Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Microsoft zwolnił 4 800 osób i złożył 2 879 wniosków H-1B. Głębsza przyczyna spadku wartości to koszty inwestycji w AI

Redakcja InwestHub · 20 lipca 2026 08:54

Jeśli masz fundusz indeksowy S&P 500 w swoim 401(k), około 4 USD z każdej 100 USD inwestycji przypada na Microsoft. Oznacza to, że ruchy ceny akcji Microsoft wpływają na twoje oszczędności emerytalne, nawet jeśli nie śledzisz spółki na co dzień.

6 lipca Microsoft przeprowadził cięcia zatrudnienia obejmujące 4 800 miejsc pracy, co stanowi nieco ponad 2% jego pracowników. W tym samym roku fiskalnym spółka zgłosiła 2 879 wniosków H‑1B. Do tej pory cena akcji spadła o około 1,2 bln USD od szczytu w październiku ubiegłego roku.

Główny powód tej wyprzedaży to planowane wydatki inwestycyjne na rozwój infrastruktury AI. Microsoft zamierza wydać około 190 mld USD na nakłady inwestycyjne (capex) w 2026 roku, z czego około 25 mld USD ma pokryć wyższe ceny komponentów do centrów danych dla AI. Inwestorzy kwestionują skalę tych wydatków i tempo, w jakim mają się one zwrócić.

Zwolnienia dotknęły przede wszystkim dział Xbox — około 1 600 osób. Szefowa Xbox Asha Sharma poinformowała, że dział działa przy marżach „3–10 razy niższych niż porównywalne biznesy platformowe i wydawnicze”. Microsoft ogłosił też wydzielenie czterech studiów deweloperskich, które mają działać niezależnie. Pozostałe redukcje dotyczyły głównie sprzedaży komercyjnej i konsultingu.

Dyrektor ds. zasobów ludzkich (Chief People Officer) Amy Coleman wyjaśniła pracownikom, że zwolnione stanowiska nie są bezpośrednio zastępowane przez AI, choć „AI zmienia sposób wykonywania pracy”. Prezes i wiceprzewodniczący Brad Smith podkreślił, że spółka może być silnym pracodawcą tylko wtedy, gdy prowadzi dochodowy biznes.

Koszty rosną. W kwietniu Executive Vice President i CFO Amy Hood przekazała analitykom, że koszty operacyjne w czwartym kwartale mają wzrosnąć o około 7%, ale marże powinny wzrosnąć w roku fiskalnym 2026, mimo jednorazowych kosztów związanych z programem wcześniejszych odejść na emeryturę na poziomie około 900 mln USD.

Na wiosnę Microsoft uruchomił pierwszy dobrowolny program wcześniejszych odejść na emeryturę. Z około 8 750 uprawnionych pracowników w USA około 30% skorzystało z tej opcji. To ograniczyło skalę bezpośrednich zwolnień.

Wyniki finansowe wciąż wyglądają solidnie, ale wolniej przekładają się na gotówkę. W trzech miesiącach zakończonych 31 marca Microsoft osiągnął 82,9 mld USD przychodów, co oznacza wzrost o 18% rok do roku. Zysk wyniósł 31,8 mld USD, wzrost o 23%. Azure, chmurowy segment spółki, urósł o 40%.

Operacyjny przepływ pieniężny wzrósł do 46,7 mld USD, czyli o 26% rok do roku. Jednak wolne przepływy pieniężne — środki pozostające po inwestycjach — spadły do 15,8 mld USD z 20,3 mld USD rok wcześniej. Innymi słowy, Microsoft zarabia więcej, ale wydaje więcej na inwestycje, a efekt netto dla gotówki jest niższy.

To właśnie ta luka między rosnącymi przychodami a jeszcze szybszymi wydatkami tłumaczy, dlaczego inwestorzy wycenili spółkę niżej. Do dnia ogłoszenia zwolnień rynkowa wartość spółki skurczyła się o około 30% w ciągu dziewięciu miesięcy, co przekłada się na wspomniane 1,2 bln USD.

Co do 2 879 zgłoszeń H‑1B: przed zatrudnieniem osoby spoza kraju firmy muszą złożyć do Departamentu Pracy wniosek o warunki pracy (Labor Condition Application, LCA). LCA nie daje prawa wjazdu do USA. W praktyce wiele zgłoszeń to odnowienia lub wewnętrzne transfery pracowników — dokumenty dla osób już zatrudnionych w USA, a nie nagły napływ nowych pracowników.

Eksperci ds. imigracji zauważają, że taka sekwencja zgłoszeń jest powszechna w dużych firmach technologicznych: firmy zgłaszają duże liczby LCAs dla wysoko wykwalifikowanych ról, jednocześnie ograniczając zatrudnienie lokalne. Dane z zgłoszeń pokazują, że większość to przedłużenia zatrudnienia obecnych pracowników, a nie masowy napływ nowych specjalistów.

Microsoft poinformował, że decyzje kadrowe są podejmowane na podstawie potrzeb biznesowych, a pracownicy na wizach H‑1B również doświadczyli redukcji etatów w USA.

Co obserwować dalej: przy kolejnym raporcie kwartalnym 29 lipca warto zwrócić uwagę na dwa wskaźniki. Po pierwsze, czy wzrost Azure utrzyma się w pobliżu 40%. Po drugie, czy wydatki inwestycyjne (capex) przestaną rosnąć i zaczną się stabilizować. Jeśli wzrost przychodów utrzyma się, a capex się ustabilizuje, to znak, że inwestycje w AI zaczynają przynosić zwrot. Jeśli wydatki będą dalej rosnąć szybciej niż przychody, inwestorzy mają powód do obaw.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.