Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Dziesięć niepokojących słów Kevina Warsha z Jackson Hole zaniepokoiło Wall Street

Redakcja InwestHub · 31 sierpnia 2026 11:31

To był historyczny rok dla Wall Street pod kilkoma względami. Dow Jones Industrial Average, S&P 500 i Nasdaq Composite wielokrotnie ustanawiały rekordy na zamknięciu sesji. Jednocześnie zaczęła nabierać kształtu największa w historii oferta publiczna, przygotowywana przez Space Exploration Technologies (SpaceX), spółkę Elona Muska.

Jeszcze większe znaczenie może mieć jednak objęcie stanowiska przez Kevina Warsha, który został dopiero 17. szefem amerykańskiego banku centralnego od jego utworzenia w grudniu 1913 roku.

Następca Jerome’a Powella wybrany przez prezydenta Donalda Trumpa szybko rozpoczął wprowadzanie zmian po zaprzysiężeniu 22 maja. Jedną z najważniejszych było odejście od publikowania prognoz dotyczących przyszłych decyzji w komunikatach po posiedzeniach Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), co przez ponad dwie dekady było stałym elementem tych dokumentów.

Ten postrzegany brak przejrzystości sprawił, że Wall Street i inwestorzy musieli sami próbować przewidywać kolejne ruchy członków FOMC. Sytuacja zmieniła się po wystąpieniu Warsha w Jackson Hole.

Kevin Warsh wprost powiedział rynkowi akcji, jak Fed zamierza walczyć z inflacją

W piątek 28 sierpnia prezes Fedu Kevin Warsh wygłosił przemówienie podczas dorocznej konferencji ekonomicznej w Jackson Hole w stanie Wyoming. Warsh podkreślał, że bank centralny powinien unikać prognozowania przyszłych decyzji i pozwolić rynkom finansowym reagować na dane gospodarcze. Wall Street i inwestorzy szukali więc wskazówek, jak Fed i pozostali członkowie FOMC zamierzają podejść do utrzymującej się podwyższonej inflacji.

Warsh wyraził optymizm co do sytuacji na rynku pracy. Powiedział: „Uważam, że sytuacja na rynku pracy jest zgodna z pełnym zatrudnieniem”. Jednocześnie uznał kwestię stabilności cen, będącą częścią podwójnego mandatu Fedu — obejmującego również wspieranie pełnego zatrudnienia — za „niepokojącą”.

„Inflacja jest powyżej naszego celu wynoszącego 2%. Dlatego głównym celem Fedu powinny być teraz ceny”.

Te dziesięć słów — „głównym celem Fedu powinny być teraz ceny” — dobitnie pokazuje jastrzębie nastawienie Warsha i zwiększa prawdopodobieństwo, że bank centralny ostatecznie podniesie stopy procentowe, aby ograniczyć inflację, która w maju osiągnęła najwyższy poziom od trzech lat — 4,2%.

Warsh nie chce, aby rynek obligacji sam walczył z inflacją

Wypowiedzi Warsha wyraźnie wskazują również, że odpowiedzialność za stabilność cen — albo jej brak — spoczywa wyłącznie na Rezerwie Federalnej.

W komunikatach po lipcowym posiedzeniu FOMC Warsh zauważył, że znaczny wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych między posiedzeniami działał na korzyść decydentów. Wyższa rentowność na długim końcu krzywej rentowności — w przypadku obligacji 10-, 20- i 30-letnich — może zwiększać koszty finansowania przedsiębiorstw. W efekcie może hamować inflację bez konieczności zmiany polityki pieniężnej przez Fed.

Jednak przemówienie w Jackson Hole jasno pokazało, że „krótkoterminowe stopy procentowe są podstawowym narzędziem realizacji podwójnego mandatu”. Można to odczytać jako potwierdzenie, że Warsh i FOMC są gotowi podnosić stopy procentowe, aby przywrócić stabilność cen.

Podwyżka stóp procentowych zagroziłaby najważniejszemu obecnie czynnikowi napędzającemu rynek akcji, czyli rozbudowie centrów danych związanych ze sztuczną inteligencją (AI). Ogromne wydatki na infrastrukturę AI są częściowo finansowane długiem. Jeśli koszty pożyczek wzrosną, obniżenie prognoz wzrostu lub przeszacowanie historycznie wysokich wycen akcji może mocno uderzyć w Wall Street.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.