Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Microchip Technology (MCHP): sprzedaż w centrach danych wzrosła o 97,8%

Redakcja InwestHub · 8 sierpnia 2026 02:00

Microchip Technology Inc. (NASDAQ: MCHP) zakończyła czerwcowy kwartał 2026 roku wyraźnym wzrostem wyników. Przychody wyniosły 1,485 mld USD, co oznacza wzrost o 13,2% względem poprzedniego kwartału i o 38% rok do roku.

Marża brutto w ujęciu non-GAAP, czyli po wyłączeniu wybranych pozycji, wyniosła 63,8%. Uwzględniała 38,5 mln USD kosztów związanych z niewykorzystaniem mocy produkcyjnych. Zysk operacyjny non-GAAP stanowił 35,1% przychodów.

Zysk netto non-GAAP wyniósł 438,6 mln USD. Rozwodniony zysk na akcję sięgnął 0,76 USD i był o 0,07 USD wyższy od środkowego punktu wcześniejszych prognoz. Zysk netto według standardów GAAP wyniósł 202 mln USD, czyli 0,37 USD na akcję.

Przepływy pieniężne z działalności operacyjnej wyniosły 511,5 mln USD. Skorygowany wolny przepływ pieniężny, czyli środki pozostające po wydatkach na działalność i inwestycje, sięgnął 478,6 mln USD. Skorygowana EBITDA (zysk przed odsetkami, podatkami oraz amortyzacją) wyniosła 587,8 mln USD, czyli 39,6% sprzedaży netto.

Wartość zapasów wyniosła 1,047 mld USD, co odpowiadało 175 dniom zapasów. To o 10 dni mniej niż w marcowym kwartale. Zapasy w kanale dystrybucji wynosiły 25 dni.

Centra danych i prognozy

Sprzedaż netto związana z centrami danych wzrosła w czerwcowym kwartale o 97,8% rok do roku. Łączna sprzedaż Microchip Technology związana z tym rynkiem ma wynieść około 591 mln USD w 2025 roku kalendarzowym. W 2026 roku ma wzrosnąć do około 1 mld USD, czyli o około 69%.

W kwartale wrześniowym spółka oczekuje:

  • wzrostu przychodów o 8% względem kwartału czerwcowego;
  • marży brutto non-GAAP na poziomie 66–67%;
  • zysku na akcję non-GAAP w przedziale 0,91–0,95 USD.

Wyniki za wrzesień mają przynieść marżę brutto non-GAAP wyższą od długoterminowego celu spółki wynoszącego 65%. Ma to wynikać z korzystniejszej struktury sprzedaży i lepszego wykorzystania kosztów operacyjnych.

Microchip zdobywa udziały w rynku centrów danych. Spółka ma obecnie 14 projektów wybranych przez klientów do wdrożenia, z czego 12 dotyczy przełączników PCIe Gen 6, a dwa układów retimer PCIe Gen 6. Retimer to układ poprawiający jakość i zasięg sygnału w szybkich połączeniach. Wiele kolejnych projektów znajduje się w przygotowaniu.

Przełącznik Gen 6 wszedł do produkcji pod koniec czerwca, a pierwsze dostawy już się rozpoczęły. W całej ofercie spółki znajdują się także setki standardowych produktów katalogowych wykorzystywanych przez dostawców zasilaczy, producentów modułów i inne firmy obsługujące centra danych.

Microchip wskazuje pięć głównych obszarów zastosowań swoich produktów w centrach danych: zasilanie od sieci do szafy i wewnątrz szafy, zarządzanie systemem, taktowanie i synchronizację, bezpieczeństwo oraz sieci komputerowe. Wśród rozwiązań do zarządzania systemem wymieniono przełączniki Ethernet, kontrolery koncentratorów USB i mikrokontrolery do konserwacji predykcyjnej. W obszarze sieci spółka dostarcza między innymi routery, przełączniki, układy Ethernet PHY oraz moduły optyczne.

