Nvidia, inflacja PCE i Warsh: tydzień, który zdecyduje o wrześniu
Niektóre tygodnie na rynku mijają spokojnie. Ten do nich nie należy.
Od środy do piątku inwestorzy poznają preferowany przez Rezerwę Federalną wskaźnik inflacji, wyniki Nvidii będące testem dla inwestycji w sztuczną inteligencję oraz pierwsze przemówienie nowego przewodniczącego Fedu, Kevina Warsha, podczas sympozjum w Jackson Hole. Wszystko wydarzy się w tej kolejności i w ciągu niewiele ponad 48 godzin.
Każde z tych wydarzeń może samodzielnie poruszyć rynkami. Ich kumulacja na trzy tygodnie przed wrześniowym posiedzeniem Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), który decyduje o stopach procentowych w USA, sprawia, że będzie to najbardziej znaczący okres końcówki lata.
Rynek rozpoczyna ten tydzień z niepewną tendencją. Wszystkie trzy główne indeksy zakończyły ubiegły tydzień spadkami, mimo odbicia w piątek. Jeszcze bardziej wymowna jest sytuacja sektora półprzewodników. Pozostaje on w głębokiej korekcie po czerwcowych szczytach, a liderzy tegorocznych wzrostów doświadczają wyjątkowo długiej serii spadkowej.
Środa rano: dane o inflacji
W środę rano, przed rozpoczęciem regularnego handlu, Bureau of Economic Analysis opublikuje raport o dochodach osobistych i wydatkach w lipcu. Znajdzie się w nim bazowy wskaźnik PCE, czyli miara inflacji, którą Fed bezpośrednio wykorzystuje jako cel swojej polityki pieniężnej.
Najlepszym oczekiwanym scenariuszem jest powolna poprawa. Konsensus zakłada, że ogólny wskaźnik PCE nieznacznie obniży się do 3,6%, a bazowy PCE pozostanie na poziomie 3,3%. Żadna z tych wartości nie jest bliska celowi Fedu wynoszącemu 2%. Bazowy PCE od miesięcy utrzymuje się w przedziale niewiele powyżej 3%, po tym jak wiosną osiągnął najwyższy poziom od kilku lat.
Znaczna część presji widocznej w ogólnym wskaźniku wynikała jednak z cen energii i była konsekwencją konfliktu z Iranem, a nie przegrzania krajowej gospodarki. Nie zmienia to faktu, że poziom 3,3% jest trudny dla banku centralnego, który od roku tłumaczy, dlaczego inflacja nie wróciła do celu.
Niższy od oczekiwań odczyt wyraźnie zmniejszyłby ryzyko podwyżki stóp we wrześniu. Wyższy odczyt ponownie postawiłby podwyżkę na stole.
Środa wieczorem: wyniki Nvidii pod presją oczekiwań
Nvidia opublikuje wyniki za drugi kwartał roku obrotowego w środę po zamknięciu sesji. Oczekiwania wobec spółki są wyjątkowo wysokie.
Same liczby powinny wyglądać imponująco. Zarząd prognozował przychody w wysokości 91 mld USD, z odchyleniem o 2% w górę lub w dół. Konsensus Zacks wynosi 91,85 mld USD, co oznaczałoby wzrost o 96,5% w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.
Analitycy oczekują zysku w wysokości 2,09 USD na akcję. Prognoza została w ciągu ostatnich 60 dni podniesiona o 0,02 USD i oznaczałaby wzrost o 99% względem 1,05 USD osiągniętego rok wcześniej. Nvidia przekroczyła konsensus Zacks w każdym z ostatnich czterech kwartałów, a średnia pozytywna niespodzianka wyniosła 5,5%.
Problem polega na tym, że samo pobicie prognoz może już nie wystarczyć. Po każdym z kilku ostatnich pozytywnych zaskoczeń kurs akcji Nvidii spadał. Rynek uwzględnił w wycenie bardzo dobre wyniki i oczekuje teraz niemal perfekcyjnego wykonania planu.
Dlatego ważniejsze od wyników za miniony kwartał mogą okazać się prognozy zarządu. Nieoficjalny próg dla przychodów przewidywanych na kwartał kończący się w październiku wynosi około 102 mld USD. Wartość wyraźnie niższa od tej kwoty mogłaby ponownie wywołać wyprzedaż akcji.
