Większość azjatyckich giełd pod presją rynku obligacji
Większość azjatyckich giełd spadała w poniedziałek, a ceny ropy obniżyły się na początku tygodnia, który zakończy się spotkaniem najważniejszych przedstawicieli amerykańskiej polityki gospodarczej w Jackson Hole. Kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy lekko zniżkowały.
W Tokio Nikkei 225 spadł o 0,5%, do 65 678,45 pkt. Południowokoreański Kospi stracił 3,5% i zakończył sesję na poziomie 6 664,36 pkt.
Hongkoński Hang Seng obniżył się o 2,1%, do 25 465,23 pkt, a indeks Shanghai Composite spadł o 0,7%, do 3 877,30 pkt.
Australijski S&P/ASX 200 zyskał 0,5%, do 9 107,40 pkt, wyróżniając się na tle pozostałych rynków regionu. Tajwański Taiex stracił 0,5%.
W środę inwestorzy otrzymają ważne dane o inflacji. USA opublikują raport dotyczący wydatków osobistych konsumentów w lipcu, czyli raport dotyczący wskaźnika PCE. To preferowana przez Rezerwę Federalną miara inflacji. Podobnie jak indeks cen konsumpcyjnych pokazuje on, że inflacja konsumencka w USA utrzymuje się uporczywie powyżej 3%.
Fed stara się sprowadzić inflację do celu wynoszącego 2%. Na początku 2025 roku była blisko tego poziomu, ale później zaczęła rosnąć, gdy Stany Zjednoczone nałożyły szeroki zakres ceł na towary z całego świata. Na początku 2026 roku inflacja gwałtownie przyspieszyła, ponieważ wojna z Iranem ograniczyła globalne dostawy ropy z cieśniny Ormuz.
W ubiegłym tygodniu rosnąca rentowność obligacji zmusiła Departament Skarbu USA do podjęcia nietypowej interwencji. Pojawiły się obawy, że wyższe koszty zaciągania kredytów ograniczą wydatki konsumentów, które są kluczowym źródłem siły amerykańskiej gospodarki. Inwestorzy zaczęli również zastanawiać się, czy nie powinni dwa razy przemyśleć finansowania pozornie niekończącego się strumienia zadłużenia rządu.
Rynek obligacji uzyskał tylko chwilową ulgę po ogłoszeniu przez sekretarza skarbu Scotta Bessenta, że rząd podwoi skalę odkupu obligacji o dłuższym terminie zapadalności. Działanie miało obniżyć rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA i zmniejszyć oprocentowanie kredytów hipotecznych. W piątek rentowność 10-letnich obligacji wróciła do 4,73%, czyli najwyższego poziomu od ponad roku. W poniedziałek rano wynosiła 4,71%.
Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych USA, którą Fed również próbuje obniżyć poprzez odkupywanie obligacji, także wzrosła i znajduje się blisko najwyższego poziomu od 2007 roku.
Wyższa rentowność obligacji może spowalniać gospodarkę i obniżać ceny różnego rodzaju inwestycji.
Rynek obligacji pozostaje niestabilny. Inwestorzy będą obserwować, czy członek Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej Kevin Warsh przekaże sygnały dotyczące stóp procentowych i innych działań banku centralnego. Okazją będzie jego ważne wystąpienie podczas dorocznego spotkania amerykańskich liderów gospodarczych w Jackson Hole w stanie Wyoming, które odbędzie się później w tym tygodniu.
W piątek indeks S&P 500 wzrósł o 0,4%. Był to dopiero drugi wzrost tego indeksu w ciągu sześciu sesji od ustanowienia przez niego historycznego maksimum w ubiegłym tygodniu. Dow Jones Industrial Average zyskał 1%, a Nasdaq Composite wzrósł o 0,4%.
Większość amerykańskich spółek zaraportowała za okres wiosenny wyższe zyski, niż oczekiwali analitycy, co pomogło wynieść ceny akcji na rekordowe poziomy. W długim terminie ceny akcji zwykle podążają za wynikami spółek.
Niepewność dotycząca tego, kiedy wojna z Iranem ponownie pozwoli tankowcom swobodnie opuszczać Zatokę Perską, nadal destabilizuje rynki. Obawy o inflację doprowadziły do wzrostu cen ropy oraz rentowności obligacji skarbowych USA.
Perspektywa pozostawała niejasna w poniedziałek rano. W niedzielę nowy szef najważniejszego irańskiego organu bezpieczeństwa ostrzegł, że Teheran uzna wsparcie dowolnego kraju dla nowych amerykańskich działań gospodarczych przeciwko Islamskiej Republice za „akt wojny”. Jednocześnie prezydent Iranu bronił memorandum o porozumieniu ze Stanami Zjednoczonymi, nazywając je najlepszym sposobem wyjścia z impasu w konflikcie.
W poniedziałek rano cena baryłki ropy Brent spadła o 1,4%, do 93,10 USD. Amerykańska ropa referencyjna potaniała o 1,6%, do 85,63 USD za baryłkę.
Jednym z największych beneficjentów działań Scotta Bessenta zmierzających do obniżenia rentowności długoterminowych obligacji jest bitcoin. Kryptowaluty często zyskują, gdy stopy procentowe są niższe, a w systemie finansowym krąży więcej pieniędzy. Bitcoinowi pomagają również nadzieje na przyjęcie w Waszyngtonie przepisów wspierających branżę kryptowalut.
Według CoinDesk bitcoin kosztował w poniedziałek rano około 77 000 USD.
Na rynku walutowym za 1 USD płacono 158,89 JPY wobec 158,94 JPY późnym wieczorem w piątek. Kurs euro pozostawał bez zmian i wynosił 1,1678 USD.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.