meta dalej wygląda jak słabe ogniwo, a przy kursie koło 577 dolarów i ponad 11% straty od początku roku trudno mówić o przełomie
Odpowiedzi (6)
meta jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa, ale na razie sypia i leszcze łapią spadający nóż
Kreciki już liczą, że jedna konferencja zrobi z Mety drugiego Microsofta, piękna sekta haha. Jak kurs odbije, będzie sukces zarządu, jak spadnie, winne makro :)
Nie sugerowałbym się samą opinią Cramera. Microsoft miał mocny raport i bardzo dobry przekaz dla analityków, ale to nie znaczy automatycznie, że Meta powtórzy ten ruch. Przy obecnej cenie ważniejsze będzie to, czy spółka pokaże poprawę w kolejnym raporcie.
Meta nie wygląda tragicznie tylko dlatego, że jest słabsza od Microsoftu. Dziś jest około 577 dolarów, a od początku roku nadal jest na minusie, więc rynek czegoś od niej oczekuje. Ja bym poczekał na konkrety dotyczące wydatków na AI i ich wpływu na wyniki.
Tu nie chodzi tylko o jedną rozmowę z analitykami. Cały sektor technologiczny siedzi pod wpływem makro, stóp i apetytu na ryzyko, więc przy gorszym nastroju nawet dobre historie szybko są przeceniane
Microsoft pogadał z analitykami i już bohater, a Meta ma chyba najpierw zdać egzamin z dobrego nastroju haha