Pekin wymierzył w TSMC (TSM). Mimo to scenariusz byczy pozostaje silny
21 lipca Ministerstwo Handlu Chin rozważało wprowadzenie kontroli eksportu, które zabroniłyby Taiwan Semiconductor Manufacturing Company Limited (NYSE:TSM) i QUALCOMM Incorporated (NASDAQ:QCOM) wytwarzania chipów na podstawie projektów firm takich jak Huawei, Alibaba i ByteDance. Taka propozycja to istotny sygnał rynkowy i źródło ryzyka dla producentów układów.
Mimo tych obaw TSMC przedstawiło mocne wyniki za II kwartał. Zysk netto wzrósł o 77% rok do roku do 706,6 mld TWD (22 mld USD). Przychody wzrosły o 36% do 1,27 bln TWD. Spółka podniosła prognozę wzrostu przychodów na cały rok 2026 powyżej 40% w ujęciu USD i zwiększyła prognozowane nakłady inwestycyjne (capex) na 2026 rok do około 62 mld USD. Dodatkowo do planów inwestycyjnych w USA spółka dorzuciła kolejne 100 mld USD, podnosząc łączne zobowiązania wobec Ameryki do 265 mld USD.
Kilka dni później Reuters i Bloomberg potwierdziły, że TSMC sfinalizowało podwyżki cen bazowych o około 5–10% na zaawansowanych i dojrzałych węzłach procesowych, które zaczną obowiązywać od 2027 roku. Spółka była głównym producentem układów dla takich klientów jak Apple i Nvidia. Tego rodzaju producent kontraktowy (foundry — producent układów scalonych na zlecenie) może podwyższać ceny, jeśli dysponuje przewagą, której nie da się łatwo zastąpić.
Ta przewaga ma charakter techniczny i kontraktowy. Proces N2 (klasa 2 nm) TSMC wykorzystuje tranzystory nanosheet typu gate-all-around (GAA) i plasuje się w przybliżeniu o dwie–trzy generacje przed praktycznym limitem 7 nm największego chińskiego producenta kontraktowego, SMIC. Przy przygotowaniach do produkcji w klasie 2 nm spółka stopniowo wycofała chińskie urządzenia z linii produkcyjnych, dostosowując się do amerykańskich regulacji, i oparła się na dostawcach ze Stanów Zjednoczonych, Europy i Japonii.
Z drugiej strony propozycja Pekinu nie została sfinalizowana. Taiwan Semiconductor Manufacturing Company (NYSE:TSM), QUALCOMM (NASDAQ:QCOM) i chińskie władze nie potwierdziły zakresu tej propozycji. Obok istniejącego ryzyka związanego z Cieśniną Tajwańską, gdzie potencjalny konflikt zbrojny zagraża światowym łańcucom dostaw, Chiny mogą próbować wykorzystać dostęp zagranicznych foundry do technologii AI i półprzewodników jako narzędzie polityczne.
Z punktu widzenia wyceny TSMC ma trailing P/E (mnożnik ceny do zysku) w przedziale 27x–36x, co przewyższa średnią spółki z ostatnich dziesięciu lat. Tak wysoki mnożnik oznacza mniejszą tolerancję rynku na błędy, jeśli propozycja Pekinu przeobrazi się w konkretną politykę.
Sygnały rynkowe mieszają się. 21 lipca wiceprezes TSMC Bor‑Zen Tien dokonał dobrowolnego zakupu akcji i ADS-ów spółki na rynku otwartym poza planem pracowniczego zakupu akcji; zakup wyniósł 301 350 USD. Zainteresowanie instytucjonalne rośnie: na koniec I kw. 2026 w 234 funduszach hedgingowych pojawiły się pozycje w TSMC, wobec 224 funduszy kwartał wcześniej, a wartość tych udziałów sięgnęła 39,2 mld USD. Pozycje krótkie stanowią zaledwie 0,57% wolnego obrotu akcji (free float), co wskazuje, że bardzo niewielu inwestorów obstawia przeciwko akcji.
Ostatecznie propozycja Pekinu może być postrzegana jako potencjalny czynnik sprzyjający, a wysoka premia wyceny TSMC sprawia, że rynek ma mało cierpliwości na pomyłki. Niemniej jednak rekordowe wyniki, zdolność do podnoszenia cen u największych klientów, technologiczna przewaga niezależna od chińskich dostawców oraz rosnące zaangażowanie funduszy hedgingowych przy niemal zerowym udziale pozycji krótkich przemawiają za utrzymaniem scenariusza byczego. Wycena spółki pozostaje jednak wrażliwa na negatywne zaskoczenia.
Dyskusje o BABA na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.