Mobileye (MBLY) z umową ADAS od Stellantis: rynek wciąż wycenia zbyt nisko
Stellantis wybrał technologię Mobileye Global w obszarze zaawansowanej asysty kierowcy (ADAS) dla wybranych przyszłych pojazdów. W pakiecie znalazły się m.in. funkcje oparte na systemie Road Experience Management, czyli rozwiązaniu wykorzystującym dane drogowe zbierane „z tłumu” (crowdsourcing). Ma to wspierać m.in. utrzymywanie pasa jazdy oraz jazdę z odciążeniem kierowcy, w tym jazdę „hands-free” w określonych warunkach.
Kurs Mobileye w krótkim terminie odczuł presję związaną z zainteresowaniem wokół relacji z Stellantis, choć nie przełożyło się to od razu na stabilność notowań. Przy cenie akcji 8,99 USD spółka zanotowała -10,9% zwrot w ujęciu 7-dniowym. Jednocześnie wyniki w dłuższym oknie wyglądają inaczej: +13,8% w perspektywie 90 dni oraz -44,5% w ujęciu 1-rocznym. Taka kombinacja sugeruje, że niedawne zainteresowanie spółką związane z Stellantis narasta z relatywnie słabej bazy z dłuższego okresu.
Wycena: wartość godziwa 13,29 USD (niedowartościowanie)
Analitycy szacują wartość godziwą Mobileye Global na 13,29 USD, wobec ostatniego kursu 8,99 USD. Oznacza to, że w ich wyliczeniach akcje mogą być niedowartościowane o 32,4%. W tym obrazie bieżąca uwaga skupiona na Mobileye, napędzana kontraktami z Stellantis, zderza się z narracją wyceny, która już zakłada istotny postęp w zakresie zaawansowanej autonomii i robotyki.
Zgodnie z założeniami stopniowego wdrażania oraz skalowania biznesu robotaxi, którego rozwój jest oczekiwany od 2026 roku, struktura powiązanych umów ma sugerować znaczący wzrost zysków napędzany dużą wolumenowością w segmencie o wyższej marży.
Równocześnie ta historia opiera się na niepewnych rezultatach, m.in. możliwych cięciach wolumenów u kluczowych klientów, jeśli pojawią się taryfy (cła), oraz wolniejszym niż zakładano przyjęciu systemów o wyższym poziomie autonomii.
Co mówią mnożniki: porównanie do branży i spółek
Choć wyliczenie wartości godziwej wskazuje na 32,4% niedowartościowania, to obecny wskaźnik P/S = 3,8x (cena do sprzedaży, czyli ile rynek płaci za 1 USD przychodów) jest wyższy zarówno od szacowanego „właściwego” poziomu relacji 3,1x, jak i od średniej dla branży US Auto Components wynoszącej 0,6x, a także od średniej dla spółek porównywalnych (0,8x). To sugeruje akcje z relatywnie „bogatym” mnożnikiem przychodowym — czy więc scenariusz rabatu jest tak prosty, jak może się wydawać?
W praktyce oznacza to, że warto uważnie śledzić, jak w czasie może zmieniać się ten mnożnik przychodowy i co to może oznaczać dla ryzyka lub potencjalnej szansy w wycenie, a także czy założenia dotyczące wzrostu sprzedaży i poprawy marż faktycznie zostaną zrealizowane w kolejnych latach.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.