Dyrektor generalny Steve Sanghi nie podał wieloletniej prognozy wzrostu sprzedaży centrów danych ani kolejności znaczenia poszczególnych obszarów. Na pytanie o ranking tych pięciu kategorii odpowiedział: „nie dzisiaj”, dodając, że spółka rozważy udzielenie odpowiedzi w przyszłości.

Czynniki wspierające wzrost

Steve Sanghi wskazał cztery czynniki, które mogą wydłużyć obecny cykl wzrostu:

  • szybki rozwój rynku centrów danych, na którym sprzedaż Microchip ma wzrosnąć o około 69% w 2026 roku kalendarzowym;
  • dopiero rozpoczynający się globalny wzrost wydatków na obronność, obejmujący wieloletnie zamówienia na pociski, drony i radary;
  • późniejsze rozpoczęcie ożywienia w sektorach przemysłowym i motoryzacyjnym, które mają dzięki temu większą przestrzeń do wzrostu;
  • coraz szersze wykorzystanie sztucznej inteligencji w zastosowaniach przemysłowych.

Jego zdaniem te czynniki mogą sprawić, że obecne ożywienie potrwa dłużej niż typowe cykle gospodarcze. Czerwcowy kwartał był dla spółki najmocniejszym kwartałem pod względem zamówień od około czterech lat. Wskaźnik book-to-bill, porównujący wartość nowych zamówień z bieżącą sprzedażą, był wyraźnie wyższy od 1.

Microchip odnotowała szeroką poprawę na rynkach końcowych. Silny wzrost rok do roku wystąpił w sektorach przemysłowym, lotniczym i obronnym, motoryzacyjnym oraz komunikacyjnym. Rynek motoryzacyjny dopiero zaczyna się odbudowywać. Sektor przemysłowy rośnie, ale również znajduje się na wczesnym etapie ożywienia.

Segment lotniczy i obronny wzrósł w czerwcu o 45,6% rok do roku. Spółka ostrzega jednak, że nie należy bezpośrednio przenosić tego tempa na przyszłość, ponieważ punktem odniesienia były bardzo niskie poziomy. Wzrost wydatków obronnych dopiero nabiera tempa. Microchip widzi na razie początkową fazę zamówień na pociski, a władze rozważają zwiększenie produkcji od czterech do ośmiu razy.

Najwięksi wykonawcy kontraktów obronnych nadal ustalają własne potrzeby i kontaktują się z dostawcami w sprawie możliwości zwiększenia produkcji. Rozmawiają o gotowości do zwiększenia mocy, ale nie złożyli jeszcze pełnych zamówień.

Marże, ceny i zadłużenie

Spółka z powodzeniem wprowadziła szerokie podwyżki cen. Klienci przyjęli je dobrze. Pełny wpływ podwyżek na wyniki ma być widoczny w kwartale grudniowym.

Dyrektor finansowy J. Eric Bjornholt wyjaśnił, że prognozowana marża brutto na poziomie 66–67% w kwartale wrześniowym będzie częściowo wspierana przez jednorazowe czynniki. Należą do nich nieregularnie rozłożone przychody licencyjne, objęte marżą brutto wynoszącą 100%, oraz jednorazowa korzyść wynikająca z podwyżek cen dotyczących zapasów dystrybutorów.

Czynniki te nie powinny się powtarzać. Steve Sanghi dodał jednak, że ich wygasanie zostanie zrekompensowane przez pełny kwartał obowiązywania podwyżek cen. W rezultacie marża brutto ma pozostać w przedziale 66–67%, ale nie powinna trwale wzrosnąć powyżej tego poziomu.

Microchip ponosi wyższe koszty pobierane przez fabryki zewnętrzne oraz firmy OSAT, czyli podwykonawców zajmujących się montażem, obudowami i testowaniem układów. Spółka nie planuje jednak regularnych zmian cen. Jeśli koszty nadal będą rosły, może to wywierać presję na marże.

Koszty niewykorzystania mocy produkcyjnych zmniejszyły się w poprzednim kwartale o około 8 mln USD względem wcześniejszego okresu. Podobnego spadku spółka oczekuje także w bieżącym kwartale. Nie powinno to jednak automatycznie podnosić marży, ponieważ w tym samym czasie wygasną korzyści związane z zapasami dystrybutorów i wysokimi przychodami licencyjnymi.

