Spadek cen ropy nie przybliża obniżek stóp — Apollo
Pomimo spadku cen energii rynki finansowe sygnalizują, że obawy o inflację pozostają skoncentrowane na kondycji gospodarki bazowej, a nie na kosztach surowców.
Benchmark USA: rentowność 10-letnich obligacji skarbowych (U.S. 10-Year Treasury yield, US10Y) utrzymuje się blisko 4,35% nawet wtedy, gdy ropa naftowa (CL1:COM) jest notowana około 73,95 USD za baryłkę — ta rozbieżność przyciąga uwagę inwestorów obserwujących oczekiwania inflacyjne oraz politykę pieniężną.
Torsten Slok, główny ekonomista Apollo, ocenia, że słabnący związek między cenami ropy a rentownościami obligacji sugeruje zmianę priorytetów rynku. Zdaniem Sloka inwestorzy odchodzą od wskaźników inflacji „headline”, na które mocno wpływają koszty energii, i skupiają się na bardziej trwałych elementach inflacji.
Kilka czynników nadal wspiera podwyższoną presję cen bazowych. Należą do nich m.in. efekty ceł, wciąż napięty rynek pracy oraz utrzymująca się inflacja w sektorze usług. W rezultacie inwestorzy coraz częściej zakładają, że inflacja bazowa będzie „lepka” (sticky) nawet wtedy, gdy ceny benzyny i szerzej rozumiane ceny energii będą dalej łagodnieć.
Ten obraz oznacza, że same niższe ceny ropy najpewniej nie wystarczą, by uzasadnić w najbliższym czasie obniżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. Powszechnie oczekuje się, że Fed pozostanie przy obecnej polityce do czasu pojawienia się wyraźniejszych dowodów na to, że inflacja bazowa wyhamowuje w sposób stabilny i trwały.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.