Szef tajwańskiej giełdy: patrzmy nie tylko na TSMC, lecz na całą „wyspę technologii”
Taiwan Semiconductor Manufacturing Company (TSMC), największy producent układów scalonych na świecie, opublikował kwartalne wyniki, których pozazdrościłaby mu niemal każda spółka. Przychody wzrosły o 40%, do 40,2 mld USD, a zysk zwiększył się o 77%, do 22,3 mld USD. Inwestorzy uznali jednak, że tak dobre rezultaty nie wystarczyły. Następnego dnia akcje TSMC potaniały o 7,3%, pociągając w dół główny tajwański indeks TAIEX. Był to największy w historii jednodniowy spadek indeksu, liczony w punktach.
Dominująca pozycja TSMC jest wyzwaniem dla Shermana Lina, przewodniczącego Taiwan Stock Exchange Corporation (TWSE), która prowadzi główną giełdę na wyspie. W maju Tajwan wyprzedził Indie i stał się piątym co do wielkości rynkiem akcji na świecie, za Stanami Zjednoczonymi, Chinami kontynentalnymi, Japonią i Hongkongiem. Jednocześnie TSMC odpowiada za dwie piąte wartości całego tajwańskiego rynku.
Dlatego Lin i jego współpracownicy chcą, aby krajowi i zagraniczni inwestorzy dokładniej przyjrzeli się także pozostałym tajwańskim spółkom.
„Najlepszym sposobem na zrozumienie Tajwanu jest postrzeganie go jako wyspy technologii” — mówi Lin. „Jesteśmy jak park przemysłowy. Firmy mogą szybko i elastycznie współpracować w ramach łańcucha dostaw”. Wskazuje miasta położone wzdłuż korytarza ciągnącego się od Tajpej przez Taoyuan, Hsinchu i Taichung aż po Kaohsiung. Zakłady produkcyjne znajdują się tam w odległości najwyżej kilku godzin jazdy od siebie. „Technologia jest naprawdę wpisana w nasze DNA” — dodaje.
Tajwan pozycjonuje się inaczej niż inne rynki akcji w regionie. Hongkong jest na przykład bramą do Chin kontynentalnych, a Singapur próbuje stać się siedzibą dla firm z Azji Południowo-Wschodniej. Lin koncentruje się natomiast na technologii.
„Kiedy globalni inwestorzy inwestują na Tajwanie, nie inwestują po prostu w jedną spółkę” — mówi. „Inwestują w wartość tworzoną przez cały ekosystem sztucznej inteligencji i cały łańcuch dostaw”.
TSMC — najbardziej rozpoznawalna tajwańska spółka
Nie sposób mówić o tajwańskim rynku akcji bez wspomnienia o Taiwan Semiconductor Manufacturing Company. TSMC jest największym na świecie producentem zaawansowanych układów scalonych i dostarcza je między innymi firmom Apple oraz Nvidia. Wartość spółki wynosi blisko 2 bln USD, co czyni ją najcenniejszą firmą z siedzibą w Azji.
TSMC ma ponad 40-procentowy udział w indeksie TAIEX, głównym indeksie tajwańskiej giełdy. W niektórych indeksach tworzonych przez zewnętrzne firmy jej udział jest jeszcze większy. W MSCI Taiwan Index sięga on nawet 60%. Druga pod względem wielkości spółka w tym indeksie, MediaTek, ma zaledwie 5-procentowy udział. Tajwańczycy często nazywają TSMC „świętą górą”, która chroni gospodarkę i rynek akcji wyspy.
„TSMC jest bez wątpienia najbardziej rozpoznawalną tajwańską spółką” — mówi Lin. „Nasza prawdziwa przewaga konkurencyjna nie polega jednak na tym, że mamy jedną czy dwie firmy światowej klasy. Polega na tym, że dysponujemy najbardziej kompletnym i konkurencyjnym ekosystemem sztucznej inteligencji na świecie”.
Tajwański rząd prognozuje, że gospodarka kraju urośnie w 2026 roku o 11%. Byłoby to najszybsze tempo wzrostu od 1987 roku.
„TSMC znajduje się na szczycie znacznie szerszego tajwańskiego łańcucha dostaw dla sztucznej inteligencji, obejmującego setki małych spółek, w które można inwestować” — mówi Ram Thirukkonda, starszy strateg inwestycyjny w Acadian Asset Management. „Wiele mniejszych firm z tej grupy w ciągu mniej więcej ostatnich trzech lat radziło sobie lepiej niż sama TSMC”.
Thirukkonda zwraca jednak uwagę, że tajwański przemysł jest bardziej skoncentrowany na fabrykach produkujących układy scalone na zlecenie. Dzięki temu wzrosty są „bardziej stabilne” niż gwałtowne wahania obserwowane na rynku akcji Korei Południowej.
„Ukryci liderzy”
Lin chce również zachęcić inwestorów do zainteresowania się tak zwanymi „ukrytymi liderami”. Chodzi o rentowne spółki z sektorów, które mogą być pomijane przez inwestorów skupionych głównie na elektronice. W styczniu spółka zależna TWSE odpowiedzialna za indeksy uruchomiła Taiwan Pristine Stock Index. Indeks ma mniejszy udział spółek elektronicznych i obejmuje także firmy biotechnologiczne, budowlane, spożywcze oraz z sektora sportu i rekreacji.
Kolejną inicjatywą giełdy jest Taiwan Innovation Board, uruchomiony w 2021 roku dla firm działających w obszarze sztucznej inteligencji, półprzewodników, zielonej energii i innych priorytetowych sektorów. „To dla nas swego rodzaju rewolucja” — mówi Lin. „Chcemy wykorzystać zainteresowanie z zagranicy i skierować je na Taiwan Innovation Board”.
