Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Jak rosnące ceny chipów pamięci mogą wpłynąć na iPhone’y Apple

Redakcja InwestHub · 16 lipca 2026 10:27

Amerykańskie indeksy giełdowe ^GSPC, ^DJI i ^IXIC zakończyły środową sesję na plusie, mimo że w całej branży półprzewodników pojawiła się nowa fala wyprzedaży.

Ted Mortonson, strateg technologiczny z Baird, tłumaczy, co wyższe koszty chipów pamięci mogą oznaczać dla konsumentów i firm z branży technologicznej — w tym dla Apple (AAPL).

W rozmowie pada pytanie, co wyższe koszty pamięci mogą oznaczać dla Apple i czy w przyszłości, jesienią, mogą pójść w górę ceny iPhone’ów.

Mortonson wskazuje, że z perspektywy trendów produkcyjnych iPhone’a 17 w regionie Azji i Pacyfiku widać sygnały cięć. Dodaje, że pamięć mocno wpływa na produkcję po stronie konsumenckiej — zarówno komputerów PC, jak i telefonów oraz konsol do gier.

Zwraca uwagę, że komputery PC spadły o ok. 15%, a telefony komórkowe o ok. 12%. Podkreśla też, że Apple jest firmą sprzętową, a producenci mogą znaleźć się pod presją, gdy wzrośnie cena pamięci. W jego ocenie, gdy wejdą iPhone’y 18, będzie to wiązało się z wyższą ceną urządzeń.

Wskazuje jednocześnie na reakcję części użytkowników: mówi, że dolne 70% populacji może mieć trudność z podjęciem decyzji, czy w ogóle warto przejść na nowszy model, szczególnie w innym otoczeniu niż wcześniej, jeśli chodzi o inflację.

Pojawia się też wątek, czy Tim Cook znajdzie właściwe „dźwignie”, aby podnieść ceny na tyle, by reagować na koszty, ale bez zbyt mocnego uderzenia w popyt. Mortonson ocenia, że Apple to mądra i świetna firma, z bardzo mocną pozycją na rynku smartfonów, ale podkreśla, że ta sytuacja ma charakter „historyczny”.

W dalszej części rozmowy mowa jest o sztucznej inteligencji na urządzeniach. Chiny zatwierdziły serwery Apple do działania „on-device” Gen AI (generowania AI bezpośrednio na urządzeniach) na kontynentalne Chiny. Evercore oceniło to jako istotne osiągnięcie: ma to odblokować największy rynek smartfonów dla wdrożenia Apple Intelligence.

Mortonson komentuje to dwutorowo. Z jednej strony zgadza się, że to ważna wiadomość dla Apple. Z drugiej zwraca uwagę na inny aspekt: dlaczego Siri jest zasilane przez rozwiązania Google, a nie przez własną technologię Apple. W jego ocenie to znaczące „uderzenie” od strony wewnętrznej i pokazuje, że firma musi lepiej kontrolować własną technologię.

Dodaje, że po 30 latach pracy w tym obszarze uważa, iż trzeba kontrolować własną technologię i działać jak innowator wewnątrz firmy. Wskazuje, że większość zespołu AI miała już odejść, i podkreśla, że warto obserwować nowe podmioty i nowe rozwiązania formatu Gen AI — czy to OpenAI, Anthropic, Google, czy Meta.

Jego zdaniem telefony, które dziś trafiają do kieszeni użytkowników w świecie Gen AI, zmienią się w ciągu najbliższych 3–5 lat.

W rozmowie zaznacza się też, że nawet jeśli Apple kontroluje dostęp do własnej „bramy” w ekosystemie urządzeń, w dłuższej perspektywie potrzebna jest kontrola nad własną technologią. Na koniec pada stwierdzenie, że w kolejnych latach mogą pojawić się nowe rozwiązania i nowe formy urządzeń dla Gen AI, a to, jakie telefony trafią do kieszeni użytkowników, może wyglądać inaczej w perspektywie 3–5 lat.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Sektory i technologia

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.