Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Rosnąca inflacja zamienia lipcowe posiedzenie Rezerwy Federalnej (Fed) w pojedynek o podwyżkę stóp

Redakcja InwestHub · 26 lipca 2026 21:46

Posiedzenie FOMC w dniach 28–29 lipca jeszcze kilka tygodni temu zapowiadało się na spokojne. Stabilizujący się rynek pracy, spadek cen ropy i niższy odczyt indeksu cen konsumpcyjnych (CPI) w czerwcu dawały podstawy do utrzymania stóp.

Sytuacja się zmieniła. Eskalacja działań wojennych w Iranie ponownie podniosła ceny energii; ceny na stacjach benzynowych wzrosły w całym kraju, a rentowności obligacji skarbowych osiągnęły nowe szczyty. Dodatkowo administracja Trumpa 24 lipca wprowadziła nowe cła w wysokości od 10% do 12,5% wobec 60 krajów, powołując się na praktyki przymusowej pracy — ruch określany jako obejście decyzji Sądu Najwyższego dotyczącej wcześniejszych ceł „Liberation Day”.

„Mogę dobrze uzasadnić zarówno podwyżkę stóp, jak i jej brak. Są po prostu w impasie” — powiedział William English, były starszy ekonomista Fed, obecnie na Yale. Jego słowa oddają dylemat decydentów: istnieją argumenty za podwyżką i argumenty za utrzymaniem stóp.

Eric Diton, prezes The Wealth Alliance, zwraca uwagę, że utrzymujący się konflikt, ponowny skok cen ropy, odporny rynek pracy oraz niedobory zasobów związane z rozwojem sztucznej inteligencji, a także niepewność taryfowa, utrudniają powrót inflacji do celu Fed na poziomie 2%. Rentowność 30‑letnich obligacji skarbowych wynosi około 5,18%, najwyżej od prawie dwóch dekad. Według Ditona rynki dają teraz 30–40% prawdopodobieństwa, że Fed będzie musiał podnieść stopy co najmniej raz przed końcem roku.

Przewodniczący Fed Kevin Warsh w przygotowanych uwagach podczas składania dwukrotnie w roku Raportu o Polityce Pieniężnej Kongresowi (14–15 lipca) podkreślił, że choć miesięczne wahania cen są nieuniknione, to długoterminową dynamikę inflacji w dużej mierze determinuje polityka monetarna. Raport opublikowany 10 lipca stwierdza, że perspektywa ścieżki stóp procentowych „podlega znaczącej niepewności” i opisuje gospodarkę jako ogólnie „rosnącą w solidnym tempie mimo podwyższonej niepewności częściowo wynikającej z konfliktu na Bliskim Wschodzie”.

Warsh wielokrotnie przypominał o dwuetapowym mandacie Kongresu dla Fed: utrzymywać stabilność cen i dążyć do pełnego zatrudnienia. To trudne zadanie — niższe stopy sprzyjają zatrudnieniu, ale mogą zwiększać inflację, natomiast wyższe stopy hamują inflację, ale mogą osłabić rynek pracy.

Do tej pory FOMC w czerwcu jednogłośnie głosował za utrzymaniem celu dla Federal Funds Rate (stopa funduszy federalnych) w zakresie 3,5%–3,75%. Protokół z czerwca pokazał jednak podziały w ocenie ryzyka inflacyjnego i wpływu na stopy, z coraz bardziej jastrzębim zabarwieniem w tzw. wykresie punktowym (dot plot).

Gubernator Fed Christopher Waller w przemówieniu 13 lipca ostrzegł przed wzrostem inflacji i jej długoterminowym wpływem na ceny: „Bez względu na to, jak to ująć i jaką miarę przyjąć, inflacja w tym roku rośnie. Na tym etapie martwi mnie podwyższone tempo inflacji bazowej.”

Federal Funds Rate to stopa procentowa, po której banki pożyczają sobie nadwyżki rezerw w Federal Reserve na jeden dzień (overnight). Zmiana tej stopy wpływa na koszty kredytów konsumenckich, takich jak karty kredytowe, kredyty samochodowe oraz stawki hipoteczne.

W 2025 decydenci obniżali stopy o 0,25 punktu procentowego na każdym z trzech ostatnich posiedzeń, aby wesprzeć słabnący rynek pracy. Te tzw. cięcia „ubezpieczeniowe” zakończyły się, gdy większość członków FOMC uznała, że ryzyko związane z wyższymi cenami przewyższa sygnały stabilizacji na rynku pracy.

Zachowanie rynków zmieniło się szybko. Na 24 lipca narzędzie CME Group FedWatch pokazuje, że rynki wyceniają większe prawdopodobieństwo podwyżek w ostatnich miesiącach roku. Obecnie oczekuje się 64,2% szansy, że stopy pozostaną bez zmian w lipcu i 35,8% szansy na podwyżkę o 0,25 punktu. Tydzień wcześniej prawdopodobieństwo utrzymania stóp w lipcu sięgało prawie 90%.

Traderzy wyceniają niemal 79% skumulowane prawdopodobieństwo co najmniej jednej podwyżki o 25 punktów bazowych do lub podczas posiedzenia we wrześniu. Na koniec roku narzędzie CME skłania się ku scenariuszowi podwyżki o pół punktu, co odzwierciedla utrzymujące się obawy inflacyjne.

Warsh w czerwcu zrezygnował z języka forward guidance (prognozowania przyszłej polityki) po swoim pierwszym posiedzeniu jako przewodniczący. Forward guidance to komunikacja banku centralnego o planowanej ścieżce stóp procentowych z wyprzedzeniem, mająca na celu ograniczenie zaskoczeń rynkowych. Zwolennicy tej praktyki twierdzą, że pomaga ona firmom, inwestorom i konsumentom podejmować lepsze decyzje finansowe. Przeciwnicy, w tym Warsh i inni zwolennicy reformy Fed, uważają, że bank centralny powinien bardziej podążać za rynkiem niż narzucać rynkowi oczekiwania.

Były prezes Fed w Nowym Jorku Bill Dudley ostrzegł, że wiarygodność Fed jest zagrożona, i zalecił zaostrzenie polityki pieniężnej, by osiągnąć stabilność cen oraz zachować niezależność banku centralnego. Dudley przypomniał, że inflacja przekraczała cel 2% przez ponad pięć lat i że zwlekanie może podkopać zaufanie rynków.

W tej mieszance czynników lipcowe posiedzenie Fed przestało być formalnością. Rynki i decydenci zbliżają się do niego z podzielonymi oczekiwaniami, a ryzyko podwyżki stóp przed końcem roku znacząco wzrosło.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.