Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

SLB bije oczekiwania za II kwartał 2026: przychody powyżej rynku, sprzedaż w dół r/r

Redakcja InwestHub · 26 lipca 2026 02:10

Dostawca usług dla branży naftowej i gazowej SLB (NYSE:SLB) opublikował wyniki za II kwartał 2026. Spółka osiągnęła przychody wyższe niż oczekiwał rynek, ale sprzedaż spadła rok do roku o 4,5% do 8,97 mld USD. Jej zysk na akcję w ujęciu non-GAAP wyniósł 0,55 USD, czyli o 6,1% więcej niż wynosił konsensus analityków.

SLB (Q2 CY2026) — najważniejsze wskaźniki:

  • Przychody: 8,97 mld USD wobec 8,68 mld USD szacowanych przez analityków (-4,5% r/r, +3,4% powyżej prognoz)
  • Skorygowany EPS: 0,55 USD wobec 0,52 USD szacowanych przez analityków (+6,1% powyżej prognoz)
  • Marża operacyjna: 15,6%, wobec 14,3% w tym samym kwartale rok wcześniej
  • Marża wolnych przepływów pieniężnych (free cash flow): 10%, wobec 6,6% w tym samym kwartale rok wcześniej
  • Kapitalizacja rynkowa: 70,6 mld USD

Firma działa w sektorze, który rozpoczął się dla niej w 1926 roku od pomiarów pierwszych wskazań elektrycznych wykonywanych w odwiertach przez dwóch braci. Dziś SLB (NYSE:SLB) dostarcza technologię i usługi, aby spółki naftowe i gazowe mogły lokalizować złoża, wiercić odwierty i produkować węglowodory.

Przychody: trend wzrostowy w dłuższym horyzoncie, ale spadek w kwartale

Branże cykliczne, takie jak energetyka, potrafią przez pewien czas sprawić, że przeciętne spółki wyglądają dobrze. Dopiero dłuższe spojrzenie pokazuje, które firmy rzeczywiście potrafią przetrwać zmieniające się warunki i się do nich dostosować. SLB rozwijał sprzedaż w tempie 10,9% skumulowanej rocznej stopy wzrostu (CAGR) w ciągu ostatnich pięciu lat. Tempo wzrostu było nieco wyższe niż średnia dla spółek z segmentu upstream oraz zintegrowanej energii, co wskazuje, że oferta spółki trafia w potrzeby klientów.

Cykle w energetyce mogą być na tyle długie, że jeden pięcioletni okres może odzwierciedlać tylko jedno środowisko cenowe. Dlatego dodatkowe, długofalowe spojrzenie pomaga uchwycić wyniki „przez cykl” (czyli w różnych warunkach rynkowych). Roczny wzrost przychodów SLB w ujęciu zannualizowanym w ciągu ostatnich 10 lat wyniósł 1,2%, czyli jest poniżej trendu z pięciu lat, ale wyniki wciąż można uznać za przyzwoite.

W samym II kwartale 2026 r. przychody SLB spadły rok do roku o 4,5% do 8,97 mld USD, ale były o 3,4% wyższe od prognoz Wall Street.

Marża EBITDA (skorygowana)

Skorygowana marża EBITDA (Adjusted EBITDA margin) pokazuje „rzeczywistą” rentowność operacyjną producenta energii, usuwając wpływ księgowych zniekształceń związanych m.in. z amortyzacją ujętą w kosztach na skutek wyczerpywania zasobów oraz kapitalizowanymi kosztami wiercenia. W praktyce pokazuje, ile gotówki generuje baza aktywów, zanim na raportowane wyniki zaczną wpływać struktura finansowania i wymogi dotyczące reinwestycji.

SLB było rentowne w ostatnich pięciu latach, ale ciążyła mu duża baza kosztowa. Średnia marża EBITDA spółki wyniosła 23,1%, co uznaje się za słabe jak na podmiot z segmentu upstream i zintegrowanej energii.

