Strategia „Silna i bogata Japonia” może nasilać wahania jena
Japonia ma przejść od modelu słabszych nakładów do wzrostu napędzanego inwestycjami. To podejście może zwiększać wahania jena, ponieważ decydenci będą równoważyć finansowanie wydatków na przemysł, ciężar bardzo wysokiego długu rządowego oraz rosnące koszty zaciągania zobowiązań.
Premier Sanae Takaichi przedstawiła blueprint „Strong and Rich Japan”. Zakłada odwrócenie wieloletniego niedoinwestowania dzięki 370 bln jenów w projektach realizowanych we współpracy publiczno-prywatnej.
W planie wyznaczono 17 strategicznych branż, w tym sztuczną inteligencję, obliczenia kwantowe, obronność, lotnictwo, budowę statków oraz surowce krytyczne.
Realizacja tych ambicji ma jednak duży problem finansowy. Dług rządowy Japonii przekracza 200% PKB. Nowe ramy fiskalne zmieniają priorytety: mniej liczy się coroczny cel dla salda pierwotnego, a bardziej trwałe ograniczanie relacji długu do PKB.
Klucz do tego scenariusza stanowi utrzymanie nominalnego wzrostu gospodarczego powyżej średniego kosztu finansowania, z którym mierzy się rząd. Japonia celuje w 3% nominalnego wzrostu PKB do 2040 r., łącząc 2% inflacji z 1% realnego wzrostu.
Analitycy zwracają uwagę, że wyższe stopy procentowe mogą szybko zmniejszać „przestrzeń” w finansach publicznych. Szacują, że każde podniesienie stóp o 100 punktów bazowych (1 punkt procentowy) może dodać około 5 bln jenów, czyli 0,7% PKB, do skonsolidowanych kosztów finansowania.
W odpowiedzi decydenci mogą kierować większą część krajowych oszczędności do obligacji skarbowych oraz do inwestycji uznawanych za strategiczne.
Z danych dotyczących gospodarstw domowych wynika, że Japończycy trzymają około połowę z 15 bln USD swoich oszczędności jako gotówkę i depozyty. Gdyby część kapitału przeniesiono do rządowych papierów dłużnych przez konta inwestycyjne zwolnione z podatku albo poprzez rozszerzenie programów detalicznych obligacji, mogłoby to ukierunkować część tych środków na rynek krajowy.
Dodatkowo Government Pension Investment Fund ma około połowę z 1,8 bln USD swojego portfela za granicą. Zwiększenie krajowej części portfela do górnych dopuszczalnych widełek mogłoby sprowadzić z powrotem mniej więcej 200 mld USD do japońskich akcji i obligacji.
Jeszcze większa zmiana mogłaby dotyczyć zwiększenia krajowej alokacji obligacji rządowych do 50%. W takim wariancie teoretyczne napływy przekraczałyby 400 mld USD.
Takie repatriacje kapitału wspierałyby jena. Jednocześnie ponowne, większe zakupy obligacji przez Bank Japonii albo przedłużone prowadzenie łagodnej polityki pieniężnej nastawionej na kontrolę rentowności (czyli tego, jak drogo państwo finansuje się przez obligacje) prawdopodobnie osłabiłyby jena.
Kurs USD/JPY pozostaje blisko 160 mimo wojny na Bliskim Wschodzie i zmian oczekiwań wobec polityki Rezerwy Federalnej.
Analitycy podkreślają też, że roczna zmienność kursów walut pozostaje blisko wieloletnich minimów. Oznacza to, że rynki mogą być bardziej podatne na większe ruchy, gdy Japonia przesuwa akcent z działań stabilizujących jen na zarządzanie rentownością krajowych obligacji rządowych.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.