Akcje technologiczne rosną na początku sierpnia. Czy producenci chipów nadążą za popytem?
Amerykańskie akcje zakończyły pierwszy dzień handlu w sierpniu wzrostami. Nasdaq Composite zyskał 2,13%, a zwyżkom przewodziły spółki technologiczne. Wsparciem dla rynku były spadki cen ropy oraz nadzieje na rozmowy między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Ważnym sygnałem był też wyraźny spadek indeksu VIX, który mierzy oczekiwaną zmienność na rynku akcji. Jeśli uda się utrzymać cenę ropy WTI, czyli amerykańskiej ropy naftowej, wyraźnie poniżej 80 USD za baryłkę, może to ograniczyć presję na ceny benzyny i poprawić nastroje konsumentów. Spadki cen zwykle przekładają się jednak na gospodarkę wolniej niż ich wzrosty.
JJ Kinahan, starszy wiceprezes Cboe oraz szef rozwoju oferty dla inwestorów indywidualnych i alternatywnych produktów inwestycyjnych, ocenił, że sezon publikacji wyników jest dotąd dość dobry. Jego zdaniem ważnym testem dla sektora będzie publikacja wyników AMD zaplanowana na następny dzień po południu.
Inwestorzy obserwują również wyniki McDonald’s. Chodzi o to, gdzie konsumenci wydają pieniądze i czy popyt utrzymuje się przede wszystkim w tańszym segmencie rynku. Podobne zjawisko można analizować nie tylko w handlu detalicznym, lecz także w branży gastronomicznej.
Producenci półprzewodników pozostają jednym z najważniejszych tematów na rynku. Wcześniej ich akcje odnotowały najgorszy miesiąc od czasu kryzysu finansowego z 2008 roku. Kinahan ocenił, że była to zdrowa korekta po bardzo silnych wzrostach.
Spadki wiążą się także z pytaniami o wydatki na sztuczną inteligencję. Firmy rozwijające AI przeznaczyły ogromne kwoty na zakup chipów, dlatego inwestorzy zastanawiają się, jaki zwrot z tych inwestycji osiągną. Po raz pierwszy producenci układów scalonych wyraźnie odczuwają presję ze strony klientów, którzy muszą uzasadnić tak duże wydatki.
Dotychczasowe komunikaty producentów wskazują jednak, że popyt może się utrzymać. Firmy sygnalizują nawet, że nie są w stanie wystarczająco szybko zwiększać podaży, aby go zaspokoić.
Szczególna uwaga skupia się na AMD. W przypadku ostatnich 12 raportów prognozy spółki różniły się od rzeczywistych wyników o nie więcej niż 0,01 USD. Mimo tej dokładności jej akcje po publikacji wyników spadały w więcej niż połowie przypadków.
Rynek opcji wyceniał możliwy ruch kursu AMD po publikacji wyników na około 9,5–10%. Przy cenie akcji wynoszącej około 480 USD oznaczałoby to zmianę o dużej wartości, zarówno w górę, jak i w dół. Inwestorzy muszą więc brać pod uwagę, że publikacja wyników może przełożyć się na duże wahania ich rachunków inwestycyjnych. Najważniejszą informacją w komunikacie AMD będą prognozy dotyczące przyszłego popytu.
Inwestorzy indywidualni nadal kupują akcje po spadkach, czyli stosują strategię określaną jako „kupowanie dołków”. W ostatnim tygodniu było to widoczne między innymi na akcjach Nvidii, a podczas bieżącej sesji zainteresowanie utrzymywało się również walorami Microsoftu i innych producentów chipów.
Na rynku opcji inwestorzy indywidualni często kupują opcje kupna (call), których cena wykonania znajduje się około 5% powyżej bieżącego kursu. Wybierają kontrakty wygasające za kilka dni, licząc na szybkie odbicie cen akcji. Podobne zainteresowanie widać w przypadku opcji na indeks S&P 500, oznaczanych jako SPX. Mimo dwóch dni wzrostów inwestorzy nadal zakładają, że rynek może rosnąć dalej.
Popularność zyskują także lewarowane fundusze ETF. Są to fundusze, które dzięki wykorzystaniu instrumentów pochodnych mają naśladować wielokrotność dziennej zmiany wybranego indeksu lub aktywa. Dla części inwestorów indywidualnych stanowią one zamiennik kontraktów terminowych, ponieważ nie każdy ma dostęp do kontraktów futures lub dobrze je rozumie.
Inni używają lewarowanych ETF-ów jako krótkoterminowego sposobu na zaryzykowanie określonej kwoty i próbę osiągnięcia szybkiego zysku. Wiążą się one jednak z większym ryzykiem. W przypadku niektórych funduszy problemem może być także ograniczona płynność, czyli trudność w kupnie lub sprzedaży po cenie zbliżonej do oczekiwanej.
Wolumen obrotu opcjami regularnie ustanawia nowe rekordy. Jednym z powodów jest wypukły profil wypłaty. Inwestor może z góry określić maksymalną kwotę straty, a jednocześnie zachować możliwość osiągnięcia znacznie wyższego zysku, jeśli rynek poruszy się w oczekiwanym kierunku. Wynik nie jest jednak pewny, a na wartość opcji wpływa między innymi upływ czasu, określany jako utrata wartości w czasie.
Szczególną popularnością cieszą się opcje wygasające tego samego dnia, następnego dnia lub za dwa dni. Ich krótszy termin ogranicza wpływ części czynników związanych z upływem czasu na cenę kontraktu. Inwestorzy mogą też dokładnie określić, ile maksymalnie są gotowi stracić.
Cboe poinformowało w piątek o rekordowych wynikach. Giełda uruchamia również produkty oparte na rynkach predykcyjnych, czyli kontraktach pozwalających obstawiać prawdopodobieństwo określonego zdarzenia. Oferta jest kierowana przede wszystkim do inwestorów indywidualnych.
Produkty są obecnie dostępne na XSP, czyli miniaturowym odpowiedniku indeksu SPX. Cboe zamierza dalej rozwijać tę ofertę. Oprócz prostych zakładów typu „tak” lub „nie” giełda wprowadza także Plus Zone. Jest to spread o szerokości 1 USD, czyli strategia oparta na dwóch powiązanych opcjach.
Cboe łączy te produkty z edukacją dotyczącą opcji. Rynki predykcyjne i opcje opierają się na ocenie prawdopodobieństwa przyszłych zdarzeń. Inwestorzy, którzy poznają podstawy działania opcji, mogą lepiej rozumieć potencjalny zysk, możliwą stratę oraz prawdopodobieństwo osiągnięcia określonego wyniku.
Dyskusje o AMD na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.