Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Dlaczego ujemne wolne przepływy pieniężne nie szkodzą akcjom Amazona

Redakcja InwestHub · 2 sierpnia 2026 02:00

Amazon (AMZN) wykazał w wynikach za drugi kwartał, opublikowanych w czwartek, ujemne wolne przepływy pieniężne. Jest to kwota gotówki, która pozostaje spółce po uwzględnieniu wydatków inwestycyjnych. Mimo tego akcje Amazona zyskiwały w piątkowej sesji nawet 15%.

Tom Forte, dyrektor zarządzający i starszy analityk ds. internetowych spółek konsumenckich w Maxim Group, zwraca uwagę, że inwestorzy różnie reagują na podobne dane w przypadku różnych firm. Meta odnotowała niższe wolne przepływy pieniężne, a Alphabet — ujemne wolne przepływy pieniężne. Akcje obu spółek spadały.

W przypadku Amazona kluczowe znaczenie ma AWS, czyli segment usług chmurowych. Tempo wzrostu przychodów AWS przyspieszało przez pięć kolejnych kwartałów. W kwartale zakończonym w czerwcu przychody wzrosły o 30%, podczas gdy w kwartale zakończonym w marcu wzrost wyniósł nieco ponad 20%.

Zdaniem Forte oznacza to, że przedsiębiorstwa coraz intensywniej korzystają z AWS, aby rozwijać zastosowania sztucznej inteligencji. Amazon podniósł również prognozę tegorocznych wydatków inwestycyjnych (CAPEX) do 220 mld USD z wcześniejszych 200 mld USD. Wzrost prognozy ma wynikać głównie z wyższych cen pamięci komputerowej.

Inwestorzy odczytują jednak tę decyzję jako sygnał, że zwiększone nakłady przynoszą spółce zwrot. Amazon od lat dostosowuje tempo inwestycji do sytuacji rynkowej. Za czasów Jeffa Bezosa, a obecnie także Andy’ego Jassy’ego, spółka potrafiła zarówno przyspieszać wydatki inwestycyjne, jak i je ograniczać. Obecnie przyspieszenie inwestycji wydaje się uzasadnione.

Forte zwrócił również uwagę na różnicę między podejściem Amazona a komunikatami Meta dotyczącymi handlu agentowego. Chodzi o zakupy dokonywane z pomocą systemów sztucznej inteligencji, które mogą samodzielnie wyszukiwać produkty i realizować część procesu zakupowego.

Meta informowała, że w przyszłości może zaoferować rozwiązania agentowe, ale nie przedstawiła jeszcze ich konkretnego kształtu. Andy Jassy mówił natomiast, że Amazon już ma taki produkt, i wskazywał jego klientów.

Analityk zastanawiał się, dlaczego Amazon zmienił nazwę funkcji zakupowej z Rufus na Alexa Shopping. Jego zdaniem handel agentowy jest dopiero na wczesnym etapie, dlatego szybkie odejście od marki Rufus może budzić pytania.

Forte ocenia jednocześnie, że handel agentowy może stać się jednym z wielu sposobów kupowania produktów, ale prawdopodobnie nie będzie w przyszłości jedynym ani podstawowym kanałem zakupów. Dla Amazona byłoby to zarówno szansą, jak i zagrożeniem. Zagrożenie pojawiłoby się wtedy, gdyby konsumenci korzystali z systemów agentowych do kupowania produktów poza platformą Amazona.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.