Firma zamieniła 28,2 mld USD przychodów na zysk na akcję (EPS — zysk przypadający na jedną akcję) w wysokości 0,33 USD. Analitycy oczekiwali 26,3 mld USD przychodów i 0,50 USD zysku na akcję.

Tesla jednocześnie rozwija lub buduje kilka nowych działalności, co generuje nieprzewidywalne koszty rozwojowe. Należą do nich:

  • panele słoneczne i baterie magazynujące energię,
  • autonomiczne taksówki (robotaxis),
  • roboty humanoidalne (roboty przypominające człowieka).

Te projekty mogą tłumaczyć częściowe nieosiąganie prognoz, ale nie likwidują niepokojów związanych z biznesem samochodów elektrycznych.

Podstawowy biznes Tesli, czyli sprzedaż samochodów elektrycznych, zaczyna wykazywać oznaki presji rynkowej. W drugim kwartale całkowite dostawy wzrosły do 480 126 pojazdów. Mimo to każdy z tych samochodów wygenerował średnio o 2 613 USD mniej przychodów niż zaledwie kwartał wcześniej. Koszt produkcji przypadający na wyprodukowany pojazd wzrósł z kolei o ponad 6 000 USD i nieco podskoczył wraz z rosnącymi dostawami.

W praktyce Tesla wydaje więcej, by zarobić mniej na każdym wyprodukowanym lub dostarczonym samochodzie.

Winowajcą jest przede wszystkim konkurencja. Cięcia cen Tesli zbiegały się z pojawieniem się szerszej oferty innych samochodów elektrycznych — zwłaszcza modeli chińskiej BYD (OTC: BYDDY). BYD dostarczyła w drugim kwartale 557 090 pojazdów elektrycznych na baterie, a wiele z nich zaczęto wysyłać do Europy, gdzie wcześniej dominowała Tesla. Byłoby naiwne sądzić, że dostępność tych alternatyw nie odbija się na atrakcyjności — a więc i sile cenowej — samochodów Tesli.

Nie wygląda na to, by ci konkurenci mieli się wycofać, teraz gdy zdobywają rozpęd. Oczekuję, że presja cenowa, z którą mierzy się Tesla, będzie się utrzymywać.

To nie oznacza automatycznie, że nie warto posiadać akcji Tesli. Jak często wskazywano, akcje te są wyceniane równie mocno ze względu na potencjał w robotyce i sztucznej inteligencji, co ze względu na biznes samochodów elektrycznych. To tworzy i utrzymuje premię, ale też zwiększa zmienność. Jeśli ambicje Tesli w zakresie robotyki nie przyniosą efektów tak dobrze lub tak szybko, jak oczekiwano, kurs akcji może ucierpieć.

Innymi słowy, sytuacja niesie ze sobą więcej ryzyka niż pewności, dlatego zalecam ostrożność.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.