Departament Skarbu USA odkupi obligacje rządowe o wartości 6 mld USD, aby ograniczyć wyprzedaż na amerykańskim rynku obligacji. Poinformował o tym w środę sekretarz skarbu Scott Bessent.
Rosnąca inflacja i niepewność związana z wojną w Iranie zaniepokoiły inwestorów posiadających amerykańskie obligacje, które historycznie uznawano za jedne z najbezpieczniejszych aktywów. Rentowności obligacji skarbowych rosły, a rentowność 30-letnich obligacji USA wyniosła około 5,2%. Był to najwyższy poziom od kryzysu finansowego z 2008 roku.
19 sierpnia Bessent zapowiedział, że Departament Skarbu co najmniej podwoi standardową skalę odkupu własnych obligacji. Celem operacji jest ustabilizowanie rynku. Mniejsza liczba obligacji dostępnych na rynku powinna przełożyć się na spadek ich rentowności.
W tygodniach, które minęły od tej zapowiedzi, rentowności obligacji skarbowych nadal jednak rosły. Nawet po ogłoszeniu przez Bessenta, że operacja obejmie obligacje rządowe o wartości 6 mld USD, rentowności w środę ponownie wzrosły.
W sierpniu zadłużenie rządu USA po raz pierwszy w historii kraju przekroczyło 40 bln USD. To dwa razy więcej niż zaledwie 10 lat wcześniej.
Wyższe rentowności mogą ostatecznie oznaczać wyższe oprocentowanie kredytów, w tym kredytów hipotecznych, kredytów studenckich i kredytów samochodowych. Oprocentowanie tych zobowiązań jest często powiązane z sytuacją na rynku obligacji.
Działania Departamentu Skarbu zwiększają presję na amerykańską Rezerwę Federalną, aby stawiła czoła inflacji napędzanej przez wojnę w Iranie. Roczne tempo wzrostu cen osiągnęło w maju najwyższy poziom od trzech lat, a następnie spadło do 3,4% w lipcu. Było to jednak o 0,7 punktu procentowego więcej niż w tym samym miesiącu poprzedniego roku, głównie z powodu wyższych cen energii.
W środę ropa Brent, będąca międzynarodowym punktem odniesienia dla cen ropy, zdrożała powyżej 100 USD za baryłkę po raz pierwszy od lipca. Konflikt na Bliskim Wschodzie nadal się nasila.
Fed może podnieść stopy procentowe, aby ograniczyć wzrost cen, ryzykując przy tym konflikt z Białym Domem. W ubiegłym tygodniu Donald Trump powiedział, że Fed „musi działać rozsądnie” i obniżyć stopy procentowe. „SILNY KRAJ OZNACZA NIŻSZĄ STOPĘ PROCENTOWĄ” – napisał w mediach społecznościowych.
Presja stawia przewodniczącego Fedu Kevina Warsha, który objął stanowisko w maju, w trudnej sytuacji. Musi on zdecydować, czy priorytetem będzie opanowanie inflacji, czy uniknięcie gniewu prezydenta.
W szeroko obserwowanym wystąpieniu podczas sierpniowego sympozjum Fedu w Jackson Hole Warsh potwierdził, że „zadaniem Fedu jest zapewnienie stabilnych cen”. Nie przesądził jednak, czy bank centralny w najbliższym czasie podniesie stopy procentowe.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Obligacje i stopy▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.