Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam
Redakcja InwestHub · 24 lipca 2026 20:59

W czwartek na Wall Street nastąpiło cofnięcie po kilku tygodniach handlu S&P 500 w pobliżu rekordów. Indeks spadł o 1,2%, a Nasdaq obniżył się o 2,15%. Inwestorzy oceniali m.in. rozczarowujące wyniki kilku dużych firm z sektora technologicznego, cięższe plany wydatków na sztuczną inteligencję, wyższe ceny ropy oraz rosnące rentowności amerykańskich obligacji skarbowych.

Mimo spadku w czwartek, UBS podkreśla, że ogólny obraz gospodarczy w USA pozostaje korzystny. Gospodarka USA wciąż korzysta z silnego rynku pracy, stabilnego wzrostu akcji kredytowej oraz wsparcia ze strony wydatków fiskalnych, które przekładają się na inwestycje przedsiębiorstw i popyt konsumentów. Czynniki te pomagają też wzmacniać wyniki spółek spoza „obszaru AI”, co skłania wielu strategów rynkowych do wniosku, że ekspansja notowań może mieć jeszcze przestrzeń.

Taką ocenę formułuje dział Chief Investment Office (CIO) w UBS. Firma pozostaje optymistyczna co do długoterminowej perspektywy dla AI, ale uważa, że poprawa warunków gospodarczych powinna umożliwić szerszemu gronu spółek i całych sektorów udział w kolejnej fazie ruchu na rynku.

„Gospodarka USA pozostaje odporna, a mocny rynek pracy, dynamiczne kreowanie kredytu i wsparcie fiskalne powinny pomóc zwiększać zyski poza segmentem AI oraz umożliwić dalsze poszerzanie się tegorocznej hossy na akcjach… Choć nadal jesteśmy przekonani do historii wzrostu AI i widzimy atrakcyjne możliwości w półprzewodnikach (semi) oraz sprzęcie (hardware), wskazywaliśmy też, że kolejny etap wzrostów na rynku akcji najprawdopodobniej będzie charakteryzował się poszerzaniem liderów. Inwestorzy powinni zadbać o zdywersyfikowaną ekspozycję na sektory i regiony”, podkreślił zespół CIO.

UBS nie tylko zachęca do dywersyfikacji — wskazuje też konkretne okazje. Analitycy banku wyróżnili dwie spółki, które, ich zdaniem, mogą skorzystać na rozszerzaniu się liderów rynkowych. Korzystając z platformy TipRanks, sprawdzono, czy pozostali analitycy z Wall Street podzielają ten optymistyczny pogląd.

dLocal (DLO)

Pierwszą propozycją UBS jest dLocal (DLO). Firma działa w szybko rozwijającym się sektorze przetwarzania płatności i po ponad dekadzie urosła do spółki o wartości 4 mld USD. Jej sukces opiera się na założeniu, że globalny handel wciąż zależy od lokalnych systemów płatniczych. dLocal, specjalizując się w płatnościach transgranicznych, umożliwia firmom sprawne pobieranie i wysyłanie środków na rynkach rozwijających się dzięki platformie pay-in i payout. Klienci obejmują zarówno małe przedsiębiorstwa, jak i globalne marki — takie jak Amazon, Mailchimp, Shein, Shopify czy Dropbox.

Globalne przetwarzanie płatności to ogromny biznes. dLocal przetworzyła w 2025 roku płatności o wartości 41 mld USD. Firma obsłużyła ponad 1 000 metod płatności dla ponad 760 merchantów w ponad 60 krajach. Działalność dLocal jest szczególnie silna w szybko rozwijających się regionach, w tym w Ameryce Łacińskiej (obecność w 17 krajach), w Azji (wykorzystywana w dwóch najbardziej zaludnionych państwach świata: Indiach i Chinach, a także w Japonii oraz w mniejszych rynkach, takich jak Tajlandia i Wietnam) oraz w Afryce. Jak wskazuje sama spółka, w 2050 roku region ten będzie domem dla jednej czwartej populacji świata, a region Afryki Subsaharyjskiej już dziś ma największą na świecie liczbę kont związanych z usługami mobilnych pieniędzy.

