Ray Dalio: wielkie zmiany technologiczne tworzą bańki – AI może podzielić ten los
Od początku czerwca 2026 roku indeksy giełdowe w USA osiągają nowe rekordy domknięcia. Dow Jones Industrial Average, S&P 500 i Nasdaq Composite notują maksima, a za ten ruch odpowiada głównie tzw. euforia wokół sztucznej inteligencji (AI).
Nie wszyscy jednak na Wall Street uważają, że wzrosty napędzane przez AI są trwałe. Ray Dalio, miliarder i założyciel Bridgewater Associates – największego na świecie funduszu hedgingowego – zwrócił uwagę na ryzyko związane z kolejną falą technologiczną.
Dalio mówi wprost: „All great technology changes produce bubbles”.
3 czerwca Ray Dalio podczas Forbes Iconoclast Summit w Nowym Jorku rozmawiał o globalnym zadłużeniu, rynku obligacji i potencjale „bańki” wokół AI. Podkreślił, że jego zdaniem wielkie zmiany technologiczne zawsze prowadzą do powstawania baniek.
Tłumaczy to mechaniką: nie da się wszystkiego przewidzieć w stu procentach. Firmy muszą albo mocno inwestować, by zdobywać udział w rynku, albo ryzykują, że ten udział wypadnie na rzecz konkurencji. Jak ocenił, w praktyce działa to niedokładnie, bo konkurencja jest bardzo silna.
Jego ocena „bańkotwórczego” schematu ma historyczne oparcie. Dalio wskazuje, że podobne zjawiska dotyczyły m.in. internetu, nanotechnologii i metaverse.
Kiedy bańka może zostać „przebita” – zdaniem Dalio
Dalio nie podał konkretnej daty, kiedy jego zdaniem bańka związana z AI mogłaby pęknąć. Skupił się natomiast na tym, co określa jako „pricking” bańki, czyli moment jej wyczerpania i załamania.
W jego ocenie sytuacja staje się ryzykowna wtedy, gdy zobowiązania finansowe zaczynają ciążyć. Zwrócił uwagę, że część ważnych dla amerykańskiej gospodarki firm finansuje rozbudowę projektów AI poprzez dług i/lub emisje kapitału. Gdy obsługa takich zobowiązań staje się trudniejsza, pojawia się potrzeba sprzedaży majątku, żeby zdobywać środki na spłatę.
Dlaczego „optymalizacja” zwykle dociera później
Oprócz wypowiedzi Dalio w tekście pojawia się też szerszy argument: przez dekady rynek wielokrotnie przeszacowywał tempo wdrażania i dopracowywania technologii.
Metaverse miało problem z wczesnym przyjęciem. Choć z perspektywy inwestorów pojawiały się wysokie oczekiwania wobec „nowej gospodarki” w wirtualnej, immersyjnej przestrzeni, rzeczywiste wdrożenia nie spełniły tych założeń.
Z kolei w przypadku internetu i teraz – sprzętu do AI – adopcja nie stanowiła na początku głównej przeszkody. Firmy intensywnie inwestują w infrastrukturę AI, podobnie jak robiły to w połowie i pod koniec lat 90., rozwijając obecność w sieci.
Sedno problemu może leżeć jednak w optymalizacji. Przełomowe rozwiązania dojrzewają latami, a inwestorzy często zbyt wcześnie zakładają, że efekty będą szybkie i przewidywalne. W rozmowie pojawia się analogia do bańki dot-com: dopiero po jej pęknięciu rynek zaczął lepiej przekładać sprzedaż na zyski. W odniesieniu do AI sugeruje się, że podobny scenariusz może wrócić, gdy okaże się, że potrzeba więcej czasu na dopracowanie rozwiązań.
Dyskusje o NVDA na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.