Zadłużenie spółki wynosi około 5,5 mld USD. Wskaźnik długu netto do skorygowanej EBITDA spadł do 2,85. W bieżącym kwartale ma zejść poniżej 2,5%. Zarząd zamierza wykorzystywać całą dostępną gotówkę, poza środkami przeznaczonymi na obecną dywidendę, do spłaty zadłużenia. W przewidywalnej przyszłości spółka nie planuje skupu akcji własnych ani podwyżki dywidendy.

Pomimo spadku dźwigni finansowej poniżej trzykrotności EBITDA kierownictwo uważa, że poziom zadłużenia w wysokości około 5,5 mld USD jest nadal zbyt wysoki. Dalsza spłata długu ma poprawić elastyczność finansową spółki.

Ograniczenia podaży

Microchip mierzy się z istotnymi ograniczeniami w łańcuchu dostaw. Dotyczą one między innymi dostępności mocy produkcyjnych w zewnętrznych fabrykach w kilku procesach technologicznych oraz ograniczeń u podwykonawców. Wydłuża to czas oczekiwania na produkty i ogranicza potencjalny wzrost sprzedaży.

Ograniczenia nie oznaczają, że przychody są maksymalnie ograniczone. Oznaczają, że spółka mogłaby wykorzystać większe moce produkcyjne, niż ma obecnie przydzielone. Własne fabryki Microchip nie są wąskim gardłem. Spółka ma znaczne niewykorzystane wyposażenie, a sprzęt o wartości 450 mln USD nadal znajduje się w magazynach.

Największe ograniczenia występują u zewnętrznych producentów układów oraz podwykonawców OSAT. Dostępne moce są dodatkowo wypierane przez popyt związany ze sztuczną inteligencją. Spółka nie planuje budowy fabryki wykorzystującej wafle o średnicy 300 mm. W przypadku technologii 12-calowych zamierza korzystać z partnerów zewnętrznych.

Klienci coraz częściej proszą o przyspieszone dostawy. Wiele takich próśb nie może zostać zrealizowanych z powodu ograniczeń podaży, co może pogarszać zadowolenie klientów. Wydłużenie czasu oczekiwania na wiele produktów może również prowadzić do frustracji i anulowania zamówień.

Dystrybutorzy wiedzą, że ich zapasy są niskie i chcą je odbudować. Jednocześnie ich klienci nie składają jeszcze zamówień z dłuższym terminem realizacji, mimo ostrzeżeń branży, że sztuczna inteligencja ogranicza dostępne moce produkcyjne. Może to zwiększyć ryzyko zakłóceń w łańcuchu dostaw i wahań przychodów, jeśli popyt nagle wzrośnie.

Zarząd ocenia, że takie zachowanie jest typowe dla cyklu rynkowego. Klienci zwykle nie zwiększają zamówień, dopóki brak komponentów nie grozi zatrzymaniem linii produkcyjnej. Wtedy zaczynają pilnie domagać się dostaw. Dystrybutorzy planują zamówienia na podstawie oczekiwanego popytu na produkty wykorzystywane w projektach o długim cyklu życia.

Pytania i odpowiedzi

Na pytanie, jak długo może potrwać obecne ożywienie, skoro wrzesień będzie już szóstym kwartałem z wynikami powyżej sezonowego poziomu, Steve Sanghi wskazał na rozwój centrów danych, wzrost wydatków obronnych, późniejsze ożywienie w sektorach przemysłowym i motoryzacyjnym oraz rosnące wykorzystanie sztucznej inteligencji w przemyśle. Jego zdaniem te czynniki mogą wydłużyć obecny cykl.

