Czy kupować akcje SpaceX po korekcie? Moja uczciwa ocena
Debiut Space Exploration Technologies (NASDAQ: SPCX) jako nowej spółki notowanej na rynku publicznym był wyjątkowo udany. SpaceX zadebiutował wyceną IPO na poziomie ok. 1,8 bln USD, co od razu plasowało go w gronie 10 największych spółek pod względem kapitalizacji. Wkrótce po ofercie kurs wyraźnie wzrósł.
Teraz jednak widać, że początkowy entuzjazm nieco wygasa. Akcje firmy z sektora technologii kosmicznych i sztucznej inteligencji (AI) skorygowały się umiarkowanie w dół od ustanowionego w zeszłym tygodniu maksimum.
Część inwestorów może się zastanawiać, czy to dobry moment na zakup „po korekcie”. Warto jednak zaznaczyć, że ta ruch cenowy nie wynika z pogorszenia podstaw działalności ani perspektyw wzrostu. Argumenty przemawiające za spółką na poziomie biznesu pozostają w mocy.
SpaceX nadal mocno dominuje w usługach satelitarnego internetu. Spółka utrzymuje też przewagę w obszarze wynoszenia ładunków, korzystając z rakiet Falcon 9 oraz wielokrotnego użytku statku kosmicznego Starship. Dodatkowo jednostka xAI podpisała głośne kontrakty na dostęp do mocy obliczeniowych z Anthropic oraz Alphabet (NASDAQ: GOOG) (NASDAQ: GOOGL) Google.
W tej sytuacji część rynku widzi przestrzeń do dalszego umacniania pozycji SpaceX. Viraj Patel, Deputy Head of Research i Partner w niezależnej firmie badawczej Vanda Research, uważa, że tzw. „Magnificent Seven” mogą zostać wypierani przez „Fab 10” — czyli pierwotnych siedmiu członków plus SpaceX, Anthropic i OpenAI.
Jednocześnie obawy dotyczące wyceny nie zniknęły mimo cofnięcia kursu. Bob Greifeld, były CEO Nasdaq (NASDAQ: NDAQ), zwrócił uwagę, że SpaceX nie jest notowany w oparciu o swoje fundamenty. Według niego połączenie bardzo ograniczonej puli akcji dostępnej dla inwestorów detalicznych oraz uwzględnienie spółki w dużych indeksach, takich jak Nasdaq-100, sprawiły, że cena akcji oderwała się od „prawdziwej” wartości biznesu.
Jaką wartość powinien odzwierciedlać biznes? Analitycy Morningstar (NASDAQ: MORN) oszacowali wartość godziwą na 63 USD za akcję. To przekłada się na kapitalizację rzędu ok. 830 mld USD, czyli nieco ponad jedną trzecią aktualnej kapitalizacji SpaceX.
W praktyce oznacza to, że nawet po ostatniej korekcie rynek — w ocenie przytaczanych wyliczeń — pozostaje daleko od wyceny uzasadnianej fundamentami. Jako potencjalny scenariusz na lepszy punkt wejścia wskazuje się dalszy rozwój sytuacji pod koniec roku, gdy wygasną ograniczenia (lock-upy), a część insiderów może zacząć sprzedawać.
Pytanie, czy teraz kupować akcje Space Exploration Technologies, wciąż pozostaje więc otwarte — tym bardziej, że część inwestorów wybiera inne spółki o bardziej atrakcyjnym, ich zdaniem, bilansie ryzyka i potencjalnej stopy zwrotu.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.