Na Wall Street trwa rok wielkich transakcji, dynamicznych wzrostów na giełdzie i utrzymującej się gorączki związanej ze sztuczną inteligencją.
Najnowszy sygnał to prognoza boomu premiowego w 2026 roku, który ma objąć większość segmentów rynku finansowego — wynika z analiz Johnson Associates.
Firma doradcza podniosła średnio o 3 punkty procentowe swoje prognozy premii w porównaniu z już wcześniej optymistycznymi szacunkami z pierwszego kwartału. Analizuje ona 21 kategorii zawodów na Wall Street.
Wzrost premii w porównaniu z poprzednim rokiem ma objąć cztery na pięć stanowisk na Wall Street. Najważniejszy wniosek jest jasny: największe banki mają zwiększyć wypłaty znacznie bardziej niż pozostałe instytucje.
– Banki, przynajmniej na razie, prowadzą w tym wyścigu – powiedział Alan Johnson, założyciel firmy doradczej działającej na Wall Street. Różnica między bankami a innymi firmami jest na tyle wyraźna, że jego firma określa 2026 rok mianem „Roku Banku”.
Banki z Wall Street odnotowały rekordowe zyski w pierwszej połowie roku. Największe instytucje wykorzystały wyjątkowo dużą aktywność na rynkach, a klienci w Stanach Zjednoczonych nadal zwiększali wydatki i zaciągali kredyty.
Wynagrodzenia maklerów giełdowych oraz bankierów zajmujących się pierwszymi ofertami publicznymi akcji (IPO) mają wzrosnąć nawet o 30% w porównaniu z poprzednim rokiem. Bankierzy obsługujący fuzje i przejęcia oraz członkowie wyższej kadry zarządzającej banków mają odnotować wzrost premii o prognozowane 17,5%.
Pracownicy szerszego zaplecza korporacyjnego, w tym działów operacyjnych, IT, finansowych i zasobów ludzkich, również mają otrzymać dwucyfrowe podwyżki. Premie dla osób zajmujących się emisją obligacji oraz handlem instrumentami o stałym dochodzie mają wzrosnąć o 7,5%, a w bankowości korporacyjnej i detalicznej prognozowany wzrost wynosi 5%.
Dobre perspektywy dotyczą także większości osób zarządzających aktywami i majątkiem klientów. Wyjątkiem są specjaliści działający na rynkach prywatnych, gdzie poziom wynagrodzeń może znacznie się różnić.
Taki układ wynagrodzeń oznacza wyraźne odwrócenie trendu z ostatniej dekady. Wcześniej private equity, czyli inwestycje w spółki nienotowane na giełdzie, fundusze kredytowe, hedgingowe i inne alternatywne segmenty rynku były najbardziej atrakcyjnymi miejscami pracy na Wall Street.
– Przewaga firm zarządzających alternatywnymi aktywami, przynajmniej tymczasowo, całkowicie zniknęła – powiedział Johnson.
Po wyłączeniu carried interest, czyli wynagrodzenia zależnego od wyników inwestycji, premie w inwestycjach infrastrukturalnych mają wzrosnąć o 7,5%, a w dużych firmach private equity o 5%.
Specjaliści zajmujący się zarządzaniem aktywami nieruchomościowymi, venture capital oraz pracownicy mniejszych firm private equity nie mają w ujęciu ogólnym otrzymać podwyżek.
Z kolei premie w branży private credit, czyli prywatnego finansowania dłużnego, która wcześniej szybko się rozwijała, mogą spaść nawet o 10% — wynika z analiz Johnson Associates. Presję na wiele znanych funduszy private credit zwiększają umorzenia dokonywane przez inwestorów, trudności z pozyskiwaniem kapitału oraz szersze obawy dotyczące rynku kredytowego.
Wyższe premie nie oznaczają jednak, że Wall Street zwiększa zatrudnienie. Z dokumentów regulacyjnych wynika, że łączna liczba pracowników w sześciu największych bankach z Wall Street w Stanach Zjednoczonych zmieniła się netto w ciągu ostatnich pięciu lat tylko nieznacznie.
Ten trend prawdopodobnie się nie odwróci. W badaniu PwC przeprowadzonym w tym tygodniu wśród około 1 000 osób zarządzających w sektorze usług finansowych ośmiu na dziesięciu respondentów przewiduje, że w ciągu kolejnych pięciu lat ich firmy zmniejszą zatrudnienie o co najmniej 20%.
– Obecna fala wzrostu wynagrodzeń różni się od poprzednich, ponieważ żaden z naszych klientów właściwie nie prowadzi obecnie intensywnej rekrutacji – powiedział Johnson.
Dodał, że firmy już odczuwają wpływ sztucznej inteligencji, a wszyscy spodziewają się, że jej znaczenie będzie w przyszłości jeszcze większe.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.