Niecałe trzy miesiące temu, 12 czerwca, należąca do Elona Muska spółka Space Exploration Technologies (SpaceX; NASDAQ: SPCX) ustanowiła nowy rekord Wall Street. Jej debiut giełdowy był największą pierwszą ofertą publiczną (IPO) w historii. SpaceX pozyskała 85,7 mld USD, uwzględniając dodatkowe akcje sprzedane przez banki obsługujące ofertę. To niemal trzy razy więcej niż poprzedni rekord należący do Saudi Aramco, które zebrało 29,4 mld USD.
Kolejnym ważnym terminem dla spółki i jej akcjonariuszy będzie 9 września. Wynika to z nietypowego harmonogramu odblokowywania akcji SpaceX.
Insiderzy będą mogli ponownie sprzedawać akcje
Gdy prywatna spółka wchodzi na giełdę, zwykle obowiązuje zakaz sprzedaży akcji przez insiderów. Chodzi o członków zarządu, członków rady dyrektorów oraz osoby posiadające co najmniej 10% wszystkich akcji pozostających w obrocie. Standardowy okres blokady (lock-up) trwa 180 dni kalendarzowych od IPO. Ma on ograniczać możliwość sprzedaży akcji przez osoby mające dostęp do informacji o spółce, zanim na rynku opadnie początkowe zainteresowanie inwestorów indywidualnych.
SpaceX zastosowała jednak inny mechanizm. W liczącym około milę dokumencie rejestracyjnym S-1 spółka opisała przyspieszony i rozłożony w czasie harmonogram odblokowywania akcji. Pozwala on wybranym insiderom, z wyjątkiem Elona Muska, sprzedawać akcje znacznie wcześniej niż po upływie standardowych 180 dni.
Dwa dni sesyjne po opublikowaniu przez SpaceX wyników operacyjnych za drugi kwartał, czyli 4 sierpnia, do sprzedaży zostało dopuszczonych około 911,5 mln akcji insiderów objętych wcześniejszym odblokowaniem. Następnie, 20 sierpnia, w 70. dniu kalendarzowym od debiutu, do tej puli dołączyło kolejnych 319 mln akcji.
Następne odblokowanie nastąpi 9 września, w 90. dniu sesyjnym od IPO. Tego dnia wybrani insiderzy uzyskają możliwość sprzedaży kolejnych 319 mln akcji. Kolejne terminy wyznaczono na 24 września, 9 października oraz 26 października, ponieważ następne odblokowanie wypada w weekend.
Sprzedaż akcji przez insiderów może zwiększyć podaż na rynku
Problemem nie jest wyłącznie liczba akcji, które mogą trafić do sprzedaży. Początkowo sztucznie ograniczona była także liczba akcji SpaceX znajdujących się w wolnym obrocie. Wolny obrót to akcje dostępne do regularnego handlu na giełdzie.
Prywatne spółki zazwyczaj sprzedają podczas debiutu od 10% do 25% wszystkich akcji pozostających w obrocie. SpaceX poinformowała jednak na kilka dni przed IPO z 12 czerwca, że zaoferuje 555,6 mln akcji po 135 USD za sztukę. Było to mniej niż 5% wszystkich akcji spółki.
Ograniczony wolny obrót sprzyjał akcjonariuszom w pierwszych tygodniach po debiucie SpaceX. Kilka dużych indeksów zmieniło zasady kwalifikacji i szybciej włączyło spółkę do swoich portfeli. W efekcie część niewielkiej puli akcji dostępnych w obrocie została kupiona przez fundusze pasywne, które odwzorowują skład indeksów. Przyczyniło się to do sztucznego wzrostu ceny akcji.
Każde kolejne odblokowanie daje jednak insiderom możliwość zalania rynku dużą liczbą dodatkowych akcji i przytłoczenia inwestorów indywidualnych.
Nawet jeśli sprzedaż akcji przez insiderów nie doprowadzi do całkowitego przytłoczenia inwestorów indywidualnych, presję może zwiększyć sytuacja operacyjna SpaceX. Spółka nadal nie jest szczególnie blisko osiągnięcia powtarzalnych zysków. Jednocześnie jej akcje są wyceniane przy wskaźniku ceny do sprzedaży na poziomie historycznie kojarzonym z bańką. Wskaźnik ceny do sprzedaży porównuje wartość rynkową spółki z jej przychodami.
Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest historia debiutów giełdowych popularnych spółek technologicznych. Ich wysokie wyceny i duże zainteresowanie inwestorów nie zawsze przekładały się na dobre wyniki po wejściu na giełdę.
Dyskusje o NVDA na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.