Zapytany o sposób modelowania wzrostu sprzedaży centrów danych w perspektywie dwóch–trzech lat, Sanghi podkreślił, że Microchip ma najszerszą ekspozycję na ten rynek spośród wszystkich firm. Obejmuje ona zarządzanie energią, pamięci, bezpieczeństwo, mikrokontrolery, układy analogowe i mieszane, przełączniki oraz kontrolery. Nie podał konkretnej prognozy wieloletniej, ale stwierdził, że spółka zdobywa udziały w rynku. Liczba projektów wybranych przez klientów do wdrożenia wzrosła z sześciu do 12 w kwartale czerwcowym, a następnie do 14.

Na pytanie o możliwość dalszego wzrostu marż powyżej środkowego punktu prognozy wynoszącego 66,5% J. Eric Bjornholt odpowiedział, że bieżące wyniki wspierają nieregularne przychody licencyjne oraz jednorazowa korzyść z podwyżek cen dotyczących zapasów dystrybutorów. Steve Sanghi dodał, że pełny kwartał obowiązywania podwyżek cen zrównoważy wygasanie tych jednorazowych korzyści. Dlatego marże powinny pozostać w obecnym przedziale, a nie rosnąć wyżej.

W sprawie ograniczeń podaży Sanghi wyjaśnił, że problem dotyczy głównie zewnętrznych fabryk i podwykonawców OSAT. Wewnętrzne moce produkcyjne nie są ograniczeniem. Bjornholt potwierdził brak planów budowy fabryki 300 mm, ponieważ Microchip zamierza korzystać z partnerów zewnętrznych przy technologiach 12-calowych.

Na pytanie o podział gotówki w warunkach poprawiających się przepływów pieniężnych Sanghi stwierdził, że mimo spadku dźwigni finansowej poniżej trzykrotności EBITDA zadłużenie pozostaje zbyt wysokie. Cała gotówka dostępna po wypłacie obecnej dywidendy ma być przeznaczana na spłatę długu. Spółka nie planuje skupu akcji własnych ani zwiększenia dywidendy. Bjornholt ocenił, że wskaźnik długu netto do EBITDA powinien spaść w tym kwartale poniżej 2,5%.

Pytany o perspektywy segmentu lotniczego i obronnego Sanghi ocenił je bardzo pozytywnie, ale ponownie ostrzegł przed prostym ekstrapolowaniem wzrostu o 45,6% rok do roku. Wzrost wydatków obronnych dopiero się rozpoczyna. Spółka widzi początkową fazę zamówień na pociski, a dyskusje o zwiększeniu produkcji rządowej od czterech do ośmiu razy jeszcze nie przełożyły się na pełne zamówienia. Najwięksi wykonawcy nadal ustalają swoje potrzeby i sprawdzają u dostawców możliwość zwiększenia produkcji.

Na pytanie o oczekiwane zachowanie dystrybutorów Sanghi odpowiedział, że chcą oni odbudować niskie zapasy, ale ich klienci nie składają jeszcze zamówień długoterminowych. Dystrybutorzy spodziewają się większego popytu na produkty używane w projektach o długim cyklu życia. Jednocześnie klienci zwykle reagują dopiero wtedy, gdy brak dostaw grozi zatrzymaniem produkcji.

Na koniec Sanghi wyjaśnił, że spadek kosztów niewykorzystania mocy produkcyjnych nie powinien sam w sobie podnosić marży brutto. W tym samym czasie wygasną bowiem jednorazowe korzyści z rezerwy cenowej dotyczącej zapasów dystrybutorów oraz z wysokich przychodów licencyjnych. Bjornholt poinformował, że koszty niewykorzystania mocy spadły o około 8 mln USD w poprzednim kwartale i podobnego spadku oczekuje w bieżącym okresie. W efekcie marża powinna utrzymać się w przedziale 66–67%.

W sprawie odbudowy sektora obronnego Sanghi ponownie zaznaczył, że wzrost dopiero nabiera tempa. Mimo wzrostu segmentu o 45,6% rok do roku w czerwcu spółka widzi dopiero początkową fazę zamówień na pociski. Najwięksi wykonawcy nie mają jeszcze pełnych możliwości zwiększenia produkcji od czterech do ośmiu razy i nie złożyli kompletnych zamówień.

Data publikacji wyników: 6 sierpnia 2026 roku.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.