Kevin Warsh wykonał pierwszy ruch jako szef Fed. Rynek obligacji zareagował
Rok na Wall Street był pełen wydarzeń. Indeksy Dow Jones Industrial Average, S&P 500 i Nasdaq Composite osiągnęły nowe maxima, a jednocześnie powstaje największe w historii IPO.
Kevin Warsh został zaprzysiężony 22 maja jako wybrany przez prezydenta Donalda Trumpa następca Jerome’a Powella. Podczas uroczystości zaprzysiężenia zapowiedział, że będzie kierować bankiem centralnym nastawionym na reformy i szybko przystąpił do pierwszych zmian.
Zanim został potwierdzony na stanowisku, Warsh jasno dał do zrozumienia, że będzie się różnić od Powella. Podczas zeznań przed Senacką Komisją ds. Bankowości 21 kwietnia skrytykował nadmiernie rozrośnięty bilans Fed i zasugerował, że ograniczenie dźwigni finansowej wyprowadzi Fed poza działalność fiskalną.
Warsh był też krytyczny wobec dotychczasowego podejścia do inflacji. Zdefiniował stabilność cen jako „zmianę cen taką, że nikt o tym nie mówi”. Zmiana samej definicji inflacji mogłaby dać Komitetowi Otwartego Rynku (FOMC) większą elastyczność w polityce pieniężnej, ale też ograniczyć przejrzystość, do której rynki przywykły przez ostatnie dekady.
To jednak jego pierwsze konkretne posunięcie jako szefa Fed wywołało reakcję rynków. Na posiedzeniu FOMC 16–17 czerwca członkowie utrzymali stopy procentowe bez zmian, ale z komunikatu usunięto prognozy dotyczące przyszłej ścieżki stóp procentowych. Taki element komunikatów był stały od 2003 roku i zapewniał rynkom przejrzystość oraz przewidywalność.
Usunięcie tych prognoz wprowadziło do komunikacji większy stopień spekulacji niż przez większość tego stulecia. Na rynku długu obserwowany jest zdecydowany wzrost rentowności bonów i obligacji skarbowych, co oznacza spadek cen obligacji. W maju inflacja w USA osiągnęła trzyletnie maksimum, a jej wzrost był napędzany przez trwającą wojnę w Iranie. Brak prognoz dotyczących przyszłych stóp zachęcił handlowców obligacjami do podbijania rentowności.
Ani Warsh, ani FOMC nie zmienili docelowej stopy funduszy federalnych. Mimo to wyższe rentowności mogą już przekładać się na wyższe koszty pożyczania.
To pierwsze posunięcie szefa Fed może mieć poważne konsekwencje dla rynku akcji, który jest drugim najdroższym rynkiem akcji w historii, licząc od wczesnych lat 1870. Jeśli Warsh będzie wpływać na stopy i rynki bez oficjalnej zmiany celu stopy funduszy federalnych, rosnące koszty kredytu mogą osłabić najważniejszy czynnik napędzający wzrosty giełdowe: rozbudowę centrów danych pod sztuczną inteligencję (AI). Jeśli ekspansja infrastruktury AI spowolni lub zostanie utrudniona wskutek rosnących rentowności skarbowych, mogłoby to zakończyć historyczną falę wzrostową napędzaną przez AI.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.