Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Zuckerberg wysłał inwestorom Meta ważny sygnał w sprawie AI

Redakcja InwestHub · 5 sierpnia 2026 02:06

W każdym sezonie publikacji wyników przychodzi moment, gdy prezes spółki mówi coś, co pozwala spojrzeć na nią z innej perspektywy. Nie chodzi wtedy o przedział prognoz ani o przychody wyższe od oczekiwań, lecz o słowa, które zmieniają sposób, w jaki inwestorzy powinni myśleć o spółce. Podczas telekonferencji wynikowej Meta z 29 lipca doszło do takiego momentu. Nie wynikał on jednak z rachunku wyników.

Same wyniki kwartalne były słabe. Zysk na akcję spadł o 13% rok do roku, do 6,18 USD, i okazał się o niemal 1 USD niższy od konsensusu Wall Street wynoszącego 7,10 USD. Wolne przepływy pieniężne (po uwzględnieniu inwestycji) zmniejszyły się o prawie 91%, do zaledwie 784 mln USD, wobec 8,55 mld USD rok wcześniej. Wydatki inwestycyjne Meta sięgnęły w samym drugim kwartale 31,1 mld USD, czyli niemal dwa razy więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Spółka prognozuje, że w całym 2026 roku przeznaczy na inwestycje od 130 mld USD do 145 mld USD, czyli ponad dwa razy więcej niż 72 mld USD wydane w 2025 roku.

Po publikacji wyników kurs akcji spadł w handlu po sesji o około 8–10%. Wcześniej, od 15 lipca, notowania obniżyły się już o 21%. Zanim Zuckerberg zabrał głos podczas telekonferencji, informacje te nie były dla rynku nowością.

To, co Zuckerberg powiedział podczas tej rozmowy, powinno skłonić do refleksji inwestorów, którzy sprzedawali akcje Meta.

Co Zuckerberg powiedział o mocy obliczeniowej AI Meta

Meta buduje infrastrukturę sztucznej inteligencji w tempie, które zaniepokoiło część inwestorów. Wydatki inwestycyjne sięgnęły 31,1 mld USD w samym drugim kwartale, czyli niemal dwa razy więcej niż w tym samym kwartale rok wcześniej. Spółka prognozuje, że jej całoroczne wydatki inwestycyjne w 2026 roku wyniosą od 130 mld USD do 145 mld USD — ponad dwa razy więcej niż 72 mld USD wydane w 2025 roku. Jak informował „Fortune”, wszyscy zastanawiali się, czy te wydatki kiedykolwiek się zwrócą.

29 lipca Zuckerberg udzielił na to pytanie najjaśniejszej odpowiedzi spośród dotychczasowych. „Otrzymujemy wiele ofert za moc obliczeniową, z ceną znacznie wyższą od tej, którą zapłaciliśmy za jej uzyskanie” — powiedział analitykom. Budowana przez Meta infrastruktura nie tylko generuje koszty. Inne firmy ustawiają się w kolejce, by uzyskać do niej dostęp, i są gotowe płacić więcej, niż Meta wydała na jej stworzenie.

To zupełnie inna historia niż ta, którą opowiadał kurs akcji. Meta nie inwestuje w sztuczną inteligencję wyłącznie dlatego, że Zuckerberg wierzy w nią z powodów ideowych. Istnieje rzeczywisty popyt ze strony firm gotowych zapłacić premię. Kluczowe pytanie brzmi, jak szybko przełoży się on na rzeczywiste przychody.

Ambicje Meta na rynku chmury i rozmowy z Anthropic

Najbardziej konkretnym sygnałem tego popytu są doniesienia o rozmowach Meta z Anthropic. Firmy prowadzą wstępne negocjacje w sprawie umowy o wartości nawet 10 mld USD w ciągu dwóch lat. Jej przedmiotem miałoby być wynajmowanie przez Meta mocy obliczeniowej firmie Anthropic. Niczego jeszcze nie sfinalizowano, a obie spółki odmówiły komentarza. Sam fakt, że rozważa się umowę tej wielkości, mówi jednak wiele o popycie na infrastrukturę zbudowaną przez Meta.

Meta zatrudniła także Dave’a Browna, byłego członka kadry kierowniczej wysokiego szczebla Amazon Web Services, aby pomógł rozwijać jej ambicje na rynku chmury obliczeniowej. Takiego zatrudnienia nie dokonuje się wyłącznie po to, by sprawdzić możliwości rynku. To sygnał, że Zuckerberg poważnie traktuje przekształcenie mocy obliczeniowej w działalność biznesową, a nie tylko w pozycję kosztową.

