Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Wall Street zaczyna drugą połowę 2026 r. z myślą, że „wchłonie” kolejne szoki

Redakcja InwestHub · 3 lipca 2026 10:10

W drugą połowę 2026 r. Wall Street wchodzi z nową porcją optymizmu. Tym razem wiara inwestorów opiera się na przekonaniu, że rynki są w stanie w praktyce „przełknąć” kolejne wydarzenia i kontynuować wzrosty.

W pierwszym półroczu spory, wielowątkowe czynniki nie przeszkodziły w dobrych wynikach szerokiego koszyka aktywów obejmującego akcje, obligacje i surowce. Portfel zyskał w tym okresie najlepiej od 2021 r., mimo wojny na Bliskim Wschodzie, tego, że ceny ropy najpierw podwoiły się, a potem mocno spadły, oraz mimo jednych z największych w ostatnich latach wahań w oczekiwaniach co do stóp procentowych.

Jeśli pierwsze półrocze było walką o przetrwanie, drugie ma być okresem życia z tym, co przetrwało. Inwestorzy widzą wyższe wyceny spółek, wyższe koszty finansowania długiem oraz trwający boom związany ze sztuczną inteligencją, który na nowo układa priorytety na rynkach. W większości lipcowych przeglądów sytuacji na Wall Street analitycy zakładają, że da się pogodzić wszystkie te elementy.

Nowy kwartał rozpoczął się jednak przypomnieniem, że inwestorzy nie dostaną „czystego przekazania” między scenariuszami. Dane z amerykańskiego rynku pracy za czerwiec pokazały wyraźne schłodzenie tempa zatrudniania, przy jednoczesnym spadku stopy bezrobocia — co wiązano ze zmniejszaniem się liczby osób aktywnych zawodowo. Po tych danych handlowcy zaczęli korygować oczekiwania co do kolejnych podwyżek stóp procentowych przez Fed.

Optymizm widać w wynikach. Spółki półprzewodnikowe wzrosły o „triple digits” w ujęciu procentowym, a indeks Nasdaq 100, zdominowany przez spółki technologiczne, urósł o blisko 20%. Także obligacje rządowe przyniosły dodatnie zwroty, mimo że rynek raz wyceniał kilka obniżek stóp Fed, a raz — ponowną podwyżkę.

Największe zaskoczenie dotyczyło jednak tego, kto nie był liderem. Magnificent Seven — czyli grupa największych spółek, która przez ostatnie dwa lata wyznaczała główny kierunek dla inwestorów — zanotowała około 2% spadku w ujęciu zysków całkowitych. Co więcej, w tym czasie taką samą stratę lub lepsze wyniki osiągały nawet brytyjskie obligacje rządowe. Inwestorzy przesuwali uwagę na firmy budujące elementy infrastruktury pod sztuczną inteligencję, zamiast tych, które tę technologię jedynie wdrażają. Mimo wielu miesięcy napięć geopolitycznych pierwszą połowę niżej zakończyły także złoto, srebro i Bitcoin.

Większość domów maklerskich spodziewa się, że gospodarka będzie nadal rosnąć, choć wolniej. JPMorgan Chase & Co. ocenia, że zapasy zaczynają rosnąć, poprawia się klimat biznesowy, a wydatki na sztuczną inteligencję rozszerzają się poza hyperskalowe firmy technologiczne (o największej skali działania) oraz dostawców chmury.

W podobnym tonie Franklin Templeton Institute wskazuje, że globalna gospodarka i rynki finansowe trzymają się lepiej, niż wielu zakładało. Całość perspektywy ma się opierać na jednym, wspólnym założeniu: odporności gospodarki na wstrząsy.

Jest jednak ważne „ale”: część dobrych informacji może być już uwzględniona w cenach. Najnowsza ankieta rynkowa Bloomberg pokazuje, że średni cel na koniec roku dla S&P 500 wynosi 7 716 — co oznacza około 3% potencjału wzrostu względem poziomów z 30 czerwca. W tym roku benchmark i tak już wzrósł o około 9%. W krótszym z powodu świąt tygodniu indeksy zyskały: S&P 500 był wyżej o 1,8%, a Nasdaq 100 o 0,7%.

Zamiast po prostu kupować największe spółki technologiczne, BlackRock Inc., Invesco Ltd i inni argumentują, że wątek AI przenosi się do gospodarki realnej — m.in. w obszarze półprzewodników, pamięci, sieci energetycznych, centrów danych oraz infrastruktury przemysłowej. Równocześnie wyższe rentowności obligacji są coraz częściej postrzegane jako szansa, a nie przeszkoda. To ożywia strategie nastawione na dochód w obligacjach o krótszym czasie trwania (duration) oraz w kredytach postrzeganych jako wyższej jakości.

W swoim podejściu BlackRock Investment Institute, w zespole kierowanym przez Jean Boivin, podkreśla, że preferuje zarabianie na dochodzie w krótszych terminach zapadalności — szczególnie na obligacjach rządowych strefy euro — zamiast opierania wyników na długich obligacjach o wysokim duration, czyli większej wrażliwości na ruchy stóp procentowych. Jednocześnie instytucja pozostaje nadwagą w amerykańskich akcjach i koncentruje się na okazjach związanych z „wąskimi gardłami” w łańcuchu dostaw, które mają pozwolić uczestniczyć we wzroście napędzanym przez AI.

Różnice między domami maklerskimi dotyczą raczej skali niż kierunku. JPMorgan ostrzega, że odporny wzrost może utrzymać inflację na poziomie wystarczająco wysokim, by zmusić banki centralne do dalszego zacieśniania polityki. Barclays z kolei uważa, że rajd jest znacznie węższy, niż sugerują główne indeksy, i szacuje, że spółki półprzewodnikowe i firmy z branży sprzętu komputerowego wygenerowały około 87% zysków S&P 500 w pierwszym półroczu.

Ryzyka są znane: kolejny wstrząs geopolityczny, bardziej uporczywa inflacja oraz zbliżające się wybory śródokresowe w USA.

Alexander Altmann z Barclays Equities Tactical Strategies wskazuje, że drugie półrocze 2026 r. będzie tak samo pełne wydarzeń jak pierwsze. Zwraca przy tym uwagę, że w ciągu sześciu miesięcy doszło do trzech istotnych konfliktów geopolitycznych, a także do drugiej największej hossy w historii w sektorze półprzewodników oraz do szóstego największego w historii spadku w segmencie oprogramowania.

Mimo tych zastrzeżeń wspólnym mianownikiem niemal wszystkich perspektyw jest to, że ekspansja gospodarcza ma się utrzymać. Większa dyskusja dotyczy teraz tego, czy przewodnictwo na rynku wyjdzie poza wątek AI, czy też kolejni zwycięzcy będą należeć do innej grupy beneficjentów tego trendu.

Marvin Loh z State Street w Bostonie mówi, że AI działała jak czynnik uspokajający w świecie, który mierzył się zarówno z niepewnością geopolityczną, jak i polityką pieniężną. Dodaje też, że choć finansowanie rozbudowy AI może wyglądać na nieograniczone, w praktyce nie jest. W jego ocenie będzie to prawdopodobnie testem dla dostępności kapitału oraz jego kosztu w drugiej połowie roku.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Budowa portfela

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.