Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

O’Reilly twierdzi, że dzieli się zwrotami ceł. Bilans pokazuje, gdzie trafiają pieniądze

Redakcja InwestHub · 10 sierpnia 2026 02:02

Każda rozmowa dotycząca wyników finansowych przynosi co najmniej jedno zdanie ważniejsze niż główne liczby. Podczas rozmowy z analitykami 30 lipca prezes O’Reilly Automotive Brent Kirby został bezpośrednio zapytany o cła. Odpowiedział, że spółka „nie płaci wielu ceł bezpośrednich”, po czym przeszedł do kolejnego tematu. To stwierdzenie jest technicznie prawdziwe, ale nie pokazuje pełnego obrazu. Pieniądze związane z cłami są realne, tylko najpierw przepływają przez dokumentację dostawców.

O’Reilly prowadzi 6 695 sklepów w 48 stanach USA, Portoryko, Meksyku i Kanadzie. Firma została założona przez rodzinę O’Reilly w 1957 roku. Nie jest to mały operator, który doraźnie radzi sobie ze sporem handlowym. To jeden z największych wyspecjalizowanych sprzedawców części samochodowych w Stanach Zjednoczonych, który świadomie decyduje, kto ponosi ryzyko celne przy każdym towarze przekraczającym granicę.

### Wyniki, które wywołały pytanie o cła

O’Reilly złożyła w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) raport za drugi kwartał 29 lipca. Nie wygląda on na raport spółki znajdującej się pod presją wojny handlowej.

  • Sprzedaż wzrosła o 8%, czyli o 367 mln USD, do 4,89 mld USD.
  • Sprzedaż porównywalna, obejmująca sklepy działające co najmniej od roku, zwiększyła się o 6,0%.
  • Rozwodniony zysk na akcję wzrósł o 10%, do 0,86 USD.

Zarząd podniósł całoroczną prognozę sprzedaży porównywalnej do przedziału 4–6%. Potwierdził także cel całkowitych przychodów na 2026 rok w wysokości od 18,9 mld USD do 19,2 mld USD. Marża brutto, czyli część przychodów pozostała po odjęciu kosztu sprzedanych towarów, wyniosła 51,4% sprzedaży i była taka sama jak rok wcześniej.

### Kto formalnie płaci cło

Powód, dla którego O’Reilly nie wystawia dużych czeków amerykańskiej służbie celnej, wynika ze sposobu zaopatrywania sklepów. Zgodnie z historycznymi umowami dostawcy O’Reilly są formalnymi importerami towarów, a nie sama spółka.

To właśnie ten status określa, kto prawnie odpowiada za zapłatę cła, wpłaca zabezpieczenie celne, rozwiązuje problemy z zatrzymaniem przesyłki w porcie, gdy dokumentacja jest nieprawidłowa, i otrzymuje zwrot pieniędzy, gdy dane cło zostanie unieważnione albo wyłączone. O’Reilly może sprzedawać część wyprodukowaną z importowanych komponentów bez bezpośredniego otrzymania rachunku celnego. Ryzyko przejmuje dostawca w chwili, gdy kontener opuszcza port w kraju pochodzenia.

### Należności od dostawców rosną

Taki układ sprawia, że uwagę zwraca jedna pozycja w bilansie O’Reilly. W aktywach obrotowych znajduje się pozycja „należności od dostawców”. Są to pieniądze, które dostawcy są winni O’Reilly, zazwyczaj w związku z rabatami, ulgami oraz korektami kosztu sprzedanych towarów.

Na 30 czerwca 2026 roku należności te wynosiły 170,7 mln USD. To o 38% więcej niż rok wcześniej, gdy sięgały 123,3 mln USD. Wzrosły także z 159,9 mln USD sześć miesięcy wcześniej, na koniec 2025 roku.

W tym samym okresie sprzedaż zwiększyła się o 8%, a należności od dostawców rosły niemal pięć razy szybciej. Nie dowodzi to, że każdy dolar w tej pozycji jest zwrotem cła przekazywanym przez dostawcę. Taki wzrost odpowiada jednak sytuacji, w której sprzedawca detaliczny renegocjuje koszty towarów z dostawcami, którzy właśnie odzyskali pieniądze z unieważnionego cła.

### Zwrot ceł trafia do kosztów, a nie na metkę

Tego typu rozliczenie jest negocjacją dotyczącą kosztu towarów, a nie programem rabatowym dla klientów. Widać je w marży brutto, a nie na etykiecie umieszczonej na półce.

Marża brutto O’Reilly prawie się nie zmieniła i w kwartale wyniosła 51,4% sprzedaży, tyle samo co rok wcześniej. Jednocześnie zysk operacyjny wzrósł o 8%. Spółka kontynuowała też intensywny skup akcji własnych: wydała na ten cel 1,51 mld USD w drugim kwartale i 2,43 mld USD w pierwszej połowie 2026 roku.

Jeśli pieniądze ze zwrotów ceł przepływają przez działalność O’Reilly, ich widocznym miejscem przeznaczenia są liczba akcji w obrocie i zysk na akcję, a nie cena tarczy hamulcowej.

### Co to oznacza dla osób samodzielnie naprawiających auta i niezależnych warsztatów

Dla osób samodzielnie naprawiających samochody oraz niezależnych warsztatów zwrot cła na poziomie dostawcy jest praktycznie niezauważalną kwotą, gdy towar dociera do sklepu z częściami. W najlepszym razie pozwala uniknąć podwyżki ceny. Mało prawdopodobne, by doprowadził do bezpośredniej obniżki.

Większym zagrożeniem dla kosztów napraw nie jest pojedyncze, jednocyfrowe cło importowe. Problemem jest stopniowe ograniczanie dostępności części do wszystkiego, czego producenci i branża przestają aktywnie wspierać. Widać to na przykładzie trwającej od dwóch dekad walki jednej rodziny o utrzymanie przy życiu dwóch samochodów Firebird przy użyciu fabrycznych części.

Działania O’Reilly pokazują, gdzie znajduje się rzeczywista przewaga negocjacyjna. Spółka rozwija ofertę części sprzedawanych pod własnymi markami. Celowo pozyskuje też te same numery części od wielu dostawców. Dzięki temu może przenosić formalny status importera na tego dostawcę, który w danym momencie zapewnia tańsze rozwiązanie.

Taka elastyczność w zaopatrzeniu i dostępności części jest elementem szerszej rywalizacji o kontrolę nad częściami zamiennymi i diagnostyką drogich urządzeń. Warto ją obserwować z tego samego powodu.

Dla każdego, kto samodzielnie naprawia samochód, korzystając z własnego podjazdu i klucza dynamometrycznego, podstawy planowania wydatków na utrzymanie pozostają bez zmian. Regularny serwis, zamiast czekania na awarię w najgorszym możliwym momencie, nadal daje największą kontrolę nad tym, ile się płaci i gdzie kupuje części — niezależnie od zwrotów ceł.

Przypadek O’Reilly pokazuje, jak polityka handlowa przepływa przez firmę, która formalnie nie płaci danego cła bezpośrednio. Zwrot i związane z nim pieniądze są realne, ale O’Reilly nie musiała wcześniej wystawiać czeku amerykańskiej służbie celnej. Dlatego korzyść może być widoczna w należnościach od dostawców i zgodzie na skup akcji własnych na długo przed tym, zanim pojawi się przy kasie klienta.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.