NASA postawiła 590 mln USD na trzy firmy, by USA wróciły na Księżyc przed Chinami
NASA przyznała nowe kontrakty na lądowania księżycowe o łącznej wartości 590 mln USD w ramach „fazy pierwszej” programu Moon Base, które agencja nazwała „odcinkiem 2”. Decyzje ogłoszono 30 czerwca.
Główną stawką jest biegun południowy Księżyca. Uważa się, że ten obszar zawiera lód wodny, który można przetworzyć na paliwo rakietowe — klucz do długotrwałych operacji na Księżycu i Marsie. Kto pierwszy zbuduje stałą bazę, będzie kształtował reguły nowej gospodarki kosmicznej.
Chiny planują lądowanie załogowe około 2030 r. i wysyłają misję Chang'e 7 pod koniec 2026 r., by zbadać ten sam obszar bieguna południowego pod kątem lodu. Chiny przetestowały już rakietę Long March 10A i lądownik załogowy Lanyue oraz przygotowały wieże montażowe w Wenchang. Ich długoterminowy plan przewiduje zrobotyzowaną bazę księżycową do 2035 r. oraz bazę z załogą do 2045 r., budowaną wspólnie z Rosją i 12 partnerami.
NASA celuje w powrót załogowy w ramach misji Artemis IV w 2028 r. Misja Artemis II zrealizowała przelot załogowy obok Księżyca w kwietniu 2026 r., będąc pierwszą załogową misją w dalekiej przestrzeni od 50 lat.
Trzej zwycięzcy i przyznane im kwoty:
- Astrobotic — 297,9 mln USD na dostarczenie dwóch lądowników. Astrobotic jest w trakcie przejęcia przez Voyager Technologies (NYSE: VOYG). Voyager ma obecnie kapitalizację rynkową około 1,79 mld USD i cenę docelową analityków na 44,73 USD. Akcje VOYG zamknęły się na 32,25 USD 30 czerwca i wzrosły 9,81% 1 lipca. W tle warto przypomnieć, że misja Peregrine Astrobotic zakończyła się niepowodzeniem na orbicie Ziemi w styczniu 2024 r.
- Firefly Aerospace (NASDAQ: FLY) — 144,2 mln USD na jedną misję lądownika. Blue Ghost był pierwszym prywatnym lądownikiem, który w marcu 2025 r. wylądował na Księżycu nienaruszony. Przychody Firefly w ujęciu za ostatnie 12 miesięcy wyniosły 184,9 mln USD, a zysk na akcję (EPS) wyniósł -4,94 USD. Akcje FLY wzrosły 8,05% w tygodniu po ogłoszeniu, a jednocześnie są 36,76% poniżej poziomu z końca maja.
- Intuitive Machines (NASDAQ: LUNR) — 148,3 mln USD na jedną misję lądownika. Analitycy prognozują dla spółki wzrost przychodów na poziomie 340% w 2026 r. Akcje LUNR wzrosły 5,8% po sesji i zakończyły tydzień ze wzrostem 2,1%. Niezawodność pozostaje jednak kwestią otwartą — lądownik Nova‑C wywrócił się podczas dwóch różnych misji. Marża operacyjna wynosi -10,3% przy przychodach za ostatnie 12 miesięcy w wysokości 334,3 mln USD.
Wejście SpaceX na giełdę zmienia krajobraz inwestycyjny sektora. Spółka (NASDAQ: SPCX) zadebiutowała 12 czerwca 2026 r. po 160,95 USD za akcję i zamknęła notowania na 162 USD 2 lipca. Zmienność jest spodziewana. Isaacman powiedział, że „nie ma nic przeciwko temu, by ważni partnerzy NASA byli dobrze kapitalizowani”. SpaceX dostarcza lądownik Starship dla załogowego lądowania Artemis. Blue Origin także wygrało kontrakty infrastrukturalne w maju 2026 r., ale pozostaje spółką prywatną.
Inwestorzy zainteresowani sektorem kosmicznym często patrzą na ETF-y takie jak Tema Space Innovators (NASA), State Street Aerospace and Defense (XAR) oraz Procure Space (UFO). Te fundusze są w tym roku na plusie w przedziale od około 16% do 32%.
Ryzyko jest istotne. Wszystkie wymienione spółki to spółki przedzyskowe, dla których pojedyncza decyzja NASA może przesunąć kurs o dwucyfrowe wartości procentowe. W maju 2026 r. akcje LUNR najpierw mocno wzrosły, a potem gwałtownie spadły po wyborze konkurentów do prac nad łazikami — spadek wyniósł 51,2% w ciągu miesiąca. VOYG nie sprostał oczekiwaniom co do EPS w I kwartale, raportując -3,06 USD, a stan środków pieniężnych FLY znacząco się obniżył w tym kwartale.
NASA deklaruje cel niemal comiesięcznych bezzałogowych lądowań od 2027 r., co sprawia, że rytm przyznawania kontraktów ma charakter strukturalny, a nie jednorazowy. Wczesne rundy kontraktów mają na celu zbudowanie wiarygodności operacyjnej w programie zaprojektowanym tak, by zainicjować komercyjną gospodarkę księżycową.
Główny impuls dla tej polityki wynika z obaw o przewagę strategiczną: jeśli chińscy taikonauci dotrą pierwsi do bieguna południowego Księżyca, konsekwencje strategiczne i gospodarcze dla pozycji USA mogą być znaczące. To ryzyko stoi u podstaw decyzji, dlaczego rządowe pieniądze trafiają teraz do konkretnych wykonawców.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.