Wewnętrznie projekt funkcjonuje już pod nazwą Meta Compute. Jeśli umowa z Anthropic dojdzie do skutku, będzie to pierwszy rzeczywisty krok Meta na rynku zdominowanym obecnie przez Amazon Web Services, Microsoft Azure i Google Cloud. Potencjał tego rynku jest duży. Wydatki na infrastrukturę AI mają przekroczyć 1 bln USD do 2029 roku, wobec 318 mld USD w ubiegłym roku. Część tych pieniędzy trafi do firm, które będą w stanie zaoferować niezawodną i wydajną moc obliczeniową po konkurencyjnych cenach.

Dlaczego podstawowa działalność reklamowa Meta wciąż jest fundamentem spółki

Najwięcej uwagi przyciągają wydatki, ale działalność reklamowa Meta nadal się rozwija. Przychody spółki wzrosły w drugim kwartale o 28% rok do roku, do 60,8 mld USD. Z aplikacji należących do grupy Meta korzysta codziennie 3,60 mld użytkowników, co daje spółce skalę dystrybucji, której może dorównać niewiele innych firm. Sztuczna inteligencja poprawia także ten podstawowy biznes. Usprawnienia w pozycjonowaniu treści i systemach rekomendacji przyniosły mierzalną poprawę skuteczności reklam oraz zaangażowania użytkowników.

Słabszy zysk na akcję i spadek wolnych przepływów pieniężnych były realne, ale częściowo wynikały z jednorazowych obciążeń. Po ich wyłączeniu podstawowa działalność spółki wygląda wyraźnie lepiej, niż sugerują główne dane wynikowe.

Najważniejsze jednorazowe obciążenia w drugim kwartale obejmowały:

  • 2,4 mld USD kosztów postępowań sądowych związanych z postępowaniami dotyczącymi bezpieczeństwa młodych użytkowników oraz sprawami dotyczącymi odpowiedzialności platformy. Był to jednorazowy koszt, a nie stałe obciążenie.
  • 1,18 mld USD odpraw związanych ze zmniejszeniem zatrudnienia o 8 000 osób w maju 2026 roku. Był to również koszt jednorazowy. Oszczędności wynikające z tych zwolnień pojawią się w kolejnych kwartałach.
  • Wyższe wynagrodzenia w formie akcji. Koszty tego rodzaju wzrosły w porównaniu z poprzednim kwartałem o 1,6 mld USD, częściowo z powodu działań mających zatrzymać specjalistów od AI. Zarząd zaznaczył, że jest to celowa inwestycja w utrzymanie pracowników tworzących produkty, które mają w przyszłości generować przychody z usług chmurowych.

Argumentacja Zuckerberga wobec inwestorów jest zasadniczo następująca: wydatki są ponoszone i nie można ich cofnąć, ale stworzone dzięki nim aktywa już przyciągają zewnętrznych klientów gotowych płacić wysokie ceny. Jeśli działalność chmurowa się rozwinie, znaczna część kosztów infrastruktury będzie już poniesiona, a dodatkowe przychody mogą być osiągane przy wysokiej marży. Jak informował „TheStreet”, właśnie na utrzymanie takiej perspektywy mimo zmienności kursu liczy Zuckerberg.

Co to oznacza teraz dla inwestorów w akcje Meta

Kurs akcji Meta spadł 30 lipca, po publikacji wyników, o prawie 8%. Notowania pozostają pod presją od kilku tygodni. Popyt na moc obliczeniową opisany przez Zuckerberga oraz późniejsze rozmowy z Anthropic mogą zmienić ocenę sytuacji, jeśli przełożą się na rzeczywiste przychody.

Morgan Stanley analizuje, ile może być w przyszłości warta monetyzacja AI przez Meta. Wynajem mocy obliczeniowej, subskrypcje i dostęp do interfejsu API mogą łącznie zwiększyć przyszłe zyski o około 25%, a sam przychód z API mógłby według tych szacunków podnieść zysk na akcję o około 1,22 USD. Są to jedynie szacunki, a nie obietnice. Sugerują jednak, że przy obecnych cenach kurs akcji nie uwzględnia niemal wcale tego potencjalnego wzrostu. To problem albo szansa — zależnie od tego, czy inwestorzy wierzą w przesłanie Zuckerberga z 29 lipca.

Rynek pozostaje sceptyczny i ukarał spółkę za skalę wydatków. Przesłanie Zuckerberga z 29 lipca było jednak takie, że wydatki już doprowadziły do powstania czegoś, co klienci chcą kupować. Inwestorzy w akcje Meta muszą teraz rozstrzygnąć, czy dadzą mu czas na udowodnienie tej tezy w drugiej połowie 2026 roku.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.