Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Tańsze leki, nie ubożsi klienci, osłabiły sprzedaż Walmartu

Redakcja InwestHub · 21 sierpnia 2026 02:07

Walmart (NYSE:WMT) odnotował w kwartale wzrost przychodów o 5,9%, do 187,9 mld USD. Wynik był lepszy od prognozy Wall Street na poziomie 186,8 mld USD, a zarząd podniósł całoroczne prognozy dotyczące sprzedaży i zysku.

Mimo to kurs akcji spadł. Inwestorzy skupili się na słabszym wyniku sprzedaży porównywalnej w Stanach Zjednoczonych. Wzrosła ona zaledwie o 2,6%, co było rzadkim rozminięciem z oczekiwaniami w przypadku sieci, która konsekwentnie odnotowywała wyższe tempo wzrostu.

Pierwsze wyjaśnienie mogło być proste: konsumenci kończą pieniądze. Walmart jest miejscem, do którego klienci kierują się przy ograniczonych budżetach, więc słabsza sprzedaż mogłaby sugerować, że nawet oszczędne gospodarstwa domowe odczuwają presję finansową.

Dane Targetu (NYSE:TGT) komplikują jednak taki wniosek. Sprzedaż porównywalna tej sieci wzrosła w tym samym okresie o 3,8%, czyli około 1,5 raza szybciej niż w Walmart. Target jest przy tym bardziej zależny od wydatków na dobra niekonieczne.

Gdyby inflacja szeroko ograniczała budżety gospodarstw domowych, Target powinien radzić sobie gorzej niż Walmart. Tymczasem na raportowaną sprzedaż Walmartu wpływa czynnik charakterystyczny dla tej spółki.

Główną przyczyną są tańsze leki na receptę. Spadek ich cen, częściowo związany z zasadami ustalania cen leków w ramach Medicare oraz innymi regulacjami federalnymi, obniżył wzrost sprzedaży porównywalnej Walmartu w USA o szacunkowe 80–90 punktów bazowych (0,80–0,90 punktu procentowego). Bez tego wpływu sprzedaż porównywalna wyniosłaby około 3,4%, a więc byłaby znacznie bliżej oczekiwań.

Mechanizm jest prosty. Walmart może realizować więcej recept, a jednocześnie uzyskiwać niższe przychody, jeśli spada cena każdego leku. Spółka wskazała szczególnie na leki z grupy GLP-1 stosowane w leczeniu otyłości i cukrzycy. Liczba realizowanych recept nadal rosła, ale spadek cen z nawiązką zniwelował dodatkowy wolumen.

Oznacza to, że więcej klientów wychodzi z apteki Walmartu z lekami, lecz na kasie rejestrowana jest niższa łączna wartość sprzedaży, ponieważ każda recepta kosztuje mniej. Nie jest to oznaka problemów finansowych klientów. Można to wręcz interpretować odwrotnie — konsumenci nie muszą rezygnować z leków ani ograniczać ich stosowania.

Walmart nie jest jedyną siecią dotkniętą tym zjawiskiem. W Stanach Zjednoczonych ceny leków na receptę wyraźnie spadają. Sieci handlowe z dużym biznesem aptecznym mogą więc odnotowywać presję na raportowane przychody, nawet gdy rzeczywisty popyt pozostaje silny.

Target nie mierzy się z takim problemem, ponieważ w 2015 roku sprzedał działalność apteczną spółce CVS Health (NYSE:CVS) za 1,9 mld USD. Skutki spadku cen leków na receptę są zatem widoczne w wynikach CVS, a nie Targetu.

Inflacja nadal wpływa na Walmart, ale jej skutki są różne dla poszczególnych grup klientów. Z jednej strony wyższe ceny skłaniają osoby o średnich i wysokich dochodach do wybierania tańszych sklepów. Pomaga to Walmartowi zwiększać udział w rynku.

Sprzedaż artykułów spożywczych również pozostała mocna, ponieważ żywność jest dobrem pierwszej potrzeby. Klienci szukający niższych cen coraz częściej wybierają także produkty marek własnych Walmartu.

Pojawiły się jednak sygnały ostrzegawcze. Wzrost liczby transakcji w USA spowolnił do 1,5% z 3% kwartał wcześniej. Może to oznaczać, że klienci o niższych dochodach odwiedzają sklepy rzadziej albo wydają mniej podczas jednej wizyty. Kategorie dóbr niekoniecznych, takie jak elektronika, odzież i zabawki, nadal radzą sobie stosunkowo słabo, ponieważ gospodarstwa domowe priorytetowo traktują podstawowe potrzeby.

Presję na wyniki zwiększają również wyższe koszty paliwa i transportu. Walmart w dużej mierze wziął te koszty na siebie, zamiast przenosić je na klientów. Chroni to przewagę cenową sieci, ale jednocześnie obciąża marże.

Wyniki Walmartu nie potwierdzają prostego wniosku, że amerykańskim konsumentom kończą się pieniądze. Inflacja jednocześnie skłania zamożniejszych klientów do zakupów w Walmart i ogranicza wydatki gospodarstw domowych o niższych dochodach.

Najważniejszym powodem rozczarowującego wyniku sprzedaży porównywalnej nie był jednak koniecznie słaby popyt konsumentów, lecz spadek cen leków na receptę. Walmart realizuje więcej recept po niższych cenach. To zupełnie inna sytuacja niż ta, w której klienci odchodzą od kas bez dokonania zakupów.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.