Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Rynek akcji przestał ignorować wojnę, gdy ropa przekroczyła 100 USD

Redakcja InwestHub · 23 lipca 2026 19:44

Główne amerykańskie indeksy giełdowe gwałtownie spadły w czwartek, ponieważ inwestorzy zaczęli uwzględniać w cenach skutki odnowionego i przedłużonego konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Stany Zjednoczone przeprowadziły uderzenia przeciwko Iranowi przez 12 kolejnych wieczorów, co podniosło zarówno ceny ropy, jak i rentowności obligacji skarbowych. Dotąd rynek akcji w dużej mierze ignorował ryzyko eskalacji, pozostając płaskim, podczas gdy ropa drożała.

Sytuacja zmieniła się w czwartek, gdy kontrakty terminowe na ropę Brent przebiły poziom 100 USD za baryłkę, a rentowność 10‑letnich obligacji skarbowych wzrosła powyżej 4,7%, osiągając najwyższy poziom od stycznia 2025 r. Ruch nastąpił po doniesieniach o atakach na tankowce u wybrzeży Arabii Saudyjskiej. Indeks S&P 500 zmierzał do największego spadku od miesiąca.

„Te problemy stały się zbyt duże, by je ignorować” — powiedział Steve Sosnick, główny strateg w Interactive Brokers. „Trudno zignorować ropę po 100 USD. Trudno zignorować rentowności 10‑letnich obligacji powyżej 4,70%. Trudno też, by rynek akcji zignorował 30‑letnie rentowności wyraźnie powyżej 5%.”

Kontrakty na ropę West Texas Intermediate (WTI) skoczyły o 6% do poziomu 92 USD za baryłkę. To wzrost o ponad 28% względem dołków poniżej 70 USD osiągniętych wcześniej w tym miesiącu. Od początku serii wieczornych uderzeń USA, które ruszyły 12 lipca, S&P 500 stracił około 2%.

W marcu, po wybuchu wojny między USA a Iranem, S&P 500 spadł w najgorszym momencie o ponad 7,5%, gdy ropa poszybowała w górę niemal o 70%. Inwestorzy obawiali się stagflacji — czyli jednoczesnego wzrostu inflacji i spowolnienia gospodarczego — bo wyższe ceny energii mogłyby podsycać inflację, a droższe paliwo osłabić wydatki konsumentów.

Seria deklaracji o deeskalacji między oboma krajami oraz odnowione zainteresowanie spółkami z sektora sztucznej inteligencji pozwoliły indeksowi S&P silnie odbić w kwietniu i maju, nawet gdy w różnych momentach utrzymywały się starcia.

Kluczowym czynnikiem była jednak gra na to, że prezydent Donald Trump znajdzie sposób na zakończenie konfliktu, zamiast dopuścić do gospodarczych i politycznych konsekwencji długotrwałej wojny. Analitycy z JPMorgan napisali, że od drugiej połowy marca należało wykorzystywać osłabienie akcji wywołane konfliktem do dokupowania, bo według nich droga do porozumienia była prawdopodobna. Zastrzegali jednak, że ryzyko ponownych eskalacji pozostaje.

Sameer Samana, starsza globalna strategka rynkowa w Wells Fargo Investment Institute, uważa, że inwestorzy powinni ponownie rozważyć obawy gospodarcze z marca. Powinni się martwić zarówno o wyższą inflację, jak i o wpływ rosnących cen paliw na konsumpcję. Dodała, że odnowiony konflikt to powód, by przygotować się na większe obsunięcie na rynku akcji.

Sosnick wskazał także, że w czwartek rynek akcji prawdopodobnie zaczynał wliczać w ceny trudniejsze warunki finansowania dla firm. Szanse na podwyżkę stóp procentowych przez Federal Reserve w przyszłym tygodniu, według narzędzia FedWatch CME, wzrosły do niemal 38%, a prawdopodobieństwo podwyżki we wrześniu wynosi ponad 80%. Tydzień wcześniej te wskaźniki były wyceniane na około 12% i 53%.

W marcu wielu analityków było zaskoczonych, że rynek akcji początkowo nie zareagował silniej na konflikt, co skłoniło ich do wniosku, że gospodarka USA jest w lepszym stanie niż wcześniej, by wytrzymać szoki energetyczne. Michael Tanney, CEO firmy doradczej Pereon Wealth, ponownie obstawia takie założenie. Zastrzegł jednak, że w krótkim terminie skok cen jest ważniejszy dla nagłówków niż dla portfeli klientów. „Jeśli cena ropy utrzyma się powyżej 120 USD za baryłkę przez dłuższy czas, to będzie to punkt krytyczny, po którym zobaczymy poważne negatywne skutki dla gospodarki i rynków” — dodał.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Budowa portfela

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.