Akcje Lyfta (NASDAQ: LYFT) skoczyły o 5,4% w popołudniowej sesji po publikacji mocnych danych sprzedażowych z Prime Day oraz po spadku rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, co poprawiło nastroje wokół spółek technologicznych i platform internetowych.
W trakcie notowań Alphabet zyskiwał około 1%, między innymi dzięki zbliżeniu się do włączenia do indeksu Dow. Meta i Pinterest również znalazły wsparcie mimo tego, że szeroki Nasdaq spadł o 0,4%.
Sprzedaż online w USA sięgnęła 8,3 mld USD, co oznacza wzrost o 5,3% rok do roku. Równocześnie rentowność 10-letnich Treasury spadła poniżej 4,5%.
Spółki z sektora consumer internet, szczególnie te uzależnione od cyfrowej reklamy, potrzebują stabilnego wydatkowania przez konsumentów, by utrzymać budżety reklamowe. Rekordowe 8,3 mld USD ze sprzedaży z Prime Day pokazują, że popyt pozostaje silny, co przekłada się na większą pewność reklamodawców przy planowaniu wydatków na platformy takie jak Google i Meta.
Niższe rentowności obniżają także stopę dyskontową (czyli narzut, który jest stosowany do przyszłych przepływów pieniężnych), co podtrzymuje wyceny spółek i wspiera ich mnożniki.
Po początkowym skoku kurs Lyfta ochłonął i notowany był na poziomie 14,39 USD, co oznaczało zwyżkę o 4,1% względem poprzedniego zamknięcia.
Rynek wysyła też sygnał o charakterze dzisiejszej reakcji. Kurs Lyfta jest bardzo zmienny: w ostatnim roku odnotowano 22 ruchy większe niż 5%. W tym kontekście dzisiejszy skok pokazuje, że inwestorzy uznali tę informację za istotną, ale bez przełomowej zmiany w postrzeganiu fundamentów biznesu.
Poprzedni większy ruch akcji Lyfta pojawił się 9 dni temu, kiedy papier zyskał 4,7% po spadku cen ropy i rentowności, związanym z ogłoszeniem przez administrację Trumpa nowego porozumienia pokojowego, które ma prowadzić do ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz.
Wyceny spółek z segmentu consumer internet zależą od przyszłych zysków. Gdy 10-letnia rentowność spadła do 4,41%, stopa dyskontowa stosowana do prognozowanych przepływów zmalała, co zwiększa bieżące wartości dla całej grupy. Poza mechaniką wyceny rynkowy sygnał dotyczy popytu: platformy zarabiające na reklamach są uzależnione od skłonności konsumentów do wydawania pieniędzy, co wiąże się z poziomem zaufania i dochodów uznaniowych ograniczanych wcześniej przez wyższe ceny paliw.
Kiedy otoczenie stabilizuje się po okresie niepewności makro, reklamodawcy zaczynają przesuwać budżety z powrotem na platformy. Dodatkowo porozumienie pokojowe ma zmniejszać ryzyko operacyjne firm mających klientów reklamowych oraz użytkowników w regionach Azji i Pacyfiku oraz Bliskiego Wschodu.
Lyft jest o 27,2% niżej od początku roku. Na poziomie 14,39 USD spółka notuje także 41,4% poniżej swojego 52-tygodniowego maksimum wynoszącego 24,57 USD z listopada 2025 roku. Inwestorzy, którzy 5 lat temu kupili akcje Lyfta warte 1 000 USD, dziś mieliby na koncie 233,15 USD.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.