Ważnym wskaźnikiem będzie także marża brutto, czyli część przychodów pozostająca po odjęciu bezpośrednich kosztów produkcji. Oczekuje się jej na poziomie około 73,5%. Spadek marży zostałby odebrany jako sygnał presji cenowej ze strony niestandardowych układów scalonych projektowanych dla wielkich dostawców chmury. To sedno scenariusza spadkowego dla Nvidii.
Nvidia (NVDA) ma ocenę Zacks Rank #3, czyli „trzymaj”. Prognozy zakładają kolejne przekroczenie oczekiwań podczas środowej publikacji wyników. Jednocześnie zmiany prognoz analityków są zrównoważone, a nie coraz bardziej optymistyczne. To rozsądne podejście w przypadku spółki, której fundamenty są wyjątkowo silne, ale oczekiwania rynku już się z nimi zrównały.
Piątek, godz. 10:00: Kevin Warsh zabierze głos
W piątek uwaga rynku skupi się na Kevinie Warshu, który jako nowy przewodniczący Fedu wygłosi pierwsze przemówienie programowe podczas sympozjum w Jackson Hole.
Sympozjum odbędzie się w dniach 27–29 sierpnia w Jackson Lake Lodge pod hasłem „Innowacje finansowe: konsekwencje dla płatności i polityki”. Weźmie w nim udział około 120 bankierów centralnych z ponad 70 krajów. Nikt nie oczekuje jednak, że Warsh poświęci dużo miejsca płatnościom.
Nieprzewidywalność wynika przede wszystkim ze składu komitetu, któremu przewodzi. Podczas lipcowego posiedzenia Fed pozostawił stopy procentowe w przedziale 3,50–3,75%. Trzech prezesów regionalnych banków Rezerwy Federalnej zgłosiło jednak sprzeciw, opowiadając się za podwyżką. Był to pierwszy od wielu lat przypadek, gdy trzech przedstawicieli władz monetarnych sprzeciwiło się decyzji w tym samym kierunku.
Około połowa uczestników FOMC zakładała podwyżki stóp w 2026 roku już podczas pierwszego posiedzenia pod przewodnictwem Warsha w czerwcu. To wyjątkowo wysoki poziom wewnętrznych podziałów jak na przewodniczącego, który sprawuje urząd dopiero od kilku miesięcy.
Od początku kadencji Warsh celowo ograniczał także wskazówki dotyczące przyszłej polityki Fedu. Podczas lipcowej konferencji prasowej opisał swoje sierpniowe wystąpienie jako „czystą kartkę”. Ankieta Bank of America wykazała, że 69% zarządzających funduszami oczekuje neutralnego tonu. Jeżeli cały rynek nie spodziewa się żadnych nowych informacji, każde wyraźniejsze stanowisko może wywołać znacznie większą reakcję.
Trzy wydarzenia połączą się w jeden rynkowy sygnał
Wydarzenia będą na siebie wzajemnie oddziaływać. Jeśli inflacja PCE okaże się wysoka, a Warsh przyjmie jastrzębi ton, wzrosną rentowności długoterminowych obligacji. W takiej sytuacji akcje spółek z sektora sztucznej inteligencji, wycenianych przy wysokich mnożnikach, również mogą stracić na wartości, niezależnie od tego, jak dobre okażą się środowe wyniki.
Jeśli inflacja PCE osłabnie, a Warsh nie nada temu dużego znaczenia, wydłuży się rotacja kapitału w kierunku aktywów bardziej wrażliwych na stopy procentowe, którą było widać po ubiegłotygodniowej informacji o wykupie obligacji skarbowych. Wyprzedaż akcji producentów układów scalonych może wtedy znaleźć poziom, na którym się zatrzyma.
Od sympozjum w Jackson Hole do decyzji FOMC z 16 września pozostanie zaledwie 19 dni. W tym czasie zostaną jeszcze opublikowane raport o zatrudnieniu w sierpniu oraz dane o inflacji CPI za sierpień.
Ten tydzień nie rozstrzygnie sporu o stopy procentowe. Ustali jednak ramy, które wszyscy wykorzystają do interpretacji tych danych.
Dyskusje o FOMC na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.