Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Amazon nie rezygnuje z dostaw dronami. Po 13 latach projekt wreszcie nabiera tempa

Redakcja InwestHub · 20 sierpnia 2026 03:49

Trzynaście lat temu Jeff Bezos wszedł do pomieszczenia na planie programu CBS „60 Minutes” i zaprezentował pierwszego drona dostawczego Amazona. Zapowiedział wówczas, że w ciągu czterech–pięciu lat przesyłki będą trafiały do klientów drogą powietrzną w ciągu 30 minut. Amazon przez lata nie zdołał jednak spełnić tej obietnicy.

W środę firma ogłosiła plany rozszerzenia dostaw dronami do niemal 500 miast i miejscowości w USA do końca tego roku. Amazon twierdzi, że oznacza to sześciokrotne zwiększenie zasięgu sieci dronów. Usługa ma objąć łącznie dziesiątki milionów klientów.

Rozszerzenie następuje po latach problemów z uruchomieniem projektu i powszechnym sceptycyzmie wobec tego, czy dostawy dronami wyjdą poza ograniczony projekt poboczny. Decyzja Amazona pokazuje, że firma nadal poważnie traktuje wizję stworzenia systemu, który Jeff Bezos zapowiadał w 2013 roku.

Amazon poinformował, że dostawy dronami obejmą między innymi okolice Chicago, Syracuse, Cleveland i Atlanty oraz inne obszary metropolitalne i miejscowości. Firma nie podała jednak, ile dostaw dziennie planuje realizować ani jak duża będzie flota dronów w poszczególnych lokalizacjach.

Do dostawy kwalifikuje się niemal każdy produkt o wadze do 5 funtów (około 2,3 kilograma), który zmieści się w dużym pudełku po butach. Klienci składają zamówienia za pośrednictwem aplikacji Amazona. Dostawa jest bezpłatna dla członków programu Prime, jeśli wydadzą co najmniej 50 USD. W pozostałych przypadkach opłata wynosi 2,99 USD. Osoby bez członkostwa Prime płacą 4,99 USD za dostawę.

Obecne operacje Amazona związane z dostawami dronami obejmują San Antonio w Teksasie, Baton Rouge w Luizjanie, Kansas City w stanie Kansas oraz osiem innych obszarów. Drony startują z centrów realizacji zamówień Amazona i — według firmy — mogą dostarczyć produkty w ciągu zaledwie 30 minut.

Usługa nadal ma jednak ograniczony zasięg. Drony nie mogą latać dalej niż około 7 mil od bazy, co ogranicza liczbę obsługiwanych klientów. Operują głównie na przedmieściach, aby unikać wysokich budynków i innych trudnych przeszkód.

David Carbon, szef programu Prime Air, poinformował w oświadczeniu, że w tym roku Amazon dostarczył dronami setki tysięcy paczek. To znacząca liczba, ale stanowi zaledwie niewielką część z prawie 20 milionów paczek dziennie, które Amazon dostarcza w USA — wynika z danych firmy badawczej ShipMatrix.

Kilka firm, w tym konkurencyjny wobec Amazona Walmart, również rozwija dostawy dronami. Celem jest skrócenie czasu wysyłki i zmniejszenie zależności od kierowców. Rozwój tych usług utrudniają bariery regulacyjne, wysokie koszty technologii oraz skargi mieszkańców.

„To wciąż projekt w trakcie rozwoju, ale firma ma wizję, zgodnie z którą jest to jeden z najlepszych sposobów dostarczania produktów do ludzi w czasie krótszym niż 45 minut” — powiedział Josh Lowitz, współzałożyciel Consumer Intelligence Research Partners, firmy badającej członków programu Amazon Prime.

Lowitz odwiedził w tym tygodniu laboratorium dronów Prime Air Amazona w Seattle. Jego zdaniem firma dostarcza obecnie dronami głównie na przedmieściach, ponieważ do bezpiecznej dostawy potrzebuje promienia 10 stóp, czyli około 3 metrów.

„Pracują nad technologią baterii i technologią dźwiękową, próbując stale je ulepszać. Jeśli zasięg dostaw zwiększy się z 7 do 15 mil, firma będzie mogła dotrzeć do mieszkańców obszarów wiejskich” — powiedział Lowitz.

Problemy regulacyjne

Amazon ma najlepsze warunki, by rozwinąć dostawy dronami, biorąc pod uwagę setki centrów realizacji zamówień i zasoby technologiczne firmy. Mimo to napotkał wiele problemów w realizacji swoich ambicji.

Jednym z kluczowych wyzwań było uzyskanie certyfikacji Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA). Standardowe metody oceny statków powietrznych stosowane przez FAA zostały opracowane z myślą o maszynach pilotowanych przez ludzi.

