Nike bije prognozy, ale obniża prognozy — czy to „historia z Chin”?
W środę akcje Nike (NKE) poruszały się blisko poziomu wyjściowego po publikacji wyników za czwarty kwartał fiskalny. Spółka jednocześnie przekroczyła oczekiwania rynku, ale zanotowała spadek przychodów rok do roku.
Kolejnym elementem, który zwrócił uwagę inwestorów, były prognozy. Na rozmowie z wynikami CFO Matthew Friend powiedział, że spółka oczekuje spadku przychodów w „niskich do średnich” jednocyfrowych procentach. Dla Q2 zapowiedziano też wyhamowanie tempa spadków w porównaniu z Q1, wskazując na czynniki „specyficzne”, w tym wyższe wydatki na promocje w kanale cyfrowym oraz timing wysyłek hurtowych w Ameryce Północnej.
Ryan Payne, prezes Payne Capital Management, zwrócił uwagę, że ta sytuacja trwa już od ponad roku, a firma od niemal drugiego roku próbuje przeprowadzić zmianę w sposobie działania. Dodał, że Elliott Hill dołączył do Nike w październiku 2024 roku.
W rozmowie podkreślono również trudności Nike w obszarze odzieży i obuwia sportowego. Wskazywano m.in. na ryzyko „przesycenia” marką i zbyt dużej liczby produktów oraz na rosnącą konkurencję firm nastawionych na bardziej wyspecjalizowane potrzeby klientów. Wspomniano także o Hoka jako dużej sile w segmencie biegania.
Pada argument, że Nike może tracić nie tylko udział w rynku na Zachodzie, ale też przez to, jak konkurenci działają w Chinach. W dyskusji użyto sformułowania, że „historia z Chin” polega na tym, iż chińskie firmy potrafią kopiować technologię, a następnie robić buty „modniejsze i tańsze”. Według tych opinii w Chinach rośnie liczba marek niszowych, które docierają do klientów skuteczniej, a „zyski” mają przepływać do konkurencji.
Wątek konkurencji pojawił się też przy przykładach marek niszowych obecnych w Chinach, a porównanie do Apple dotyczyło akcesoriów: zamiast jednego dominującego produktu konsumenci wybierają różne wyspecjalizowane marki.
W rozmowie przywołano również wątek wydarzeń sportowych. Zwrócono uwagę, że Nike mówi o wykorzystaniu Mistrzostw Świata nie jako jednorazowego momentu, tylko jako sposobu na przeorganizowanie biznesu w czasie. Jednocześnie wskazano, że efekty tej strategii niekoniecznie okazały się takie, jak oczekiwano.
Na koniec zwrócono uwagę na reakcję analityków: Telsey, Bernstein, Stifel i Barclays obniżyły dziś rano swoje cele cenowe dla Nike, co sprawia, że poziom oczekiwań wobec spółki pozostaje pod presją.
Dyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.