Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Microsoft spada poniżej średniej kroczącej z 200 dni: co to oznacza dla inwestorów

Redakcja InwestHub · 18 czerwca 2026 17:50

Microsoft znalazł się poniżej 200-dniowej średniej kroczącej, co na rynku odebrano jako sygnał słabości po wcześniejszym, bardzo krótkim przełamaniu tego poziomu. W rozmowie podkreślono, że ta techniczna bariera była istotna, bo po jednym dniu notowań powyżej średniej nastąpił gwałtowny zwrot i „wyprzedaż wróciła pełną parą”.

Jednocześnie zwrócono uwagę, że choć spółka jest wciąż w gronie największych amerykańskich gigantów (tzw. mega-capów), to w ujęciu od początku roku radzi sobie wyraźnie gorzej niż inne duże technologiczne spółki. Wskazano, że Microsoft wypada słabiej nawet od Tesli i Meta, które również notują spadki.

W ocenie jednego z uczestników rozmowy spadek nie wynika z pogorszenia fundamentów, a z rozczarowania w obszarze „software” (oprogramowania) w okresie od szczytu z przełomu października i listopada. Mimo to podkreślono, że ostatnie wyniki kwartalne były dobre: przychody wzrosły o 19%, a wzrost w chmurze wyniósł 40%. Wynik zysku (earnings) zwiększył się o 20%, co przemawia za tym, by utrzymywać pozycję na dłużej.

Wątek inwestycyjny sprowadzał się więc do tego, że przy tak silnych liczbach można „holdować” Microsofta, ale raczej bez oczekiwania na szybkie, znaczące ruchy w górę. Wskazano też, że strategia w portfelu nie opiera się dziś na dokładaniu akcji: jeśli spółka traci na wartości na tyle mocno, że nie ma już miejsca na „doinwestowanie” w danym momencie, lepszym podejściem bywa wstrzymanie się z decyzją. W praktyce pojawiła się sugestia, by ewentualnie wykorzystywać instrumenty pochodne — m.in. pisać opcje kupna (write calls) na części posiadanych walorów — w celu wygenerowania dodatkowego przepływu gotówki.

Techniczna analiza wprowadza jednak element ryzyka. Zaznaczono, że na wykresie można dostrzec możliwą formację głowy i ramion (head and shoulders), której „szyjką” (neckline) jest poziom 350. Dopóki kurs pozostaje powyżej tej linii, daje to jeszcze przestrzeń do konsolidacji. Jeśli jednak 350 zostanie przełamane w dół, uczestnik rozmowy stwierdził, że „wszystkie założenia przestają działać”, bo może uruchomić się scenariusz tzw. wyliczonego ruchu (measured move).

Mechanizm „measured move” opisano w prosty sposób: bierze się dystans między szyjką a szczytem formacji i przenosi go w dół od szyjki. W przyjętym przykładzie prowadzi to do zakresu spadków w okolice dolnych 200 dolarów. W rezultacie w rozmowie pojawiło się też zastrzeżenie, że jeśli kurs pójdzie w dół przez ten kluczowy poziom, trudno byłoby utrzymywać pozycję w takim horyzoncie czasowym, jaki zakłada „długoterminowy hold”.

Na koniec rozmówcy zwrócili uwagę na to, że mimo dobrych danych z wyników rynek wciąż nie wycenia spółki tak jak wcześniej. Mówiono o tym, że pozostałości „strachu związanego z AI” wciąż są obecne: pojawiają się obawy, czy sztuczna inteligencja nie „zje” biznesu oprogramowania, a w konsekwencji spadają mnożniki wyceny, nawet gdy same wyniki fundamentalne wyglądają solidnie.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.