SpaceX goni wyceny Amazon i przez chwilę przegania Microsofta — SPCX kończy dzień na poziomie 201,80 USD
We wtorek SpaceX (NASDAQ:SPCX) utrzymał tempo mocnego rajdu po debiucie na giełdzie, przechodząc chwilowo obok wycen Amazonu, a w pewnym momencie także nad poziom Microsofta. SPCX zakończył sesję wzrostem o 4,83% do 201,80 USD, co przekłada się na implikowaną kapitalizację rynkową rzędu ok. 2,65 bln USD — o około 8 mld USD wyższą niż kapitalizacja Amazon.com (NASDAQ:AMZN).
To ruch, który dokładnie nawiązuje do wyjątkowo szybkiego tempa wyceny po ofercie. SpaceX wycenił IPO na 135 USD za akcję 12 czerwca 2026 r. Była to największa publiczna oferta w historii, a spółka pozyskała w pierwszym etapie 75 mld USD. 15 czerwca uruchomiono opcję greenshoe (dogrywkę w ramach emisji), co podniosło łączne wpływy do 85,7 mld USD.
Po wtorkowym zamknięciu kurs SPCX jest około 50% wyżej względem ceny IPO w zaledwie cztery sesje handlowe, a tempo zmian wyceny wywołało spore zaskoczenie nawet u doświadczonych obserwatorów rynku.
Jeszcze mocniej sytuacja „wybijała się” w handlu po godzinach w poniedziałek. SPCX dotknął wtedy poziomu 229,85 USD, co implikowało kapitalizację powyżej 3 bln USD i pozwoliło na przeskoczenie jednocześnie Amazonu oraz Microsofta. We wtorek w regularnej sesji kurs cofnął się z tych okolic, ale dzienne maksimum 225,64 USD utrzymało wycenę SpaceX powyżej Amazonu i ustawiło ją niemal równo z Microsoftem — w efekcie SpaceX był czwarty w zestawieniu największych spółek świata pod względem kapitalizacji rynkowej.
Rajd spółki przełożył się też na przetasowania w rankingu najbogatszych osób. Gdy kapitalizacja SpaceX przekroczyła 2,7 bln USD, udział Elona Muska w spółce ponownie wyniósł go na pierwsze miejsce w globalnym rankingu majątku — i to z coraz większą przewagą. Jego majątek rósł równolegle z historycznym przebiegiem wyceny po IPO.
Za przyspieszenie kolejnej fali wzrostów często wskazuje się aktywność w obrocie instrumentami pochodnymi na SPCX. Wprowadzenie notowanych derywatów rozszerzyło grono uczestników rynku, którzy mogą stawiać zakierunkowane zakłady na kurs akcji. W praktyce mechanizm zabezpieczania pozycji przez animatorów rynku opcji — m.in. przez hedging świeżo wystawianych kontraktów typu call — może wzmacniać ruchy cenowe bazowego aktywa. Taki mechanizm ma być widoczny „na żywo” w notowaniach SPCX.
Do potwierdzenia siły wtorkowego ruchu przyłożyły się także instrumenty giełdowe oparte na dźwigni. ProShares Ultra SpaceX ETF (SPCF) zakończył dzień wzrostem o 10,16% do 38,37 USD, a GraniteShares 2x Long SpaceX Daily ETF (SPAL) zyskał 9,84% do 38,26 USD — oba wyniki odpowiadają w przybliżeniu temu, co zwykle daje produkt z dźwignią 2x przy bazowym ruchu rzędu około 5%.
Na NYSE aktywnie notowane są też kolejne instrumenty z szerszej „rodziny” produktów na SPCX, w tym dźwigniowe i odwrotne, m.in. Direxion’s LOFF i DOWN, Tradr’s SPCM i SPCG oraz Defiance’s SPCU. Dają one inwestorom detalicznym możliwość ekspozycji na zmienność SPCX zarówno w górę, jak i w dół.
W obrocie akcjami SPCX w trakcie wtorkowej sesji było około 311,4 mln sztuk wobec średniej rzędu 389 mln, co sugeruje bardzo intensywny udział, choć nie na poziomie historycznej skali. Ponieważ akcje są notowane publicznie dopiero od czterech dni, sama średnia wciąż dopiero się kształtuje. Jednocześnie koncentracja aktywności w produktach z dźwignią wskazuje, że znacząca część wolumenu może wynikać z instrumentów strukturyzowanych, a nie wyłącznie z „czystych” zakupów akcji.
Poza standardową infrastrukturą giełdową IPO SpaceX testuje też rozwiązania związane z rynkiem krypto. Tokenizowana wersja SPCX (SPACEX/USD) jest aktywnie notowana na Biconomy.com, co zwraca uwagę na to, że debiut obciąża jednocześnie zarówno konwencjonalne rynki, jak i zdecentralizowaną warstwę obrotu.
Najważniejsze pytanie na najbliższe sesje brzmi, czy SpaceX utrzyma poziom 2,7 bln USD z wtorkowego zamknięcia i czy kolejne notowania pozwolą budować podejście do progu 3 bln USD, który był w krótkim momencie sugerowany przez handel po godzinach. Dzienne maksimum 225,64 USD jest pierwszym technicznym ograniczeniem, natomiast cena IPO 135 USD pozostaje dla długoterminowych posiadaczy psychologiczną barierą spadkową.
Rynek będzie też uważnie obserwował, kiedy zostaną ujawnione ewentualne formalne inicjacje cenowe ze strony syndykatu underwritingowego — przy tak dużych debiutach zwykle działa okres ciszy po IPO. Równolegle istotne będą informacje dotyczące ewentualnych zwolnień z lock-upów. Do tego czasu o kierunku kursu będą przesądzać m.in. przepływy z opcji, harmonogram włączeń do indeksów oraz ogólna skłonność do podejmowania ryzyka.
Dyskusje o AMZN na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.