Morgan Stanley widzi dalszy wzrost tych akcji w obliczu nasilającej się „chipflacji”
Rosnący popyt na układy pamięci oraz wynikające z niego podwyżki cen prawdopodobnie szybko się nie skończą. Morgan Stanley ostrzega, że zjawisko określane jako „chipflacja” może stać się długotrwałym, strukturalnym obciążeniem dla przedsiębiorstw.
Wezwanie inwestycyjne: Analityk Morgan Stanley Erik Woodring opublikował we wtorek nową notę dotyczącą sposobów inwestowania w związku ze wzrostem cen układów pamięci.
„Coraz wyraźniej widać, że przedsiębiorstwa postrzegają „chipflację” na rynku pamięci jako strukturalne obciążenie, które potrwa wiele lat” – napisał Woodring. „Zamiast opóźniać lub odkładać zakupy sprzętu do czasu spadku cen, przedsiębiorstwa szybko nadają priorytet zakupom komputerów osobistych, serwerów i macierzy pamięci masowej oraz je przyspieszają, aby zagwarantować sobie najkorzystniejsze ceny i ograniczyć niedobory dostaw. Można to określić jako „Fear of Missing Procurement”, czyli obawę, że firma nie zdąży dokonać zakupu.”
Dodał, że jego zdaniem spółki związane ze sprzętem dla przedsiębiorstw, zwłaszcza te, których działalność jest powiązana z serwerami i pamięcią masową, mają jeszcze potencjał wzrostu ponad prognozy zysków analityków.
Woodring jest pozytywnie nastawiony do Hewlett Packard Enterprise (HPE), Everpure (P), TD Synnex (SNX) oraz Lenovo (LNVGY).
Akcje Hewlett Packard Enterprise zamknęły 10 sierpnia notowania na poziomie 54,68 USD, po wzroście o 1,46 USD, czyli 2,74%. Dane dotyczą zamknięcia handlu o 16:04:49 czasu EDT.
„Akcje spółek sprzętowych wzrosły o ponad 100% od początku 2025 roku. W Stanach Zjednoczonych są obecnie wyceniane średnio przy wskaźniku ceny do zysku (P/E) na poziomie 25, czyli niemal dwa razy wyższym niż podczas poprzedniego szczytu. Innymi słowy, prawdopodobnie jesteśmy bliżej końca niż początku obecnego cyklu wzrostowego, a akcje spółek sprzętowych są historycznie bardzo drogie” – napisał Woodring.
„Jednak nie wszystkie spółki są takie same. Zamiast gonić za firmami, których wyceny już wyraźnie wzrosły, znacznie przekraczają historyczne przedziały i są nadmiernie uzależnione od cyklicznych czynników wspierających popyt, chcemy zachować dyscyplinę. Na tym etapie cyklu nadal dostrzegamy okazje do inwestowania w wysokiej jakości spółki związane z trwalszymi wydatkami na infrastrukturę, wspierane przez strukturalne czynniki sprzyjające wycenom oraz dalszą poprawę marż” – dodał.
Co jeszcze warto wiedzieć: Na temat rynku układów pamięci wypowiedział się w tym tygodniu również strateg JPMorgan Jay Kwon. Jego zdaniem niedobór układów nie skończy się przez co najmniej dwa lata.
„Większa wartość rynku docelowego układów pamięci, napędzana zarówno cenami, jak i wolumenem, oraz niedobór podaży względem popytu utrzymają się przez kolejne dwa lata” – napisał Kwon w poniedziałkowej nocie. „Inwestorzy mogli nie docenić rozszerzania się popytu na pamięć z układów GPU na procesory CPU. Chociaż było to powszechnie wiadome na poziomie koncepcyjnym, rzeczywisty wpływ na relację podaży i popytu został niedoszacowany. Nadal pozostaje to ważnym źródłem potencjalnego podwyższania prognoz popytu.”
Na zdjęciu wykonanym 4 sierpnia 2026 roku w Santa Clara w Kalifornii widoczny jest układ pamięci Samsung Electronics V-NAND ze szczegółami modelu.
Stan rynku skomentował również dyrektor generalny Sandisk (SNDK) David Goeckeler podczas ubiegłotygodniowej telekonferencji poświęconej wynikom spółki.
„W ciągu ostatnich dwóch lub trzech kwartałów poświęciliśmy dużo czasu na bardzo ścisłą współpracę z naszymi największymi klientami, aby uzyskać od nich deklaracje dotyczące popytu. Obecnie mamy widoczność przyszłego popytu na ponad cztery lata. Bardzo dobrze oceniamy perspektywy firmy” – powiedział Goeckeler.
Tak długa widoczność przyszłego popytu wynika w dużej mierze z faktu, że kryzys na rynku pamięci prawdopodobnie szybko nie ustąpi. Może on potrwać nawet dłużej, niż sugerują prognozy Morgan Stanley i JPMorgan.
Najważniejszy wniosek: Wniosek Morgan Stanley można uznać za zdroworozsądkowy. W całych Stanach Zjednoczonych trwa intensywna rozbudowa infrastruktury sztucznej inteligencji, a wiele spółek nadal może na tym skorzystać.
Letnie osłabienie niektórych segmentów sektora technologicznego to dobry moment, aby ponownie przyjrzeć się tej tezie i poszukać okazji wśród aktywów wycenianych nieadekwatnie do ich perspektyw.
W dalszej części tygodnia warto obserwować wyniki Cisco (CSCO), które mogą dodatkowo potwierdzić ten obraz. Trzy miesiące temu spółka zaskoczyła rynek bardzo mocnym kwartałem, do czego przyczynił się wysoki popyt na urządzenia związane ze sztuczną inteligencją. Tym razem przedstawiciele zarządu prawdopodobnie również przedstawią optymistyczną ocenę sytuacji.
Dyskusje o CSCO na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.