Akcje Lululemon (LULU) gwałtownie spadły po publikacji wyników za II kwartał. Spółka odnotowała również 20-procentowy spadek sprzedaży legginsów. Szczególną krytykę wzbudziła decyzja zarządu dotycząca nowego dyrektora generalnego: jego wybór ogłoszono 22 kwietnia, ale rozpoczęcie pracy zaplanowano dopiero na 8 września. Decyzję tę określono jako jedną z najgorszych decyzji zarządu spółki giełdowej w ostatnich latach.
Rynek zareagował na niepewność wokół Lululemon spadkiem kursu o około 16%. Na tle szerszego sektora odzieżowego akcje spółki wyróżniały się negatywnie, tracąc około 17%.
W ciągu ostatniego miesiąca cały sektor odzieżowy również radził sobie słabo. W ujęciu rocznym akcje Lululemon spadły o 51%. Aby znaleźć podobne poziomy notowań, trzeba cofnąć się na wykresie do 2018 lub 2019 roku. Kurs zbliża się także do wcześniejszego poziomu oporu z lat 2011–2018, czyli ceny, która przez dłuższy czas ograniczała wzrosty. Przy utrzymaniu obecnej tendencji akcje Lululemon mogą w niedalekiej przyszłości spaść poniżej 100 USD.
Pojawia się pytanie, czy Lululemon nie stała się zbyt drogą marką dla konsumentów, nawet gdy giełda nadal znajduje się blisko rekordowych poziomów, mimo najnowszego raportu o zatrudnieniu. Konsumenci mogą mieć coraz mniej możliwości kupowania w tego typu sklepach.
Problemy widać również wśród innych dużych sprzedawców. Wykres Walmartu przebił wcześniejszy trend wzrostowy, a akcje spółki znajdują się około 20% poniżej szczytu. Costco, które przez wiele lat było jedną z najsilniejszych spółek, przestało rosnąć i zaczęło tracić dynamikę.
Może to oznaczać, że konsumenci nie są jeszcze całkowicie pozbawieni możliwości wydawania pieniędzy, ale coraz bardziej ograniczają zakupy. W pierwszej kolejności uderza to w sprzedawców oferujących produkty z wysoką marżą, czyli dużą różnicą między ceną sprzedaży a kosztem zakupu lub wytworzenia. Lululemon może być jednym z pierwszych sygnałów takiej słabości.
Pod presją znalazły się także marki, które przez ostatnią dekadę były stałymi elementami oferty centrów handlowych. Akcje Nike spadły o 50%, Adidas również nie radzi sobie dobrze, a notowania Under Armour załamały się.
Kapitalizacja rynkowa Nike, czyli wartość wszystkich akcji spółki, wynosi obecnie około 56,5 mld USD. Rok wcześniej rynek wyceniał spółkę na około 112 mld USD.
Nie wszystkie firmy z sektora tracą. Wśród relatywnie silniejszych spółek znalazły się A&F oraz Crocs. Akcje Buckle spadły o 28%, Nike o 50%, a Lululemon o jeszcze więcej w ujęciu rocznym. To pokazuje, że sektor odzieżowy jest obecnie trudnym miejscem dla inwestorów.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółkiDyskusje o COST na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.