McKesson (MCK) ma za sobą bardzo mocne pięć lat na giełdzie: kurs wzrósł o 323,9%. Mimo to najnowsze kontrole wyceny nadal sugerują, że spółka wygląda na niedowartościowaną. Powstaje więc pytanie, ile z tej historii jest już uwzględnione w bieżącej cenie akcji w USA, wynoszącej 840,90 USD.
W ujęciu pięcioletnim McKesson zwrócił 323,9%, co stawia długoterminowych inwestorów w dobrej pozycji. Jednocześnie dzisiejszy punkt wejścia jest bardziej wrażliwy na poziom wyceny na start. W przypadku wyceny kluczowym wsparciem jest rola firmy w dystrybucji sprzętu medycznego i opiece specjalistycznej, w tym w usługach opartych na technologiach.
Najważniejsze ryzyko polega na tym, że oczekiwania dotyczące rozwoju w onkologii oraz ekspansji w modelu multispecialty (albo korzyści z automatyzacji) mogą nie przełożyć się na poziom lub w odpowiednim czasie przepływy pieniężne, które inwestorzy niejako „wbudowali” w obecne wyceny. W szerszych testach Simply Wall St McKesson uzyskuje 5 na 6, co oznacza, że akcje wypadają na niedowartościowane w kilku częstych metrykach wyceny.
Problem teraz sprowadza się do tego, czy mimo tak silnego wieloletniego wzrostu bieżąca cena McKessona nadal oferuje margines bezpieczeństwa.
Czy McKesson jest tani z perspektywy zysków?
Wskaźnik P/E jest przydatnym punktem odniesienia dla McKessona, bo zyski pozostają podstawową miarą używaną przez wielu inwestorów wśród spółek dystrybucyjnych i usługowych z sektora ochrony zdrowia. Na tej podstawie McKesson handluje na poziomie około 20,7x zysków. Dla porównania: średnia dla sektora ochrony zdrowia jest bliska 25,9x, a średnia w grupie porównawczej wynosi ok. 23,8x.
To oznacza, że akcje są zdyskontowane zarówno wobec całej branży, jak i w porównaniu z bliższymi spółkami rówieśniczymi, mimo skali działalności i roli w dystrybucji sprzętu medycznego oraz opiece specjalistycznej.
Wycena „fair” Simply Wall St dla P/E McKessona to 29,8x. Odzwierciedla to to, ile inwestorzy mogliby oczekiwać zapłacić przy danym miksie biznesowym, pozycji rynkowej oraz profilu ryzyka. Obecne 20,7x jest wyraźnie poniżej tego poziomu, co sugeruje, że rynek może nie w pełni uwzględniać te cechy.
Mimo dziesiątego z rzędu roku wzrostu dywidendy, akcje nadal są notowane przy P/E niższym zarówno od tej wartości „fair”, jak i od szerokich benchmarków dla sektora ochrony zdrowia.
Na podstawie mnożnika P/E akcje McKessona obecnie wyglądają na niedowartościowane względem zarówno dopasowanych szacunków wartości godziwej, jak i norm dla sektora.
McKesson: co mogłoby uzasadnić dzisiejszą cenę?
Pytanie o to, co mogłoby stać się z wyceną McKessona, prowadzi do scenariuszy dotyczących przyszłych ścieżek wzrostu, marż i zysków, które musiałyby się zmaterializować, aby akcje były warte istotnie więcej albo mniej niż dziś. Scenariusze te są powiązane z konkretnym zestawem potencjalnych katalizatorów i ryzyk, tak aby można było śledzić, która wersja historii McKessona jest coraz lepiej wspierana przez nowe informacje.
Na koniec pozostaje też najważniejsze pytanie: czy ostatni wzrost kwartalnej dywidendy o 15% okaże się trwały i jak na tym tle utrzyma się założona teza inwestycyjna, gdy pojawią się nowe wyniki i informacje.
Wniosek końcowy
W przypadku McKessona wycena nadal przechyla się w stronę niedowartościowania w ujęciu mnożnika rynkowego, nawet po silnym ruchu ceny akcji w ciągu pięciu lat. Kluczowe pytanie brzmi, czy obecny dyskont do typowych poziomów P/E w sektorze odzwierciedla ostrożność wobec realizacji planów w onkologii i wzrostu w modelu multispecialty, czy też jest to błędna wycena roli McKessona w dostawach dla systemu ochrony zdrowia oraz w usługach wspieranych technologiami.
Najważniejsze na dalszym etapie będzie to, czy McKesson potrafi dostarczać odporne przepływy pieniężne i poprawiać efektywność w stopniu, który uzasadniałby wyższy mnożnik. Alternatywnie rynek może ostatecznie mieć rację, uznając te oczekiwania za zbyt optymistyczne.
Dyskusje o MCK na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.