Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Przychody Oury wzrosły o 74%. Dokumenty IPO pokazują, że spółka to już nie tylko producent pierścieni

Redakcja InwestHub · 6 września 2026 04:16

Oura, firma zajmująca się diagnostyką zdrowotną z wykorzystaniem urządzeń noszonych, przygotowuje się do pierwszej oferty publicznej akcji (IPO), która może odbyć się jeszcze w tym miesiącu. „The Wall Street Journal” podał, że spółka może ubiegać się o wycenę przekraczającą 11 mld USD. Szacunek opiera się na prywatnych rundach finansowania przeprowadzonych w ubiegłym roku.

W opublikowanym niedawno dokumencie rejestracyjnym Oura pokazała cechę rzadko spotykaną wśród spółek szykujących się do debiutu: szybki wzrost połączony z rentownością.

W ciągu dziewięciu miesięcy zakończonych 30 czerwca Oura osiągnęła nieco ponad 1,2 mld USD przychodów. Oznacza to wzrost o 74% w porównaniu z analogicznym okresem zakończonym 30 czerwca 2025 roku. Zysk netto zwiększył się w tym czasie z około 1,5 mln USD do prawie 60,8 mln USD.

Dokumenty związane z IPO pokazują, że Oura jest dziś czymś więcej niż producentem urządzeń noszonych.

Od inteligentnego pierścienia do firmy analizującej dane zdrowotne

Oura sprzedaje reklamowany przez siebie jako „najmniejszy inteligentny pierścień na świecie” produkt, który dostarcza ponad 50 wskaźników i predykcyjnych informacji dotyczących zdrowia użytkownika. W trzecim kwartale roku obrotowego mediana czasu noszenia pierścienia przez płacących członków wyniosła około 23 godzin dziennie.

Sam pierścień kosztuje od 349 do 499 USD, a użytkownicy płacą dodatkowo 5,99 USD miesięcznie za abonament. W ciągu dziewięciu miesięcy zakończonych 30 czerwca Oura sprzedała 3,1 mln pierścieni i miała 5 mln płacących członków.

Spółka nie opiera się jednak wyłącznie na sprzedaży sprzętu. Jej działalność przekształciła się w firmę zajmującą się analizą danych zdrowotnych. Oura zgromadziła 42 mld godzin danych biometrycznych, czyli informacji o parametrach organizmu. Dane te są aktualizowane praktycznie w czasie rzeczywistym.

Oura wykorzystuje następnie sztuczną inteligencję, aby przekształcać te informacje w predykcyjne wnioski, z którymi członkowie korzystający z platformy Oura mogą się zapoznawać. Otrzymują dzięki temu rekomendacje dotyczące snu, aktywności, gotowości organizmu, stresu, zdrowia serca, zdrowia metabolicznego oraz zdrowia kobiet.

Platforma Oura pozwala także partnerom łączyć się z jej systemem za pośrednictwem interfejsu programistycznego API, w ramach architektury opartej przede wszystkim na API. Dzięki temu mogą wykorzystywać analizy Oura do dostarczania dodatkowych danych klinicznych, fizjologicznych i kontekstowych.

W dziewięciu miesiącach zakończonych 30 czerwca sprzedaż sprzętu odpowiadała za 80% całkowitych przychodów. Jednocześnie przychody z członkostwa wzrosły rok do roku o 122%. Ten segment wygenerował bardzo wysoką marżę brutto na poziomie 89%.

Rosnące możliwości rynkowe

Oura uważa, że jej możliwości wykraczają poza rynek urządzeń noszonych. Spółka wskazuje między innymi na następujące obszary rozwoju:

  • informacje i wskazówki dotyczące odżywiania,
  • planowanie poczęcia i informacje dotyczące płodności,
  • badania krwi i ich analiza,
  • monitorowanie terapii oraz przyjmowania leków.

Obszary te obejmują formalnie zdefiniowane rynki związane z monitorowaniem aktywności fizycznej, coachingiem zdrowotnym i dobrego samopoczucia, wybranymi cyfrowymi aplikacjami do zarządzania opieką, terapią cyfrową oraz wybranymi kategoriami połączonych czujników biometrycznych. Według Statista ich łączny obsługiwalny rynek docelowy ma przekroczyć 90 mld USD w 2026 roku.

Wiele osób uważa, że sztuczna inteligencja będzie miała przełomowy wpływ na sektor ochrony zdrowia. Oura ma już bazę danych obejmującą miliony członków, co stawia ją w dobrej pozycji do wykorzystania tego trendu. Wyniki finansowe spółki również wyglądają bardzo obiecująco.

Inwestorzy powinni pamiętać, że podczas IPO zazwyczaj nie wszystkie istniejące akcje trafiają od razu do obrotu publicznego. Wielu pracowników i osób związanych ze spółką, które otrzymały akcje, gdy firma była prywatna, podlega ograniczeniom sprzedaży. Takie umowy blokujące mogą obowiązywać przez sześć miesięcy lub dłużej.

Z tego powodu kurs akcji po debiucie może początkowo mocno wzrosnąć, a następnie spaść, gdy na rynek trafi większa liczba akcji.

Choć IPO Oury wygląda obiecująco, przed zakupem akcji w pierwszym dniu notowań inwestorzy powinni sprawdzić, jaką część akcji dostępnych w wolnym obrocie będzie stanowiła oferta. Informacja ta zostanie ostatecznie ujawniona publicznie.

Jesienna Konferencja Independent Trader — zapisz się za darmoZobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.