To właśnie nisza dLocal: kraje rozwijające się, w których kupujący i sprzedający potrzebują elastycznych rozwiązań płatniczych, w których klasy średnie zaczynają włączać się do gospodarki globalnej, a przyszły wzrost będzie skoncentrowany. Wybierając dLocal jako spółkę do zakupu, UBS realizuje założenie swojego CIO: „inwestorzy powinni zadbać o zdywersyfikowaną ekspozycję na sektory i regiony”. dLocal jest więc uosobieniem takiej zdywersyfikowanej ekspozycji na regiony.

Jednym z mierników siły dLocal jest ostatnie dodanie do indeksu Russell 2000. Zmiana obowiązywać zaczęła tego lata — 29 czerwca — i stanowiła istotne uznanie dla spółki za platformę, skalę działania oraz sprawną realizację strategii.

Realizacja była widoczna w raporcie za 1Q26. dLocal przetworzyła w pierwszym kwartale 14,1 mld USD płatności (w walucie amerykańskiej) i wygenerowała przychody w wysokości 335,86 mln USD. Ta wartość przychodów była wyższa o 55% rok do roku i jednocześnie o 4,67 mln USD powyżej oczekiwań. Na poziomie „bottom line” zysk na akcję EPS (non-GAAP) wyniósł 0,17 USD i był zgodny z szacunkami.

Te mocne fundamenty oraz długoterminowe możliwości wzrostu sprawiły, że analityk UBS Kaio Prato jest wobec spółki nastawiony byczo.

„Widzimy połączenie silnej ścieżki wzrostu — poprawiającej się dźwigni operacyjnej oraz potencjału przeszacowania (re-rating) w związku ze wzrostem zaufania rynku po serii solidnych wyników. Wzrost powinien być wspierany przez rosnącą cyfryzację na świecie oraz wciąż stosunkowo niską penetrację e-commerce w EM, a także ekspansję na nowe geografie i pogłębianie relacji z klientami, co oznacza wyższy udział wydatków klientów (higher share of wallet). Jednocześnie uważamy, że rentowność powinna rosnąć w 2H26, ponieważ DLO zbiera owoce cyklu inwestycyjnego uruchomionego w latach 2024–25. Uwzględniamy te trendy i podnosimy nasze prognozy zysków o średnio +15% w okresie 2026–30E… Po uwzględnieniu tempa wzrostu sądzimy, że akcje notowane są na atrakcyjnej wielokrotności rynkowej”, ocenił Prato.

Prato podtrzymał rekomendację Buy dla akcji DLO i wyznaczył cenę docelową 20 USD, co implikuje 42% potencjału wzrostu w horyzoncie jednego roku.

Większość Wall Street jest w dużej mierze zgodna z byczym scenariuszem. DLO ma konsensus Strong Buy na podstawie 5 ostatnich opinii analityków, w tym 4 rekomendacji Buy i tylko 1 Hold. Akcje są dziś wyceniane na 14,08 USD, a ich średnia cena docelowa 17,38 USD wskazuje miejsce na wzrost o 23% do tego czasu w przyszłym roku.

a FuelCell Energy (FCEL)

Choć najwięcej uwagi przyciąga temat AI, kolejna propozycja UBS dotycząca dywersyfikacji pochodzi z zupełnie innego obszaru rynku. Jak sama nazwa wskazuje, FuelCell Energy specjalizuje się w ogniwach paliwowych — technologii, która niemal na pewno będzie miała ważne miejsce w nadchodzącej „zielonej” gospodarce. Ogniwa paliwowe wykorzystują reakcje elektrochemiczne, a nie spalanie, by pozyskiwać energię z mieszaniny paliwa i powietrza, ograniczając zanieczyszczenia typowo związane ze spalaniem. Efektem jest czystszy i bardziej wydajny sposób wytwarzania energii, a FuelCell opracowała modułowy system pozwalający układać ogniwa w stosy, co ułatwia dopasowanie mocy do szerokiego zakresu potrzeb klientów.

Wykorzystując technologię ogniw paliwowych, FuelCell pracuje nad zrealizowaniem własnego zobowiązania do rozwoju „sieci” prowadzącej do emisji netto zero do 2050 roku. Firma ma 188 działających instalacji na całym świecie i podkreśla, że 93% materiałów użytych w jej instalacjach można poddać recyklingowi po zakończeniu ich okresu użytkowania — czyli oprócz dostarczania czystej energii spółka ogranicza też wytwarzanie wielkoskalowych odpadów przemysłowych.

