Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Problemy obligacji USA: czy Ameryka traci status bezpiecznej przystani?

Redakcja InwestHub · 24 sierpnia 2026 12:48

Rynek obligacji doprowadza administrację Donalda Trumpa do rozpaczy. W ubiegłym tygodniu sekretarz skarbu Scott Bessent zapowiedział gwałtowne zwiększenie zakupów obligacji skarbowych USA. Celem było podniesienie ich cen, a tym samym obniżenie rentowności, czyli oprocentowania, jakie rząd płaci od swojego zadłużenia.

Plan nie zadziałał zgodnie z oczekiwaniami. Rentowności obligacji spadły po interwencji Bessenta, ale wkrótce odbiły. W piątek po południu rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA wróciła w okolice poziomu sprzed ogłoszenia decyzji sekretarza skarbu. Rentowność papierów 30-letnich ponownie była notowana w pobliżu najwyższego poziomu od co najmniej 20 lat.

Desperacja Bessenta nie jest zaskoczeniem. Wzrost rentowności obligacji skarbowych USA od czasu nasilenia inflacji w 2022 roku znacząco podniósł koszt obsługi długu federalnego, który urósł do rekordowych 40 bln USD. W tym roku płatności odsetkowe pochłoną 13,5% wszystkich wydatków federalnych. To więcej niż wydatki na obronność i wzrost z 5,2% w 2021 roku.

Ku irytacji Trumpa wyższe rentowności obligacji skarbowych USA — wyznaczające poziom oprocentowania kredytów hipotecznych i innych długoterminowych pożyczek w całej gospodarce — mocno uderzają w jego popularność, przyczyniają się do zastoju na rynku mieszkaniowym i wzmacniają przekonanie, że jest on fatalnym gospodarzem gospodarki.

Irytowany prezydent określał stopy procentowe jako „absurdalne” i „sztucznie wysokie”, a za brak ich obniżki obwiniał Rezerwę Federalną. W jednym z najnowszych przejawów swojego rozchwiania zaatakował Szwajcarię za niższe stopy procentowe niż w USA. Stwierdził, że ma „absolutne prawo” do odcięcia wszelkiej amerykańskiej działalności od tego kraju. Zasugerował też nietypowe podejście do polityki pieniężnej, mówiąc, że „ostateczną interwencją jest nasze wojsko”.

Utrzymująca się słabość obligacji skarbowych USA tworzy jednak jeszcze poważniejszy problem dla światowej gospodarki. Może oznaczać koniec epoki, w której Stany Zjednoczone zapewniały inwestorom, firmom i rządom na całym świecie powszechnie akceptowane, bezpieczne i płynne aktywo do przechowywania majątku.

Od początku tego stulecia do czasu wielkiej recesji zagraniczne banki centralne zwiększyły swoje zasoby obligacji skarbowych USA z około 20% do ponad 30% wszystkich wyemitowanych papierów. Gromadziły rezerwy, aby chronić się przed atakami spekulacyjnymi lub próbować zarządzać kursami walutowymi. Do amerykańskich obligacji napływali również inwestorzy zagraniczni. W 2008 roku w ich rękach znajdowała się ponad połowa wszystkich obligacji skarbowych USA.

Amerykańskie obligacje skarbowe uchodziły za tak solidne miejsce do przechowywania pieniędzy, że ich ceny rosły, a rentowności spadały za każdym razem, gdy wybuchał kryzys i inwestorzy szukali bezpieczeństwa. Działo się tak nawet wtedy, gdy kryzys był wywołany połączeniem nadmiernego optymizmu na rynkach finansowych i nieudolnej polityki gospodarczej w USA, jak podczas załamania bańki mieszkaniowej w Stanach Zjednoczonych w 2007 roku.

Filary rynku obligacji skarbowych od pewnego czasu jednak słabną. Zagraniczne banki centralne, przede wszystkim w Chinach i Japonii, znacznie ograniczyły swoje zasoby tych papierów. Część luki wypełnili prywatni inwestorzy zagraniczni. W połowie 2025 roku posiadali oni obligacje skarbowe USA o wartości 7 bln USD, niemal dwa razy większej niż zasoby zagranicznych podmiotów publicznych, wynoszące 3,9 bln USD. Mimo to udział zagranicznych posiadaczy w rynku obligacji skarbowych spadł w ciągu mniej więcej dwóch dekad o 10 punktów procentowych, do około 40%.

Nowi nabywcy obligacji skarbowych wiążą się z nowymi ryzykami. Zagraniczne podmioty publiczne kupują te papiery przede wszystkim po to, by wspierać stabilność finansową. Prywatni inwestorzy szukają natomiast zysków i sprzedadzą obligacje, gdy będzie to dla nich opłacalne. Ich rosnący udział sprawił, że rynek obligacji skarbowych USA stał się bardziej zmienny niż wcześniej.

Największe zagrożenie dla statusu obligacji skarbowych USA jako najważniejszego na świecie sposobu przechowywania wartości pochodzi jednak z samego kraju. Podaż tych papierów szybko rośnie, ponieważ finansują one deficyt budżetowy wynoszący obecnie około 6% PKB. Podaż wyprzedziła popyt. Amerykański dług publiczny nie ma już najwyższej oceny nadawanej przez największe agencje ratingowe i musi oferować wyższą rentowność niż obligacje wielu innych zamożnych państw.

Do tego dochodzi rosnąca nieufność wobec lekkomyślnego zarządzania gospodarką przez Trumpa. W jego kadencji obligacje skarbowe USA nie drożeją już w okresach wysokiego ryzyka tak jak wcześniej. Gdy w kwietniu ubiegłego roku, podczas ogłoszonego przez Trumpa „Dnia Wyzwolenia”, prezydent nałożył całą serię ceł na niemal wszystkie kraje, inwestorzy sprzedawali amerykańskie obligacje tak, jak sprzedaje się obligacje słabszych rynków wschodzących.

Bessent wie, że stanowi to problem dla rządu. Finansowanie deficytu wymaga zwiększania podaży obligacji skarbowych dostępnych na rynku o około 10 mld USD netto dziennie. Sytuacja stwarza jednak potencjalne zagrożenie także dla inwestorów i rządów w innych częściach świata. Przez lata ufali oni amerykańskim obligacjom jako podstawowemu aktywu do przechowywania majątku, doskonale uzupełniającemu dolara jako główny środek wymiany w światowym handlu i inwestycjach. Nie jest jasne, co zrobią, jeśli utracą ten aktyw.

Tak jak NATO próbuje przekonać Trumpa do pozostania w sojuszu, a Światowa Organizacja Handlu od wycofania się USA stara się odzyskać znaczenie, tak przywódcy finansowi nie wiedzą jeszcze, jak poradzić sobie z wydającym się nieuniknionym upadkiem amerykańskiej bezpiecznej przystani. Obligacje skarbowe USA zachowują resztki swojego statusu głównie dlatego, że zagranicznym państwom i firmom trudno znaleźć inne miejsce do przechowywania dużych zasobów.

Poszukiwania alternatyw już się jednak rozpoczęły. Bessent będzie musiał zrobić więcej niż odkupić obligacje skarbowe USA za kilka miliardów dolarów, aby przezwyciężyć nieufność do przywódcy Stanów Zjednoczonych rodem z kreskówki i zapewnić popyt wystarczający do wchłonięcia ogromnej podaży tych papierów, która pojawi się na rynku.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Obligacje i stopy

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.