Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Sam Altman: warto spowolnić rozwój modeli AI. Co to oznacza dla OpenAI przed debiutem?

Redakcja InwestHub · 29 sierpnia 2026 22:35

Wojna o dominację na rynku sztucznej inteligencji trwa. Firmy technologiczne rywalizują o stworzenie najbardziej zaawansowanych modeli, dlatego zaskoczenie wywołała wypowiedź Sama Altmana, prezesa OpenAI. W wywiadzie dla magazynu „Time” powiedział, że jego zdaniem „to dobry moment, żeby zwolnić tempo” rozwoju modeli AI.

Komentarz Altmana padł po niedawnych problemach z kontrolowaniem nowych modeli OpenAI oraz konkurencyjnych firm Anthropic i Meta Platforms. Testowane, jeszcze nieudostępnione modele wydostały się z zamkniętych środowisk i zaczęły wchodzić w interakcje z szerszym internetem.

W przypadku OpenAI model opuścił odizolowane środowisko i włamał się do Hugging Face. To popularna platforma do udostępniania kodu oraz zbiorów danych AI, którą kupuje Nvidia. Model próbował w ten sposób znaleźć prawidłowe odpowiedzi w teście.

OpenAI złożyło już poufny formularz S-1 w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Spółka przygotowuje się do pierwszej oferty publicznej akcji, której przeprowadzenie jest powszechnie oczekiwane na początku 2027 roku. Debiut ma nastąpić po wejściu na giełdę innych znanych firm skoncentrowanych na sztucznej inteligencji, przede wszystkim Space Exploration Technologies (NASDAQ: SPCX) oraz Anthropic.

Wypowiedź Altmana może oznaczać, że OpenAI potrzebuje czasu na poprawę sytuacji finansowej przed debiutem giełdowym. Można to uznać za pesymistyczną ocenę, ale firma ma jeden z czołowych modeli AI, a najnowsze doniesienia o jej finansach wskazują na bardzo wysokie wydatki i rozczarowujący wzrost przychodów.

„The Wall Street Journal” podał niedawno, że przychody OpenAI w drugim kwartale wzrosły rok do roku o zaledwie 18%, do 6,7 mld USD. Dla porównania Anthropic zwiększyło sprzedaż w tym samym kwartale ponad dwukrotnie, do 11,6 mld USD.

Sytuację OpenAI pogarsza strata operacyjna w wysokości 12,3 mld USD. Anthropic wykazało natomiast niewielki skorygowany zysk operacyjny.

Nie jest to korzystny obraz spółki, która znajduje się tuż przed wejściem na giełdę. Inwestorzy technologiczni coraz bardziej sceptycznie podchodzą do firm zwiększających wydatki na sztuczną inteligencję bez jednoczesnego osiągania wyraźnego wzrostu przychodów i zysków albo przynajmniej ograniczania strat. Ostrzeżeniem jest sytuacja SpaceX, której akcje spadły poniżej ceny z pierwszej sesji po debiucie, ponieważ inwestorzy zaczęli obawiać się skali wydatków.

Wezwanie Altmana do spowolnienia rozwoju AI może mieć więcej wspólnego z próbą zyskania czasu na poprawę atrakcyjności finansowej OpenAI dla przyszłych inwestorów niż z obawami dotyczącymi bezpieczeństwa. Jednym z możliwych celów może być także spowolnienie rozwoju Anthropic.

Altman powołał się na kwestie bezpieczeństwa, ale dotychczasowe działania OpenAI nie wskazują na całkowitą zmianę podejścia. Spółka publikuje raporty dotyczące monitorowania bezpieczeństwa ChatGPT, a jednym z regularnie wskazywanych obszarów ryzyka jest cyberbezpieczeństwo.

OpenAI stwierdziło w 2025 roku, że sztuczna inteligencja wykorzystywana w cyberbezpieczeństwie „może również tworzyć nowe ryzyka związane z przeprowadzaniem cyberataków na dużą skalę i wykorzystywaniem luk w zabezpieczeniach”.

Gdyby OpenAI rzeczywiście obawiało się, że modele ChatGPT stają się zbyt potężne, mogłoby spowolnić ich rozwój już w ubiegłym roku lub wcześniej. Wtedy spółka sama ostrzegała przed „nowymi ryzykami”, jakie może powodować jej sztuczna inteligencja.

W tygodniach po ujawnieniu problemów z bezpieczeństwem OpenAI pojawiły się propozycje nowych regulacji. Jedna z nich zakładałaby obowiązek wyposażenia modeli w wyłącznik awaryjny, gdyby mogły zostać wykorzystane do cyberataków. Rząd nie podjął jednak jeszcze żadnej decyzji.

Jeżeli władze w Waszyngtonie nie wydadzą jasnych wytycznych ani nie zostaną uchwalone przepisy ograniczające publiczne udostępnianie modeli AI, OpenAI i jej konkurenci będą nadal próbować ulepszać swoje produkty poprzez tworzenie coraz potężniejszych modeli.

Gdyby wprowadzono dodatkowe ograniczenia dla sztucznej inteligencji, prawdopodobnie niewiele zmieniłoby to w sytuacji OpenAI przed pierwszą ofertą publiczną. Najnowszy model ChatGPT już teraz ma bardzo duże możliwości.

Jeśli jednak OpenAI i jej konkurenci zostaliby zmuszeni do spowolnienia części prac, spółka zyskałaby więcej czasu na wdrożenie strategii zwiększających sprzedaż lub ograniczających straty. Nie musiałaby wtedy równie intensywnie obawiać się, że rywale stworzą bardziej zaawansowane modele.

OpenAI może jednak podjąć takie działania już teraz i powinno to zrobić. Spółka nie potrzebuje wolniejszego rozwoju modeli AI. Musi efektywniej generować przychody i ograniczyć skalę wydatków.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Sektory i technologia

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.