Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Ropa tanieje, Trump wstrzymuje atak na Iran i zapowiada rozmowy

Redakcja InwestHub · 4 sierpnia 2026 00:00

Ceny ropy spadły po tym, jak prezydent USA Donald Trump poinformował, że wstrzymał planowany atak na Iran. Zapowiedział także rozpoczęcie nowych rozmów z Islamską Republiką w poniedziałek.

Notowania West Texas Intermediate (WTI), amerykańskiej ropy referencyjnej, na początku handlu traciły ponad 7 proc. Później część spadku została odrobiona w związku z mieszanymi sygnałami z Iranu. Cena surowca zbliżyła się do 79 USD za baryłkę.

Iran poinformował, że rozmowy prowadzone z Omanem w sprawie zwiększenia liczby statków przepływających przez cieśninę Ormuz przynoszą postępy. Jednocześnie Teheran zaznaczył, że „obecnie” nie prowadzi rozmów ze Stanami Zjednoczonymi.

Trump powiedział w niedzielę, że sojusznicy USA na Bliskim Wschodzie, w tym Arabia Saudyjska, prosili go o dążenie do porozumienia z Iranem zamiast przeprowadzenia ataku. Dodał, że dalsze negocjacje są uzależnione od ponownego otwarcia cieśniny Ormuz.

Przed wybuchem wojny przez tę drogę morską transportowano około jednej piątej światowych dostaw ropy. Nadal nie ma jednak jasności co do przebiegu negocjacji. Nie widać też sygnałów, że Iran zamierza zezwolić statkom na swobodny przepływ przez cieśninę.

„Rynek ropy reaguje na te informacje zbyt pesymistycznie, co jest zrozumiałe przy asymetrycznej wrażliwości cen na wiadomości wskazujące na spadki. Oczekujemy jednak, że rynek może szybko się rozczarować, jeśli przepływ surowca nie wzrośnie tak jak po podpisaniu memorandum o porozumieniu” — powiedział Ryan McKay, starszy strateg rynku surowców w TD Securities.

W ubiegłym miesiącu amerykański benchmark cenowy zmieniał się w przedziale o szerokości około 26 USD. Walki wznowiono po załamaniu zawieszenia broni i memorandum o porozumieniu zawartych w czerwcu, a konflikt rozszerzył się na Morze Czerwone. Pod koniec lipca Stany Zjednoczone ograniczyły codzienne ataki.

Cieśnina Ormuz ponownie jest niemal zamknięta. Niektóre statki nadal przez nią przepływają, ale zagrożenie dla jednostek znajdujących się na tym szlaku pozostaje wysokie. UK Maritime Trade Operations poinformowała, że w niedzielę tankowiec u wybrzeży Omanu zgłosił eksplozję w niewielkiej odległości od statku. Zdarzenie podkreśliło utrzymujące się ryzyko dla żeglugi.

Europejskie ceny gazu ziemnego również odrobiły część strat po tym, jak na początku handlu spadły nawet o 6,3 proc.

Producenci z regionu Zatoki Perskiej nadal szukają alternatywnych tras eksportowych. Turcja i Irak uzgodniły przedłużenie o rok wygasłej umowy dotyczącej rurociągu naftowego. Według irackiego Ministerstwa Ropy rurociąg może umożliwić eksport do 750 000 baryłek dziennie.

Ministerstwo Energii Kazachstanu poinformowało natomiast, że rurociąg Caspian Pipeline Consortium (CPC) nadal działa, a od 1 sierpnia przyjmuje 100 000 ton ropy dziennie, po tym jak w piątek doszło do tymczasowego wstrzymania pracy.

CPC zezwoli statkom na załadunek w terminalu na rosyjskim wybrzeżu Morza Czarnego. Tempo eksportu będzie jednak zależeć także od tego, czy armatorzy będą gotowi podjąć ryzyko podróży.

Seria ataków dronów na tankowce ładujące ropę w terminalu CPC lub w jego pobliżu zakłóciła przepływ surowca. Jest to główna trasa eksportowa kazachskiej ropy, szeroko wykorzystywana przez europejskie rafinerie.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Surowce energetyczne

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.