Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Texas Pacific Land (TPL) może być niedoszacowana o 11% — gra o wzrost tantiem

Redakcja InwestHub · 11 lipca 2026 16:05

Texas Pacific Land (TPL) znów znalazło się w centrum zainteresowania po tym, jak Horizon Kinetics Asset Management — akcjonariusz posiadający ponad 10% udziałów — ujawnił kolejny, niewielki zakup akcji na rynku otwartym. Dokupił 1 akcję po cenie nieco ponad 400 USD.

Przy tym kurs TPL wynosi obecnie 397,82 USD. Ostatnie 1 miesiąc to wzrost o 6,03%, a od początku roku kurs jest wyżej o 33,51%. Z kolei zysk dla akcjonariuszy w ujęciu 3-letnim sięga 170,22%.

Na notowania wpływają też informacje z rynku. Spółka ma porozumienie z Chevronem dotyczące dostaw ziemi oraz wody słonej (brackish water). Dodatkowo opublikowano wyniki za I kwartał 2026, które ogłoszono jako lepsze od oczekiwań analityków.

Wątek wyceny w tej historii sprowadza się do jednego: jak długo można utrzymać wysokie tantiemy (royalties) i dobre marże w basenie Permu. Analityczna narracja, na którą powołują się inwestorzy, zakłada, że spółka może być niedoszacowana wobec szacowanej wartości godziwej.

Popularny wniosek w tej dyskusji mówi, że TPL jest ok. 10,6% poniżej wartości godziwej. Ostatnie notowanie 397,82 USD zestawia się z „fair value” w wysokości 445 USD.

Jednocześnie pojawiają się argumenty, że rynek może być ostrożny. Wskazuje się, że inwestorzy mogą przeceniać zdolność Texas Pacific Land do utrzymania silnego wzrostu przychodów z tantiem mimo długoterminowych zmian w kierunku dekarbonizacji i elektryfikacji. Takie trendy mogą ograniczać popyt na ropę i gaz, a tym samym osłabiać przychody z tantiem w dłuższym terminie.

W dyskusji zwraca się też uwagę, że spółka może być zbyt wysoko wyceniana przez pryzmat utrzymania mocnych przychodów z segmentu wodnego. Podkreśla się ryzyka regulacyjne oraz problem ograniczonej dostępności wody w Teksasie. To może oznaczać wyższe koszty operacyjne i trudniejsze warunki do dalszego wzrostu przychodów związanych z usługami wodnymi, co w przyszłości może ciążyć na marżach netto.

Z drugiej strony, obrońcy wyceny wskazują, że jeśli wzrost tantiem z produkcji będzie przyspieszać, albo jeśli spółka szybciej rozbuduje działalność z usługami wodnymi o wyższej marży, to obecne dyskonto wobec celów analityków może wyglądać na bardziej „konserwatywne”, a nie nadmierne.

Wariant „tańsza spółka” na poziomie wartości godziwej nie rozwiązuje jednak pełnego obrazu. Patrząc na wskaźnik P/E (cena do zysku), sytuacja jest mniej korzystna. TPL handluje na poziomie 54,5x zysku, czyli około czterech razy wyżej niż średnia dla branży US Oil and Gas, która wynosi 13,4x. Dla porównania, rówieśnicy wyceniani są średnio na 12,5x, a relacja do szacowanej wartości godziwej znajduje się na 21,5x.

To oznacza, że inwestorzy płacą wyraźną premię za postrzeganą jakość i tempo wzrostu. Kluczowe pytanie brzmi, czy rynek w przyszłości zechce „cofnąć” tę premię i wrócić do niższego poziomu wskaźnika P/E.

Jeśli chcesz spojrzeć szerzej niż tylko na jedną spółkę, teraz jest dobry moment, by porównać dane samodzielnie. Warto sprawdzić zarówno argumenty za wzrostem i potencjałem, jak i listę ryzyk, które mogą wpływać na tantiemy oraz marże. Jest to szczególnie istotne, bo różnice w założeniach potrafią zmieniać wynik wyceny nawet przy pozornie niewielkich korektach prognoz.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.