Ten rynek jest nadal niewielki. Notowanych jest na nim mniej niż 30 spółek, podczas gdy na głównym rynku znajduje się ich ponad 1 000. Firmy z Taiwan Innovation Board osiągają jednak dobre wyniki. Akcje spółek notowanych na tym rynku wzrosły od początku roku o 177%.
W 2025 roku na Taiwan Stock Exchange i Taipei Exchange przeprowadzono łącznie 70 pierwszych ofert publicznych akcji (IPO). Spółki pozyskały w ten sposób 3,3 mld USD, co było rekordem dla tajwańskich rynków akcji. Brenda Hu, starsza wiceprezes TWSE, podaje, że 40% tych ofert dotyczyło firm z łańcucha dostaw dla sztucznej inteligencji.
Tajwan pozyskuje jednak znacznie mniej kapitału niż największe centra finansowe. Hongkong zebrał w ubiegłym roku 37,4 mld USD w ramach 119 transakcji, stając się największym na świecie miejscem debiutów giełdowych w 2025 roku. W tym roku własne duże debiuty spółek technologicznych przyciągnął także szanghajski STAR Market. Zadebiutowały tam między innymi producent pamięci ChangXin Memory Technologies oraz firma robotyczna Unitree.
Tajwan realizuje również program mający zachęcać spółki do zwiększania wartości dla akcjonariuszy. Kraj podąża w ten sposób śladem Japonii i Korei Południowej. Program „Power Up” ma skłonić firmy notowane na Tajwanie do poprawy ładu korporacyjnego, czyli zasad zarządzania spółką, oraz większej przejrzystości publikowanych informacji. Do stycznia prawie 46% spółek notowanych na TWSE ogłosiło swoje plany w ramach programu „Power Up”.
Podobne działania w Japonii skłoniły firmy do upraszczania złożonych struktur wzajemnego posiadania akcji oraz rozszerzania programów skupu akcji własnych. Pomogło to zwiększyć wartość japońskich spółek. Reformom tym częściowo przypisuje się także wzrost japońskiego rynku akcji do rekordowych poziomów w ostatnich latach, po ponad dekadzie stagnacji.
„Główny cel programu Power Up jest bardzo prosty: zmniejszyć lukę informacyjną” — mówi Lin. „Chcielibyśmy, aby spółki takie jak TSMC i Wiwynn informowały inwestorów o swoich średnio- i długoterminowych strategiach”.
„Idealny moment”
Stany Zjednoczone i Europa odpowiadają za 80% zagranicznych inwestycji na Tajwanie. Lin nazywa te rynki swoimi „pierwszymi priorytetami”. Interesuje go również Bliski Wschód, który określa jako „bogaty obszar”, choć TWSE zrobiła tam dotychczas jedynie „małe kroki”.
Hu wskazuje także Indie i Japonię jako źródła inwestycji. Jej zdaniem inwestorów spoza Tajwanu mogą zainteresować tajwańskie fundusze ETF, czyli fundusze notowane na giełdzie, oraz rachunki oszczędnościowe.
Tajwan staje się coraz ważniejszym regionalnym centrum zamożności, częściowo dzięki boomowi na sztuczną inteligencję. Hu szacuje, że na wyspie mieszka około 772 000 osób posiadających aktywa o wartości przekraczającej 1 mln USD. To piąta pod względem wielkości grupa takich osób w Azji. Około 80% z nich lokuje majątek w aktywach finansowych — jest to najwyższy odsetek w Azji.
Niektóre cechy tajwańskiego rynku nie zmienią się szybko. Giełda działa od godziny 9:00 do 13:30 i kończy sesję wcześniej niż większość rynków w regionie Azji i Pacyfiku. Inne giełdy azjatyckie rozważają odejście od części wieloletnich praktyk, aby wydłużyć czas handlu. Hongkong niedawno zezwolił na utrzymanie rynku otwartego podczas tajfunów i ekstremalnych zjawisk pogodowych, a rozważa także prowadzenie handlu w porze lunchu.
Lin wcześniej sygnalizował możliwość wydłużenia sesji do godziny 15:30, bez przerwy obiadowej. Regulatorzy nie poparli tego pomysłu. Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Peng Jin-lung określił go jako „niebędący priorytetem” i zaznaczył, że zmiany nie zostaną wprowadzone, dopóki nie będzie większej zgody wśród tajwańskich uczestników rynku.
Pytany o te reformy Lin wskazuje, że Tajwan ma „inne cechy” niż jego regionalni konkurenci. „Na Tajwanie ochrona inwestorów indywidualnych jest bardzo ważna” — wyjaśnia. „Naszym pierwszym priorytetem jest dbanie o lokalnych inwestorów oraz zapewnienie im bardziej sprawnego i uczciwego procesu zawierania transakcji”.
Lin postrzega trwający boom na sztuczną inteligencję jako okazję do wprowadzania zmian i budowania rozpoznawalności Tajwanu. Mimo dalszego wzrostu wyników producentów półprzewodników inwestorzy i analitycy obawiają się, że ten trend ostatecznie osłabnie.
Zdaniem Lina zainteresowanie sztuczną inteligencją i półprzewodnikami może utrzymać się jeszcze przez dwa lub trzy lata. Dlatego uważa, że obecny moment jest szczególnie dobry na działanie. „To dla nas idealny moment” — mówi.
Dyskusje o TSM na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.