FuelCell współpracuje z branżą centrów danych w celu dostarczania energii na miejscu, w trybie off-grid (czyli niezależnie od sieci), na dużą skalę. Spółka ma udany rekord w uruchamianiu elektrowni o mocy 10 MW, 20 MW i 58 MW oraz utrzymywaniu ich w pracy przez ponad pięć lat. To połączenie skali mocy i trwałości jest tym, czego potrzebuje szybko rosnąca branża centrów danych. Dodatkowo FuelCell może spełniać potrzeby związane z modułową skalowalnością, wysoką efektywnością i szybkim wdrożeniem mocy wytwórczych.

W ostatnich tygodniach FuelCell ogłosiła dwa ważne ruchy, które zwróciły uwagę inwestorów i analityków. 24 czerwca spółka poinformowała o strategicznej umowie z Fit Energy USA, w ramach której ma dostarczać instalacje o mocy do 380 MW — „czystą, bazową moc na miejscu dla centrów danych”. Z kolei 9 lipca FuelCell ogłosiła współpracę z Siemensem, która ma przyspieszyć wzrost dużej skali wytwarzania energii z ogniw paliwowych. Na mocy porozumienia Siemens ma rozbudować systemy tzw. electrical balance of plant dla instalacji z ogniwami paliwowymi, które ma dostarczać FuelCell.

Ta spółka opublikowała ostatnio wyniki za 2Q26 (kwartał zakończony 30 kwietnia) i warto odnotować, że FuelCell nie spełniła oczekiwań zarówno w ujęciu wyników operacyjnych, jak i zysku. Przychody wyniosły 35,6 mln USD i były o prawie 5% niższe rok do roku, a także o 4,92 mln USD poniżej prognoz. Wynik z działalności wyrażony jako EPS non-GAAP zamknął się stratą netto (0,53 USD) na akcję. Choć to znacząca poprawa wobec (1,53 USD) wykazanych w 2Q25, to nadal nie dowiozło prognozy o niewielką kwotę. Backlog spadł o 10% rok do roku, ale wciąż wynosi 1,14 mld USD.

Akcje zyskały znacząco w tym roku, choć na początku tego miesiąca zanotowały spadek po ogłoszeniu dużej publicznej emisji akcji. Emisja przyniosła 225 mln USD wpływów brutto, przed ewentualnym uruchomieniem opcji oferującego. Środki mają zostać przeznaczone na zwiększenie mocy produkcyjnych oraz wsparcie szybkiego wzrostu spółki. Kurs akcji jest teraz o ok. 35% niższy względem maksimum z końca czerwca. Mimo to akcje pozostają wciąż zwyżkowe o imponujące 219% w ujęciu rocznym.

Opinia UBS dla tej spółki zawiera analityk Manav Gupta w ramach rekomendacji pięciogwiazdkowej: „Widzimy wzrost po stronie prognoz sprzedaży wynikający z niedawnego zamówienia od Fit Energy. Widzimy też innowacje techniczne napędzane współpracą z Siemensem, które mogą uczynić ofertę bardziej konkurencyjną. Chociaż rynek pozostaje skoncentrowany na wyzwaniach FCEL związanych z realizacją projektów i rentownością, sukces w wdrożeniach o średniej skali mógłby stanowić istotne źródło dodatkowych, przyrostowych przychodów. Kluczowym katalizatorem będzie zdolność spółki do konsekwentnego pozyskiwania i realizowania komercyjnych projektów pokazujących powtarzalny popyt klientów, a nie pojedyncze transakcje… Chcielibyśmy kupować akcje przed ogłoszeniami dotyczącymi ekspansji mocy, które według nas mogą stanowić istotny katalizator i doprowadzić do ponownej wyceny akcji”.

Uwagi Gupty wspierają jego rekomendację Buy dla FCEL, a cena docelowa 27 USD sugeruje ok. 16% wzrostu akcji w horyzoncie 12 miesięcy.

Optymizm Gupty przewyższa większość jego rówieśników. FuelCell ma konsensus Moderate Buy na podstawie 4 rekomendacji Buy, 2 Hold i 1 Sell. Średnia cena docelowa analityków wynosi 22,83 USD — nieco poniżej bieżącej ceny akcji 23,30 USD.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.