Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Kupuję Microsoft, bo zabezpiecza zasilanie dla AI

Redakcja InwestHub · 24 lipca 2026 02:16

Kupuję Microsoft (MSFT). Spółka jest w tym roku niżej o 17,39% i niżej o 21,39% za ostatnie 12 miesięcy, a mimo to już czwarty kwartał z rzędu pobiła prognozy zysku na akcję — 4,27 USD wobec oczekiwanych 4,07 USD. Przychody wzrosły o 18,3% rok do roku do 82,89 mld USD. Rynek karci duże nakłady inwestycyjne (capex). Ja nadal akumuluję akcje.

Kupuję dalej z trzech powodów, które uważam za kluczowe:

  • Popyt i zamówienia. Komercyjne pozostałe zobowiązania do wykonania (RPO, z ang. commercial remaining performance obligations) osiągnęły 627 mld USD, czyli wzrosły o 99% rok do roku. To podpisane, nieodwołalne przyszłe przychody. Azure urósł o 40%, a biznes AI przekroczył roczną skalę przychodów na poziomie 37 mld USD, co oznacza wzrost o 123% rok do roku. Satya Nadella ujął to jasno: „Nasza działalność AI przekroczyła roczną skalę przychodów na poziomie 37 mld USD, co stanowi wzrost o 123% rok do roku.”
  • Jakość wyników. Zwrot z kapitału (return on equity) wynosi 33,28%, marża operacyjna 45,62%, marża brutto 68,82%. Wskaźnik zadłużenia do kapitału własnego (debt to equity) to 0,176, a pokrycie odsetek (interest coverage) wynosi 53,89x. To przypomina twierdzę finansową zdolną sfinansować rozbudowę. W jednym kwartale akcjonariuszom zwrócono 12,7 mld USD, czyli o 32% więcej rok do roku.
  • Energia jako bariera wejścia. Microsoft intensywnie finansuje ponowne uruchomienia elektrowni jądrowych, inwestuje w SMR (ang. small modular reactors — małe modułowe reaktory jądrowe) oraz inicjatywy ułatwiające przyłączenie do sieci. Dzięki temu energia przestaje być zewnętrznym, egzystencjalnym ryzykiem, a staje się zasobem firmy. Laboratorium Lawrence'a Berkeley'ego (LBNL) prognozuje, że centra danych mogą pochłaniać od 6,7% do 12% zużycia energii elektrycznej w USA do 2028 r. Moc jest dziś wąskim gardłem. Microsoft kupuje swoją pozycję w tej kolejce.

Dlaczego nie wolę Amazonu, Alphabetu czy NVIDII? Amazon i Alphabet obsługują chmury, ale nie dysponują około 27% udziałem w OpenAI o wartości około 135 mld USD, z prawami własności intelektualnej przedłużonymi do 2032 r. i zobowiązaniem do dodatkowych usług Azure szacowanym na 250 mld USD ze strony kontrahenta. To strukturalne zabezpieczenie przychodów, którego inni hyperscalerzy nie odtworzą przez zwykłe wystawienie czeku. NVIDIA to dostawca sprzętu — „pick-and-shovel” (dostawca narzędzi) — a ja wolę być właścicielem infrastruktury pobierającej czynsz pod podpisanym backlogiem niż dostawcą sprzedającym w cyklu wymiany.

Główne ryzyko to nakłady inwestycyjne (capex). W jednym kwartale nakłady inwestycyjne osiągnęły 30,88 mld USD, czyli wzrost o 84,39% rok do roku. Powszechna krytyka wskazuje, że infrastruktura AI może amortyzować się szybciej niż tory kolejowe czy światłowody, a chipy stają się przestarzałe w około dwóch latach. To częściowo prawda. Moja odpowiedź: 627 mld USD RPO to skonsolidowane, kontraktowane przychody przypisane tym aktywom. Jeśli backlog przestanie rosnąć, zweryfikuję swoją ocenę. Na razie nadal się podwaja.

Dlaczego kupuję dalej? W ciągu dziesięciu lat Microsoft zwrócił 695,26%. Firmy zdolne do długoterminowego mnożenia wartości często wynagradzają inwestorów, którzy patrzą poza szum jednego kwartału. Microsoft buduje to, czego erze AI nie da się wyprodukować na żądanie: zagwarantowany dostęp do mocy na podstawie podpisanych umów. To powód, dla którego wciąż naciskam przycisk „kupuj”.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.