W USA przybyło 162 tys. miejsc pracy w sierpniu, bezrobocie bez zmian
W amerykańskiej gospodarce przybyło w sierpniu 162 tys. miejsc pracy. To poprawa po słabych miesiącach letnich na rynku pracy.
Stopa bezrobocia pozostała na poziomie 4,1%. Nadal jest niższa niż podczas ostatniego szczytu, gdy w listopadzie ubiegłego roku wynosiła 4,5% — wynika z najnowszych danych Bureau of Labor Statistics (BLS), amerykańskiego urzędu statystycznego.
Mimo względnej stabilności stopy bezrobocia liczba nowych miejsc pracy wyraźnie się wahała. W marcu gospodarka zyskała 214 tys. miejsc pracy, w lipcu już tylko 21 tys., a w sierpniu wynik ponownie wzrósł.
BLS podwyższył także wcześniejsze dane za czerwiec i lipiec. Po korekcie w czerwcu powstało 31 tys. miejsc pracy, wobec pierwotnie podanych 20 tys. Dane za lipiec poprawiono o 44 tys. miejsc pracy — z początkowo raportowanej straty 23 tys. miejsc pracy do wzrostu o 21 tys.
Ekonomiści oczekiwali wzrostu zatrudnienia o co najmniej 50 tys. miejsc pracy. Wcześniej w tym tygodniu firma ADP zajmująca się danymi o zatrudnieniu poinformowała, że prywatne przedsiębiorstwa utworzyły w sierpniu 38 tys. miejsc pracy. Był to wynik niższy od początkowych oczekiwań i najsłabszy miesięczny rezultat od stycznia.
Firma outplacementowa Challenger, Gray & Christmas, która monitoruje planowane zwolnienia, podała z kolei, że ich liczba spada. Do tego momentu tego roku ogłoszono o 41% mniej zwolnień niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Ekonomiści wskazują, że rynek pracy znalazł się w stanie określanym jako „powolne zatrudnianie, powolne zwalnianie”. Oznacza to, że firmy ani wyraźnie nie zwiększają zatrudnienia, ani nie zmniejszają liczby miejsc pracy.
Z odrębnego raportu BLS opublikowanego wcześniej w tym tygodniu wynika, że w lipcu niewiele zmieniła się liczba wolnych miejsc pracy oraz zwolnień. Stabilna pozostała także liczba osób dobrowolnie odchodzących z pracy. Sugeruje to, że pracownicy są mniej pewni, czy znajdą kolejne zatrudnienie.
Dla wielu Amerykanów rozczarowanych stanem gospodarki słaby rynek pracy jest szczególnie dotkliwy w połączeniu z rosnącymi cenami. Inflacja w USA wyraźnie wzrosła od początku wojny z Iranem. Roczna stopa inflacji zwiększyła się z 2,4% w lutym do 3,4% w lipcu. W maju wzrost cen sięgnął 4,2%, co było najwyższym poziomem od 2023 roku.
W ostatnich tygodniach uporczywa inflacja zaczęła wywoływać efekt domina w amerykańskiej gospodarce po wyprzedaży na rynku obligacji USA. Rentowność obligacji skarbowych USA rośnie od początku wojny z Iranem. Sugeruje to, że inwestorzy obawiają się o długoterminową kondycję gospodarki.
Wyższa rentowność obligacji może podnieść koszt kredytów, w tym kredytów hipotecznych i samochodowych, a także oprocentowanie zadłużenia studenckiego. Dla Amerykanów oznaczałoby to dalszy wzrost kosztów.
Ekonomiści oczekują, że przed końcem roku Rezerwa Federalna USA podniesie stopy procentowe co najmniej raz. Wyższe stopy mogą pomóc obniżyć inflację, ale jednocześnie zwiększają ryzyko destabilizacji rynku pracy.
W ubiegłym tygodniu Kevin Warsh, prezes Fed, wygłosił swoje pierwsze przemówienie podczas sympozjum banku centralnego w Jackson Hole w stanie Wyoming. Powiedział, że Fed nadal dąży do obniżenia inflacji do docelowego poziomu 2%, ale nie przedstawił jednoznacznych wskazówek dotyczących kolejnego ruchu banku centralnego.
„Musimy mieć pewność, że inflacja bazowa zmierza do naszego celu — wyraźnie i w wystarczająco szybkim tempie. W przeciwnym razie mamy jeszcze pracę do wykonania” — powiedział.
Dyskusje o ADP na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.