Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam
Redakcja InwestHub · 24 czerwca 2026 03:28

We wtorek notowania spółek technologicznych znów mocno się osunęły. Inwestorzy sprzedawali akcje firm, które stały się motorem hossy na sztuczną inteligencję.

Firmy z sektora IT wydają miliardy dolarów na centra danych i infrastrukturę potrzebną do utrzymania wyścigu o kolejne zastosowania AI. Jednocześnie rosnące wyceny (oczekiwania rynkowe) i napięcia geopolityczne skłaniają część inwestorów do pytania, czy tak duże nakłady naprawdę się opłacą.

Nastroje przełożyły się na szerokie indeksy: Nasdaq Composite, czyli indeks mocno oparty na spółkach technologicznych, spadł o ok. 2%. S&P 500, mierzący wyniki największych spółek notowanych w USA, obniżył się o ponad 1%.

Wyraźnie traciły duże spółki z Kalifornii, w tym Nvidia, Qualcomm, Intel oraz Marvell Technology. Spadki dotknęły też Meta Platforms, Apple oraz Alphabet (spółki-matki Google), choć były mniejsze niż przecena wśród producentów chipów.

Szczególnie mocno zachowywał się Micron Technology, amerykański producent układów pamięci. Kurs spółki spadł o ponad 13% na dzień przed publikacją wyników kwartalnych za trzeci kwartał.

Niepokój rozlał się także z USA na Azję. We wtorek akcje południowokoreańskich firm SK Hynix oraz Samsung Electronics, kluczowych producentów pamięci do komputerów, spadły o ponad 12%.

Dan Ives z Wedbush Securities, szef zespołu badań technologicznych, zwraca uwagę, że po bardzo silnych wzrostach w techach inwestorzy reagują nerwowo: każda oznaka ostrożności uruchamia przyciski „sprzedaj”. Opisał to jako „moment sprawdzenia nastrojów”.

W poniedziałek doszło też do dużej przeceny SpaceX: kurs spółki spadł o 16% po rekordowym IPO ogłoszonym na początku miesiąca. We wtorek notowania odbiły, a spółka zamknęła dzień wzrostem poniżej 1% do ok. 156 USD.

Sektor technologiczny podejmuje duże zakłady co do roli AI w pracy i życiu codziennym. Firmy usprawniają chatboty potrafiące generować kod, słowa, zdjęcia i wideo. Równolegle rozwijają koncepcję „agentów AI”, które w przyszłości mają działać proaktywnie i automatyzować powtarzalne zadania w obsłudze klienta, handlu online i innych branżach. Do tego dochodzą kolejne urządzenia oparte na AI, m.in. smartglasses.

Trwa też konkurencja o talenty i użytkowników w wyścigu o dominację w AI. Alphabet notuje osłabienie po odejściu dwóch kluczowych badaczy AI do rywali: OpenAI i Anthropic.

Mimo pytań o rentowność wykorzystanie AI rośnie. Według raportu Pew Research Center z bieżącego miesiąca ok. połowa dorosłych w USA używa czatbota opartego na sztucznej inteligencji. Respondenci wskazują m.in. na wykorzystanie tych narzędzi do wyszukiwania informacji, zadań w pracy, rozrywki, a nawet jako formy towarzystwa. Najwięcej osób deklaruje korzystanie z ChatGPT (OpenAI), a następnie z Gemini (Google), Microsoft Copilot i Meta AI.

W tle pozostają obawy, czy AI nie doprowadzi do „bańki” i czy sztuczna inteligencja nie przejmie części miejsc pracy. Kalifornijskie firmy OpenAI i Anthropic — wyceniane odpowiednio na 852 mld USD i blisko 1 bln USD — przygotowują się do potencjalnego wejścia na giełdę.

Ives podkreśla, że nie widzi tego jako „bańki”. Jego zdaniem przed rynkiem są kolejne „chwile, kiedy można łatwo stracić równowagę”, bo wzrosty w techach będą nadal przyciągać uwagę, a przy cofnięciach będą wracały głosy ostrzegawcze.

Na zachowanie inwestorów wpływają też czynniki gospodarcze. Uczestnicy rynku analizują, czy nowy przewodniczący Fed — Kevin Warsh — podniesie stopy procentowe, co zwiększyłoby koszt finansowania. Może to ograniczać marże spółek i hamować wydatki konsumentów. Dodatkowo wojna USA z Iranem podbija ceny paliw, a inflacja w USA wzrosła do 4,2% w maju.

Boom na AI napędza popyt na chipy pamięci i układy do przechowywania danych, ale ich ceny rosną. To skłania część firm — w tym Apple — do rozważania podwyżek cen elektroniki konsumenckiej.

Globalnie prognozy wskazują, że wydatki na AI mają wzrosnąć do 2,59 bln USD w 2026 r., czyli o 47% rok do roku, według Gartnera.

Od początku 2025 r. producenci pamięci i rozwiązań do przechowywania istotnie lepiej radzą sobie niż S&P 500 oraz indeks SOX (globalny indeks branży półprzewodników i mikrochipów) — wskazują notatki BNP Paribas.

Mimo tego inwestorzy są ostrożni przed środową publikacją wyników Micron Technology. Gil Luria z D.A. Davidson, szef badań technologicznych, mówi, że od stycznia kurs spółki wzrósł o ponad 233%, do ponad 1 000 USD. Jego zdaniem każda informacja sugerująca spowolnienie popytu na AI może uruchomić zmianę trendu. Luria podkreśla, że powszechne przekonanie jest takie, iż popyt wciąż przewyższa podaż, ale rynek czeka na potwierdzenie tego w komunikacji Micron.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Budowa portfela

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.