Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

JPMorgan: skup obligacji Bessenta przypomina spłatę hipoteki kartą kredytową, a dług USA sięga 40 bln USD

Redakcja InwestHub · 25 sierpnia 2026 17:48

Dług pozostaje długiem, niezależnie od jego nazwy. Jeśli potrzebne są dodatkowe pieniądze, współczesne rządy często finansują je kolejnymi pożyczkami. To podejście wydaje się preferowaną strategią wielu państw.

Poziom zadłużenia państw na całym świecie jest obecnie niemal niewyobrażalny. Według Institute of International Finance łączny globalny dług, obejmujący wszystkie sektory i rodzaje finansowania, przekracza 350 bln USD. To około 305% światowego PKB, w porównaniu z 240% w 2005 roku.

Przyzwyczajenie do finansowania wydatków pożyczonymi pieniędzmi może tłumaczyć, dlaczego sekretarz skarbu USA Scott Bessent jest tak pewny swojego najnowszego planu mającego ograniczyć obawy związane ze słabnącym popytem na obligacje. Zakłada on odkupienie części zadłużenia, a następnie ponowną emisję papierów na innych warunkach.

Plan przedstawiony pod koniec ubiegłego tygodnia ma poprawić sytuację na rynku poprzez skup długoterminowych obligacji o wysokiej rentowności. Inwestorzy coraz bardziej obawiają się bowiem, jak te instrumenty poradzą sobie w warunkach niepewności gospodarczej.

Problem polega na tym, że zakup długoterminowych obligacji ma zostać sfinansowany emisją papierów krótkoterminowych. James Sullivan z JPMorgan porównał tę operację do „spłacania hipoteki kartą kredytową”. Jego zdaniem takie rozwiązanie „może działać przez jakiś czas, ale w końcu rozbieżność staje się coraz bardziej widoczna”.

Sullivan, współszef globalnego zespołu badań fundamentalnych JPMorgan, przedstawił to porównanie w programie CNBC „Squawk Box” 21 sierpnia. Ostrzegł, że Departament Skarbu jedynie odracza problem wysokiego zadłużenia. Możliwości skutecznego rozwiązania tej sytuacji przez resort są niestety ograniczone, dlatego eksperci krytykują tymczasowe posunięcie.

### Szybki efekt, ale co z długoterminową perspektywą?

Po ogłoszeniu planu rentowność 30-letnich obligacji skarbowych spadła do 5,18%. W poprzednim tygodniu sięgnęła 5,34%, czyli najwyższego poziomu od 19 lat. Później wzrosła ponownie, zbliżając się do 5,25%.

Niektórzy twierdzą, że zaskakujący termin działania był jego najważniejszym elementem. Należy do nich Padhraic Garvey, szef działu analiz amerykańskich w banku ING, który przyznaje, że plan jedynie „osłabi, ale nie zatrzyma presji”.

„Podejmując działania i sygnalizując większy skup obligacji, Departament Skarbu USA może częściowo pokazywać rynkowi, że obserwuje sytuację, monitoruje ją i jest gotów działać” – napisał Garvey w analizie z 19 sierpnia.

„Można było to zrobić dwa tygodnie wcześniej, przy okazji standardowego kwartalnego komunikatu. Sam fakt, że dzieje się to teraz, sugeruje dodatkowy motyw – uspokojenie nastrojów, gdy rentowność obligacji długoterminowych wyraźnie rośnie” – dodał.

Dla części obserwatorów decyzja Departamentu Skarbu wygląda jednak nie tyle na próbę przejęcia kontroli nad sytuacją, ile na paniczną reakcję.

Amerykański dług publiczny sięga obecnie 40 bln USD. Niepokój zwiększają także inflacja oraz nadmierne zadłużanie się w celu finansowania gwałtownie rosnących wydatków związanych ze sztuczną inteligencją. Wszystko to wywiera presję na spadek cen obligacji. Właśnie dlatego ostatnio dochodziło do wyprzedaży tych papierów nie tylko w USA, lecz także na całym świecie. Obligacje od dawna są uznawane za jedną z najbezpieczniejszych klas aktywów.

### Jak działa plan i co oznacza dla konsumentów

Departament Skarbu poinformował, że co najmniej podwoi skalę operacji skupu obligacji mających zapewnić płynność na rynku. Chodzi o papiery o terminie zapadalności od 10 do 30 lat, a łączna wartość operacji ma przekroczyć 4 mld USD. Skupy zaplanowano na 9 września i 4 listopada 2026 roku. Szczegóły przyszłych operacji zostaną ogłoszone 4 listopada.

Obniżenie rentowności obligacji w ten sposób, choć nie jest trwałym rozwiązaniem, powinno ograniczyć wzrost innych kosztów kredytu. Rentowności obligacji stanowią bowiem punkt odniesienia dla wielu innych stawek pożyczkowych. Dzięki temu nie powinny one jeszcze bardziej rosnąć i dodatkowo obciążać już nadmiernie zadłużonych gospodarstw domowych.

Nie zmienia to jednak faktu, że koszty życia już są wysokie. Takie działanie może jedynie zapobiec ich jeszcze większemu wzrostowi.

W obecnych warunkach Departament Skarbu wydaje około 3 mld USD dziennie na odsetki dla posiadaczy obligacji. Jednocześnie inwestorzy posiadający te papiery mogą stracić pieniądze, gdy obligacja dojdzie do terminu wykupu albo gdy sprzedadzą ją na rynku wtórnym, czyli po jej pierwotnej emisji. To dodatkowo zmniejsza popyt na obligacje, a tym samym ogranicza dostęp rządu do finansowania.

Tak wysoki i nadal rosnący dług federalny, jeśli nie zostanie odpowiednio ograniczony, może nieuchronnie pogarszać jakość życia obywateli. Skutki mogą obejmować wyższe codzienne wydatki, droższe pożyczki i kredyty oraz wyższe podatki. Problem będzie szczególnie poważny, jeśli PKB nie będzie rosło wystarczająco szybko, aby choć próbować nadążyć za skalą zadłużenia.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Obligacje i stopy

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.