Pieniądze wracają do spółek finansowych: co napędza Bank of America, JPM i American Express oraz czy to potrwa
Od dłuższego czasu spółki finansowe wypadały słabiej niż rynek. Teraz widać wyraźną zmianę i zwrot popytu w ich stronę.
Od początku czerwca State Street Financial Select Sector SPDR ETF (XLF) urósł o ponad 8%. W tym samym czasie indeks S&P 500 pozostaje w zasadzie bez większych zmian. Dla porównania Roundhill Magnificent Seven ETF (MAGS) spada o prawie 4% w tym samym okresie — hamowany m.in. przez Alphabet i Microsoft.
Rotacja ma związek z tym, że część inwestorów przechodzi z bardziej „agresywnych” spółek wzrostowych kojarzonych z technologią i sztuczną inteligencją na walory powiązane z finansami: banki i szerzej cały sektor finansowy.
Co napędza wzrost
Najważniejszym czynnikiem są stopy procentowe. Bazowa stopa Fed Funds jest wprawdzie niższa niż w szczycie z 2024 roku (ponad 5%), ale obecnie nadal wynosi nieco ponad 3,5%. Co istotne, rynek zakłada, że pozostanie ona „na wyższym poziomie” dłużej niż wcześniej.
Rynek widzi to także w kosztach kredytu. Nawet jeśli Fed Funds cofnęła się w porównaniu z sytuacją sprzed dwóch lat, rynkowe stawki wpływające na oprocentowanie kredytów hipotecznych, samochodowych i kart kredytowych nie spadły w tym samym stopniu. W efekcie banki i inni pożyczkodawcy mają dziś szersze marże, czyli różnicę między tym, ile kosztuje ich finansowanie, a tym, ile zarabiają na oprocentowaniu udzielonych kredytów.
Innymi słowy, prowadzenie biznesu bankowego stało się obecnie bardziej opłacalne niż przez sporą część ostatnich lat.
Widać to w wynikach. Przykładowo Bank of America zwiększył w I kwartale dochód z tytułu odsetek (net interest income) o 9% rok do roku, mimo niższego tempa wzrostu przychodów.
Wciąż jednak nie można udawać, że spółki związane z AI, które wcześniej uchodziły za „must-have”, przestały się liczyć — przynajmniej częściowo. Rewolucja oparta o AI nadal trwa, choć okazała się mniej spektakularna i mniej praktyczna „na co dzień”, niż początkowo oczekiwano.
Jednocześnie większość dużych firm planuje przeznaczyć w samym 2026 roku setki miliardów dolarów na infrastrukturę dla AI. Nie ma jednak jasnej gwarancji, że te wydatki w dłuższym czasie przełożą się na trwałe zyski. Z ostrożności wielu inwestorów cicho ogranicza więc ekspozycję na spółki technologiczne z obszaru AI i szuka niedoszacowanych, bezpieczniejszych rozwiązań — m.in. JPMorgan i Bank of America.
- JPMorgan jest wyceniany na ok. 15 razy prognozowane zyski na przyszłość (forward earnings).
- Akcje Bank of America są wyceniane na nieco ponad 13 w relacji cena do zysku na przyszłość (forward P/E), co wskazuje na „głęboką wartość” w całym segmencie bankowym.
Do tego dochodzi wsparcie z rynku kapitałowego. Po okresie słabszego zainteresowania znowu pojawia się aktywność w obszarze IPO i przejęć. Ernst & Young (EY) wskazuje, że liczba globalnych debiutów giełdowych w I półroczu 2026 spadła lekko rok do roku, ale łączna wartość pozyskanego kapitału wzrosła o ponad 200% r/r — prowadziło do tego m.in. IPO SpaceX, które pobiło ostatnie rekordy.
Takie transakcje zwykle generują przychody prowizyjne dla banków inwestycyjnych, które sponsorują publiczne emisje.
Czy to może potrwać
Na ten moment scenariusz „dłużej tak samo” wygląda na prawdopodobny.
Tak, stopy mogą utrzymać się wyżej dłużej niż część uczestników rynku wcześniej zakładała. Jednocześnie Federalny Komitet Otwartego Rynku (Open Market Committee), który w dużej mierze wyznacza kierunek rynkowych stóp procentowych, nadal oczekuje, że bazowe stopy będą stopniowo dryfować nieco niżej do 2028 roku.
W teorii działa to gorzej dla pożyczkodawców, bo mogłoby zawężać marże kredytowe. W praktyce jednak powolny i kontrolowany spadek Fed Funds nie musi od razu mocno uderzać w opłacalność. Kredytobiorcy mogą być zadowoleni z odsetek tylko nieco niższych niż dziś.
Dodatkowo kluczowe jest, czy gospodarka nie wejdzie w recesję. Nowojorski Fed ocenia szansę recesji w ciągu najbliższych 12 miesięcy na 16%. Jeśli do tego nie dojdzie, ewentualna presja na marże może zostać zrekompensowana przez dalszy rozwój gospodarczy podtrzymujący popyt na kredyty.
W tym celu EY oczekuje, że amerykański PKB wzrośnie o 1,8% w 2026 roku, a następnie przyspieszy do 1,9% w 2027 roku. Z kolei Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF) zakłada, że światowy PKB wzrośnie o 3% w tym roku, a potem przyspieszy do 3,4% w 2027.
Jeśli chodzi o rynek kapitałowy, trudno oczywiście z góry przewidzieć liczbę i wartości fuzji i przejęć (M&A) ani publicznych ofert, ale IPO dużych spółek z obszaru AI, takich jak OpenAI i Anthropic, są na radarze. Pojawiają się też mniejsze debiuty — tylko że jest ich więcej. Do tych potencjalnych IPO zaliczane są Databricks, Canva i Shein, choć utrzymująca się dobra kondycja gospodarki często prowadzi do kilku nieoczekiwanych debiutów.
Choć 2026 może okazać się bardzo mocnym rokiem dla rynku kapitałowego, kolejny rok nadal powinien sprzyjać działalności banków inwestycyjnych.
W efekcie nowo odzyskana siła w sektorze finansowym ma szansę utrzymać się dłużej — prowadzone przez banki inwestycyjne i pożyczkodawców, którzy ostatnio nie radzili sobie szczególnie dobrze, pod warunkiem że koniunktura gospodarcza pozostanie co najmniej w miarę stabilna i zdrowa.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.