Apple rozpoczyna erę Johna Ternusa przy znacznie wyższej poprzeczce niż ta, którą musiał pokonać Tim Cook po objęciu stanowiska prezesa w 2011 roku. Wartość rynkowa spółki wzrosła z mniej niż 350 mld USD do ponad 4,6 bln USD.
Akcje Apple są obecnie wyceniane na ponad 33-krotność prognozowanych zysków. To wyraźnie więcej niż średnia z ostatnich 10 lat, wynosząca około 23-krotność zysków, oraz około 12-krotność zysków, przy której wyceniano Apple, gdy Cook przejmował stanowisko. Wysoka wycena będzie jednym z głównych wyzwań dla Ternusa.
Cook pomógł przekształcić Apple w spółkę generującą znacznie większe zyski. Przychody wzrosły z 157 mld USD w roku obrotowym 2012 do 416 mld USD w roku obrotowym 2025. Usługi odpowiadały za ponad 109 mld USD przychodów.
Od roku obrotowego 2012 Apple przeznaczyło również około 840 mld USD na skup akcji własnych. Dzięki temu liczba akcji w obrocie zmniejszyła się o około 45%.
Ternus musi teraz utrzymać tę dyscyplinę finansową, a jednocześnie zwiększyć inwestycje w sztuczną inteligencję, badania i rozwój oraz być może większe przejęcia.
Wamsi Mohan, analityk Bank of America, ocenił, że odejście Apple od celu utrzymywania neutralnego poziomu gotówki netto może oznaczać większe wydatki na badania i rozwój, nakłady inwestycyjne oraz fuzje i przejęcia.
Apple ma zaprezentować nowe produkty 9 września, więc kolejny test dla Ternusa jest już blisko. Inwestorzy będą sprawdzać, czy nowy prezes zdoła zapewnić wystarczający wzrost, aby uzasadnić wycenę spółki znacznie wyższą niż ta, którą odziedziczył Cook.
Dyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.