Patrząc na trend rentowności, marża EBITDA SLB mogła w niewielkim stopniu falować, ale generalnie utrzymywała się na podobnym poziomie w ujęciu z ostatniego roku. Pojawia się więc pytanie o bazę kosztów: skoro wzrost przychodów powinien przekładać się na dźwignię wynikającą z kosztów stałych, to należałoby oczekiwać lepszych efektów skali i wyższej rentowności.

W II kwartale SLB wypracował marżę zysku EBITDA na poziomie 24,5%, czyli o 2,6 punktu procentowego więcej rok do roku. To pozytywne zjawisko, zwłaszcza że przychody spadły — sugeruje to większą efektywność dzięki ograniczeniu kosztów. Skorygowana EBITDA była o 22,9% powyżej szacunków Wall Street.

Gotówka: free cash flow i jego odporność na wahania cen ropy

Skorygowana EBITDA pomija m.in. decyzje dotyczące struktury finansowania oraz wydatków na wiercenia. To dwie kluczowe kwestie dla producenta energii, więc aby ocenić pełniejszy obraz jakości biznesu, inwestor powinien uwzględnić także te elementy. Innymi słowy: skorygowane marże mogą wyglądać solidnie, ale free cash flow może być słabe, jeśli tempo spadku zasobów jest wysokie, a samo wiercenie kosztowne. Free cash flow informuje nie tylko o ekonomice już zrealizowanej produkcji, ale też o tym, ile kosztuje utrzymanie działalności (kolejne wiercenie lub pozyskiwanie).

SLB pokazał przyzwoitą rentowność gotówkową, co daje spółce elastyczność do reinwestowania lub zwrotu kapitału inwestorom. Średnia marża free cash flow w ostatnich pięciu latach wyniosła 9,8%, czyli nieco lepiej niż szeroki sektor upstream i zintegrowanej energii.

Sama wysokość free cash flow ma znaczenie, ale równie ważna jest jego trwałość w różnych fazach cyklu. Stabilne marże są cenniejsze niż gwałtowne wahania napędzane cenami surowców.

Wskaźnik zmienności kwartalnego free cash flow względem zmienności ceny ropy WTI w ostatnich pięciu latach wyniósł 6,5 (im niżej, tym lepiej). Oznacza to silną ochronę generowania gotówki przed wahaniami cen surowców w porównaniu z większością konkurentów. Ta odporność wspiera dostęp do kapitału w okresach dekoniunktury i pozwala spółce działać jako konsolidator, gdy na rynek trafiają aktywa w trudnej sytuacji po atrakcyjnych cenach.

Można też zapytać, dlaczego stabilność analizuje się dopiero na poziomie free cash flow, a nie w odniesieniu do cen surowców poprzez przychody czy EBITDA. W przypadku SLB nie porównujemy np. przychodów lub zysku przy wysokich cenach z WTI, bo ostatecznie kluczowe jest to, ile gotówki można wygenerować, gdy ceny są niskie. Free cash flow jest lepszą miarą, bo obejmuje wszystko — od skuteczności hedgingu po wydatki na utrzymanie (capex) i zachowania zarządu w dobrych oraz trudnych czasach.

W II kwartale free cash flow SLB wyniosło 900 mln USD, co odpowiada marży 10%. Wynik był dobry, ponieważ marża była o 3,4 punktu procentowego wyższa niż w tym samym kwartale rok wcześniej, kontynuując korzystny historyczny trend.

Najważniejsze wnioski z wyników SLB za II kwartał

Miło było zobaczyć, że SLB przekroczył oczekiwania analityków dotyczące przychodów. Cieszy także to, że EPS spółki okazał się wyższy od szacunków Wall Street. Patrząc całościowo, wyniki można uznać za solidne. Po publikacji raportu kurs akcji wzrósł o 2,4% do 48,35 USD bezpośrednio po ogłoszeniu wyników.

SLB przedstawił mocne wyniki, ale jeden kwartał nie przesądza jeszcze o tym, że akcje są dobrą inwestycją. Liczą się nie tylko najnowsze dane, lecz przede wszystkim długoterminowe fundamenty i wycena — takie podejście opisuje pełny raport badawczy, który jest dostępny bezpłatnie.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.