Lądowanie na podwórkach klientów i starty z takich miejsc były rozwiązaniem bez precedensu, zanim Amazon i inne firmy rozpoczęły testy dronów. Amazon musiał więc stworzyć własne standardy praktycznie od podstaw. Początkowo firma podchodziła do projektu głównie od strony technologicznej i zatrudniała zbyt mało osób znających system regulacyjny — twierdzili byli pracownicy Amazona.

W 2020 roku Amazon zastąpił Gur Kimchiego, wizjonerskiego założyciela projektu, Davidem Carbonem, byłym dyrektorem Boeinga. Zmiana pokazała, że firma zaczęła poważniej traktować regulacyjną stronę przedsięwzięcia. Początkowo doprowadziła jednak do konfliktu kultur organizacyjnych. Wielu pracowników z początkowego zespołu Prime Air odeszło, a projekt spowolnił, gdy Carbon odbudowywał zespół zajmujący się robotyką, autonomią i innymi elementami technicznymi.

Problemy nie skończyły się na kwestiach organizacyjnych. Jesienią 2025 roku dwa drony dostawcze Amazona zderzyły się z dźwigiem w Arizonie, powodując uszkodzenia i pożar. W lipcu jeden z dronów firmy rozbił się w ogrodzie podczas próby dostawy w Darlington w Wielkiej Brytanii.

Amazon wycofał się również z dwóch lokalizacji, w których wcześniej testował drony: Lockeford w Kalifornii oraz College Station w Teksasie. Część mieszkańców skarżyła się na głośny brzęk maszyn. Amazon twierdził, że hałas nie jest większy niż dźwięk pracującej na postoju ciężarówki dostawczej. Rzeczniczka firmy powiedziała, że każda kolejna generacja technologii Prime Air przynosi znaczącą redukcję hałasu.

Walmart, współpracując z firmą Wing należącą do Alphabetu, również rozszerza program dostaw dronami. Niedawno dodał siedem nowych rynków. Do 2027 roku chce docierać w ten sposób do ponad 40 milionów klientów w USA.

Przepis FAA, który ułatwiłby dostawy dronami na dłuższych trasach, poza zasięgiem wzroku operatora, czeka na zatwierdzenie. W najnowszych dokumentach składanych organom regulacyjnym Amazon poinformował, że sygnał GPS słabnie na niższych wysokościach. Firma zwróciła się też o zgodę na używanie specjalnej częstotliwości bezprzewodowej podczas części testów dronów.

Kierowcy czy drony?

Oprócz tego, że dostawy dronami były jednym z ważnych projektów Jeffa Bezosa, decyzja o ich kontynuowaniu może wynikać z chęci utrzymania przewagi Amazona w szybkości dostaw. Rozszerzenie programu następuje w czasie, gdy burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani popiera ustawę, która zmusiłaby Amazona i inne firmy do zatrudniania kierowców dostawczych jako pracowników, a nie podwykonawców.

Szybkość dostaw jest jednym z fundamentów działalności Amazona od czasu, gdy firma wprowadziła wysyłkę w ciągu dwóch dni. Z roku na rok przedsiębiorstwo zbliża się do niemal natychmiastowych dostaw. Osiąga to między innymi dzięki otwieraniu centrów przystosowanych do szybkiego przemieszczania popularnych produktów i artykułów codziennego użytku.

Według firmy doradczej MWPVL International Amazon ma w USA co najmniej 65 tak zwanych centrów realizujących dostawy w czasie krótszym niż jeden dzień. Firma korzysta także z małych lokalizacji w centrach miast, aby szybciej docierać do klientów. Część z tych obiektów ma lodówki do przechowywania produktów łatwo psujących się.

Amazon zwiększa efektywność dzięki sztucznej inteligencji, robotyce i strategii lokalizowania magazynów jak najbliżej klientów. Przy szybkich dostawach korzysta również z kierowców na żądanie, którzy używają własnych samochodów. Mogą oni sprawniej realizować pojedyncze dostawy niż standardowe furgonetki Amazona poruszające się po mniej rozproszonych trasach.

Amazon finansuje rozbudowany system dostaw między innymi z opłat pobieranych od zewnętrznych sprzedawców oraz składek opłacanych przez ponad 200 milionów członków Prime. Każdy z nich płaci 139 USD rocznie. Opłaty od sprzedawców odpowiadają za niemal jedną czwartą całkowitych przychodów firmy.

Te środki, połączone z praktycznie niezrównanym doświadczeniem logistycznym Amazona i rosnącym popytem, pozwoliły firmie rozszerzyć działalność na całe Stany Zjednoczone, w tym dotrzeć do najbardziej odległych zakątków wiejskiej Ameryki.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.